Framzeta
Pismo SF FRAMLING. Numer 5 [pażdziernik-listopad 1999]

Poprzednia strona Spis treści Następna strona


Eryk Remiezowicz

Glen Cook  Październikowe dziecko

Pierwszy tom cyklu Imperium Grozy był taki sobie. Zapada cień wszystkich nocy to książka fantasy, jakich wiele - przygoda i magia, czarodzieje i wojownicy. Warto jednak kupić tę książkę, żeby lepiej rozumieć Październikowe dziecko. Gdybym miał porównywać, to tom pierwszy jest jak opis bitwy pod Stalingradem i fragmentów pierwszej wojny światowej, podczas gdy w tomie drugim autor pokazuje nam, jak wyglądała cała druga wojna światowa.

Drugi tom cyklu to Glen Cook, jakiego dotychczas nie było. Nasuwa się porównanie do Gry o tron i cyklu Imperium Feista. Całego swojego talentu do knucia intryg, tak widocznego w cyklu o detektywie Garretcie, autor używa do splątania losów głównych bohaterów. Książka pełna jest intryg i spisków, czasem rozwiązywanych w zamkowych salach, czasem zaś na polu bitwy. Każdą stronę przewraca się w napięciu, czekając na dalszy rozwój sytuacji.

W całej tej plątaninie musza orientować się bohaterowie. Jak zwykle u Cooka, nie chodzi im o podążanie za szczytnym celem i walkę o Dobro - muszą opiekować się swoją rodziną i robić to, co w danej chwili wydaje się najlepszym wyjściem z sytuacji. Są to normalni ludzie, rzuceni w wir niezwykłych wydarzeń mających ustalić tory, po jakich toczyć będzie świat przez kilka najbliższych tysiącleci.

Autor zostawił sobie wiele w zanadrzu. Cały czas niejasne są motywy działania wielu kluczowych postaci. Możemy próbować zrozumieć postępowanie niektórych z nich, ale nie zawsze nam się to uda. Cook nie zawiesza nas jednak w powietrzu - książka jest zamkniętą całością i pomimo że tak wiele zostaje jeszcze do wyjaśnienia, nie ma odczucia niedosytu i niecierpliwości.

Zaskoczeniem jest także zmiana głównego bohatera książki. W Zapada cień wszystkich nocy wydarzenia obserwowaliśmy z punktu widzenia Nepanthe - potomkini wicekrólów Ilkazaru i Varthlokkura - nieśmiertelnego i prawie wszechpotężnego czarodzieja, sprawcy upadku Ilkazaru. Książka była opisem ich przedziwnego romansu. Bohater drugiego tomu odgrywa rolę raczej drugorzędną.

W Październikowym dziecku głównym bohaterem jest bowiem Bragi Ragnarsson, prosty najemnik, obdarzony potężną dawką zdrowego rozsądku i umiejący wykorzystać swoje doświadczenia. Wbrew swojej woli trafia do upadającego królestwa, aby wyciągnąć je z beznadziejnej sytuacji. Bezbłędnie wykorzystuje wszystko, co wie o społeczności królestwa. Wygrywa dzięki temu bitwy, ale potrafi również prowadzić działania dyplomatyczne. Swoją drogą, opis skomplikowanych zależności narodowościowo-historyczno-ekonomicznych jest naprawdę mistrzowski. Cały czas towarzyszą mu jednak intrygi jego przyjaciela (?) Harouna ben Youssifa, a nad jego karkiem cały czas wisi tajemnicze zagrożenie ze wschodu. Jego życie uczuciowe komplikuje się również niepomiernie. Skończy się to wszystko wstrząsającym finałem w dwóch aktach. Nadal jeszcze nie wiadomo, kto wygrał, a kto przegrał. Czekajmy cierpliwie trzeciego tomu.


Glen Cook Październikowe dziecko, Rebis 1999


Poprzednia strona Spis treści Następna strona