|
|
|
Wszystko, co wiedziałem o filmie przed pójściem do kina to to, że jest to pełnometrażowa wersja serialu bardzo lubianego przez część moich znajomych. Serial jest ponoć zabawny, pełen abstrakcyjnego humoru, a w każdym odcinku ginie Kenny. Tak. Tutaj też Kenny ginie. Początek dobrze się zapowiada - dobra piosenka, abstrakcyjny humor widać od samego początku. Tylko później... Grupka bohaterów (dzieci z podstawówki) wybiera się do kina na film pary kanadyjskich komików. Film pełen kloacznego humoru i obrzydliwego języka. Dzieci oczywiście zaczynają go powtarzać, za nimi inne. W wyniku głupiego zakładu ginie Kenny, na co matki paskudnie klnących dzieciaków zakładają MAC - Mothers Against Canada. Doprowadzają do uwięzienia komików, co w efekcie wywołuje wojnę USA - Kanada. W to wszystko wplątany jest Szatan i Saddam Hussein. Cała intryga interesująca, pełna ironii i satyry niemal ze wszystkiego. Scena, w której pojawia się Bill Gates, wywołała w kinie aplauz, rozłożył mnie całkiem cytat z Phantom Menace.
Po seansie jeden ze znajomych, z którymi byłem w kinie, widząc moje mieszane uczucia stwierdził: za stary jesteś. Widocznie tak, ale jeśli ten film jest znakiem czasu, to przeraża mnie to, co nadciąga. Chociaż, film ma i pozytywne efekty. Od kiedy go obejrzałem, wyraźnie poprawiła się jakość mojego słownictwa. Odechciało mi się kląć.
? ? ? ? ? To nie jest film dla dzieci! Dystrybutor ustalił, że minimalny wiek to 15 lat. Ja uważam, że to za mało. Jeśli twoje dziecko będzie chciało pieniędzy na kino i okaże się, że właśnie o ten film chodzi, to masz trzy możliwości:
Dlaczego tak nietypowo zaczynam? Otóż wyobraźcie sobie film animowany, musical, w którym stężenie bluzgów jest większe niż w Psach. O czym opowiada ten obraz? O filmie, w którym stężenie bluzgów jest większe niż Psach... Jest oto sobie małe miasteczko gdzieś w USA. Nie jest to metropolia, wręcz przeciwnie, można powiedzieć, iż jest to zadupie. Wszyscy wszystkich znają, nigdy nic się nie dzieje (nie licząc okazjonalnych zrównań miasteczka z ziemią, o czym możemy dowiedzieć się z serialu South Park). Żyją tam normalni ludzie, mają swoje normalne sprawy, wychowują normalne dzieci. Jak w normalnym życiu, nie mają zbyt wiele czasu dla swoich pociech, a to się czasami źle kończy. Wystarczy bowiem, że do kin wejdzie nowy, zagraniczny film autorstwa komików kanadyjskich: Terrence'a i Philipa. To będzie początek całej sprawy... Na samym początku wspomniałem o wulgaryzmach. Może to część ludzi zniechęcić, powodując powstawanie opinii, iż film jest bezsensowny i chodzi w nim tylko o przekleństwa. Nie jest to do końca prawda. Miasteczko South Park niesie w swej treści kilka nauk typu:
Nie mogę ocenić tego filmu. Z jednej strony może wzbudzić gwałtowne reakcje tych, którzy słowo 'kurwa' wyrzucają poza nawias języka polskiego; z drugiej strony, wychodząc z kina miewa się wrażenie, że to film o nas, tu i teraz. Niestety, nikomu nie można wyjaśnić, czym jest ten film. Musicie zobaczyć go sami.
|