|
|
|
Ten film jest parodią Star Treka, co oznacza, że nie zrozumiałem zapewne jednej trzeciej zawartych w nim aluzji, a mimo to uważam, że jest świetny. Akcja, po powolnych, pierwszych minutach, nabiera takiego tempa, że widz, niezdolny do innych działań, z zapartym tchem wodzi oczyma po ekranie w oczekiwaniu na ciąg dalszy. Scenariusz napisano według przepisów mistrzów kina, zamieszczając w odpowiednich miejscach inteligentne dowcipy i okraszając scenami bogatymi w wizualne wrażenia. W dodatku dialogi nie wywołują wątpliwości co do stanu umysłu twórców. To można obejrzeć i bez znajomości ST, a zabawa będzie i tak przednia. Jak parodia, to parodia. Zaczęto od porządnego obśmiania całego ruchu trekkich i całego serialu. Pokazuje się aktorów z Galaxy Quest (takie miano przybrał serial) jako zmęczonych ludzi, którzy marzą o zagraniu w czymś innym, a fanów GQ, jako beznadziejnie oderwaną od życia bandę przebierańców. Tak też widzą ich "normalni ludzie", których przypadek zetknął z miłośnikami serialu o przygodach statku Protector, bliźniaczej wersji Enterprise. Przyznam się, we mnie wzbudziło to sympatię do ruchu fanów serialu. W końcu, tak samo naśmiewają się z nas, fanów science-fiction.
Ten film jest wprawdzie parodią Star Treka, ale takiej parodii życzyliby sobie chyba fani wszystkich seriali tej planety. Bo pokazano tam też tą piękną stronę świata Federacji. Zrobiono to w sposób - choć to słowo jest wybitnie nie na miejscu - realistyczny. Załogą statku są bowiem obcy, którzy wierzą w ideały fikcyjnego serialu Galaxy Quest. Jedynymi ludźmi są aktorzy z gatunku homo sapiens, którzy zostali oficerami statku kosmicznego. Skonfrontowani z tymi naiwnymi kosmitami, którzy nie mają pojęcia, że telewizja to kłamstwo, po raz pierwszy muszą naprawdę zachowywać się tak jak postacie, które na co dzień grają, czyli jak porządni ludzie, co im się w gruncie rzeczy podoba. Swoją małą zemstę mają również fani serialu. Wychodzi na to, że wszystkie ich mundury, rysunki, gadżety, schematy i technobełkot mają jednak sens. Hm, może zacząć to w końcu oglądać?
|