Framzeta: Publicystyka
Pismo SF FRAMLING   Numer 8   [maj - lipiec 2000]

Poprzednia strona Spis treści Następna strona


Konrad R. Wągrowski

Czy Deckard był replikantem?

Nieskromnie mówiąc, na łamach aktualnego numeru Framzety, w poniższym artykule rozstrzygniemy jeden z najważniejszych dylematów fantastyki naukowej. Odpowiemy, czy Deckard, główny bohater słynnego filmu Ridleya Scotta Blade Runner (w Polsce znanego jako Łowca androidów), był replikantem.

Na początek jednak może kilka słów wprowadzenia. Powszechnie wiadomo, że znane są dwie wersje tego filmu: tzw. producencka, którą mieliśmy okazję oglądać najpierw oraz reżyserska ("director's cut"), która dotarła do nas później, ale obecnie jest bardzo rozpowszechniona na kasetach wideo. Wersja reżyserska, to wersja oryginalna filmu, natomiast wersja producencka, to film po poprawkach zasugerowanych przez producenta po niezbyt przychylnym przyjęciu przez widzów wersji oryginalnej. Odróżnić je można po tym, że w wersji producenckiej pojawiają się w tle komentarze głównego bohatera, dodane jest szczęśliwe zakończenie, natomiast usunięto z niej scenę snu Deckarda o jednorożcu. To główne różnice.

Dylemat, poruszony w temacie tego tekstu, dotyczy jedynie wersji reżyserskiej filmu. W wersji producenckiej wydaje się jasne, że grany przez Harrisona Forda Deckard jest przedstawicielem prawa, ścigającym replikantów, stworzonych genetycznie nadludzi, nielegalnych na Ziemi, w którym budzą się wyrzuty sumienia. Wersja reżyserska, jednakże, zdaje się sugerować, że ów łowca tak naprawde jest także jednym z replikantów, choć nie zdaje sobie z tego sprawy, dzięki wszczepionym nieprawdziwym wspomnieniom. Co o tym miałoby świadczyć? Wymieńmy po kolei:

Deckard wydaje się dużo silniejszy i sprawniejszy od normalnych ludzi, co widać zwłaszcza w scenach walki z przywódcą replikantów Royem Batty.

Replikantka Rachel pyta się Deckrda, czy test Voighta-Kampfa, świadczący o człowieczeństwie wykonywał na sobie. Nie ma odpowiedzi.

Deckardowi w jednej ze scen w pewien sposób błyszczą oczy, tak jak sztucznym stworzeniom i replikantom.

Deckard pije wódkę z rozciętą wargą, nawet się nie krzywiąc.

I wreszcie najważniejszy argument. Deckard śni w pewnym momencie sen, w którym pojawia się jednorożec. W końcówce znajduje przed drzwiami swego domu origami przedstawiające jednorożca, pozostawione przez wspierajacego go policjanta Gaffa. Czyżby to miało znaczyć "znam twoje wspomnienia, są sztuczne, jesteś replikantem"?

A jakie są argumenty przeciw? Przede wszystkim fakt, że nigdzie i nigdy nie było explicite powiedziane, że Deckard jest replikantem, ściaga i zabija on innych replikantów, wszystkie powyższe dowody to jedynie poszlaki, wreszcie wersja producencka zdecydowanie ukazuje Deckarda jako człowieka.

Dyskusje nad tym pochłonęły kilobajty debat internetowych i godziny rozmów w tzw. real life. Dziś dajemy Wam odpowiedź. Odpowiedź pochodzącą z najbardziej wiarygodnego źródła, od reżysera Blade Runnera Ridleya Scotta. Dzieki uprzejmości Wojtka Orlińskiego, możemy przedrukować fragment wywiadu, który przeprowadził on z Ridleyem Scottem z okazji premiery jego najnowszego filmu Gladiator. Wywiad (bez poniższego fragmentu) ukazał się w lipcu w Gazecie Wyborczej.

Wojciech Orliński: Czy Deckard jest replikantem? Proszę o prostą odpowiedź, żadnych 'ale', czy 'być może', po prostu 'tak' lub 'nie'.

Ridley Scott: Tak.

I wszystko jasne.

Specjalne podziękowania dla uczestników listy dyskusyjnej pl.rec.fantastyka.sf-f, a w szeczególności dla Andrzeja 'Septiego' Jarząbka i Jarosława 'Jalego' Loretza, za pomoc przy zbieraniu argumentów.


Rozpowszechnianie zamieszczonych w piśmie tekstów jest dopuszczalne wyłącznie za podaniem nazwiska autora i źródła (URL)
 

Poprzednia strona Spis treści Następna strona