Framzeta
Pismo SF FRAMLING. Numer 4 [sierpień-wrzesień 1999]

Poprzednia strona Spis treści Następna strona

Eryk Remiezowicz

"The Best of Cordwainer Smith"

Zbiorek rozpoczyna pierwsze, debiutanckie opowiadanie Smitha to "Scanners Live in Vain". Smith postawił ludzkiej ekspansji w Kosmos przedziwną przeszkodę. Pokonamy ją, ale trzeba będzie za to zapłacić - najpierw odczłowieczeniem, potem śmiercią. Potem jest "The Lady Who Sailed The Soul". Romans, jakby się kto pytał. Ale romans, który w pełni wykorzystuje wymyśloną przez Smitha niezwykłą metodę podróży przez Kosmos. Opis wrażeń bohaterki podczas tytułowej podróży to popis wyobraźni i umiejętności autora - spróbujcie sami opisać wrażenia kogoś, kto rękę podnosi przez kilka tygodni, ale wydaje mu się, że trwa to tyle co normalnie. "The Game of Rat and Dragon" można przeczytać w trzecim tomie "Drogi do science fiction". Smakowity kąsek dla miłośników kotów (oops, partnerów, przepraszam), ale również dla tych, którzy lubią wojny w Kosmosie. Jak to możliwe? Cordwainer potrafi. "The Burning of the Brain" to znowu miłość w wydaniu Smitha. Tym razem zaborcza i prowadząca do zniszczenia. Wszystko na statku do planoformowania, gdzie rozgrywa sie historia pokazująca jeszcze jedną z możliwych stron ludzkiej natury. Co jest prawdą, a co fałszem w naszej historii? Do takiego pytania zmusza opowiadanie "Golden the Ship Was - Oh! Oh! Oh!". Jest rebelia i tłumiąca ją władza,a tytułowy złoty statek też odgrywa w tym ważną rolę. Ale nieco inną niż wydaje się to reszcie świata. "The Crime and the Glory of Commander Suzdal" to najbardziej feministyczne opowiadanie sf jakie czytałem. Nie występuje w nim jednak żadna kobieta i nikt nie wygłasza sloganów. To, że kobiety są mężczyznom niezbędne do normalnego funkcjonowania po prostu wynika z sytuacji. Plus, znowu koty - tym razem rozumne i latające w Kosmosie. "The Dead Lady of Clown Town" to opowiadanie niezwykle wzruszające. Po raz pierwszy podludzie, istoty o ludzkich kształtach, ale wyhodowane ze zwierząt upominają się o swoje prawa. Ale nie jest to spisek zakończony buntem. Nie, to że są ludźmi pokazują, w zupełnie inny,  dużo skuteczniejszy sposób. "The Ballad of Lost C'mell" pokazuje niewielkie wydarzenie, które doprowadziło do równouprawnienia podludzi. Opowiadanie, które ciągle wraca i które chciałoby się ciągle czytać. Czy to ze względu na piękną K'mell, czy też po to żeby poznać surowego Lorda Jestocosta. Dwa z opowiadań poświęcił Smith problemowi wolnej woli. W "Under Old Earth," Lord Sto Odin szuka lekarstwa na stagnację, która ogarnęła ludzkość. Okazuje się, że należy odrzucić system, który zapewniał każdemu bezpieczeństwo i długie spokojne życie. Trzeba pozwolić ludziom ryzykować. "Alpha Ralpha Boulevard" pokazuje właśnie moment tej przemiany. Dowiadujemy się, co można dzięki takiej przemianie zyskać, ale również tego, ile można stracić. "Mother Hitton's Littul Kittons" to opowieść o kosmicznych złodziejach, dla których autor nie ma litości. Czeka ich kilkaset ciężkich lat. A "littul kittons" to nie literówka, tylko bardzo niezwykły system obrony planetarnej. Cały zbiorek kończy "A Planet Named Shayol" opowieść o przerażającej planecie więziennej. Zesłanie tam było karą gorszą niż śmierć, a skazańców przed podróżą pytano, czy chcą zostać oślepieni i pozbawieni rozumu. Jednocześnie planeta ta była głównym dostawcą zapasowych części ciała.

Smith ma pomysły, jakich nigdzie indziej nie można znaleźć, a które, kiedy już je się poznało, wydają się logiczne, naturalne i wynikające z naszej teraźniejszości. Co więcej, potrafi połączyć swoje wizje ciekawą intrygą. A co najważniejsze - opowiada w sposób, który czytelnika porusza. Czytanie tych opowiadań, to przeżycie, bo są one pełne uczuć, które staną się również naszymi uczuciami.


Poprzednia strona Spis treści Następna strona