|
|
|
Dobra wiadomość dla tych, którzy najchętniej marnują czas za pomocą gier zręcznościowych - oto macie okazję poobijać się dosłownie i w przenośni. Dostarczą jej wam wspaniali i niezrównani przybysze z cywilizacji Koules pod wodzą okrutnego imperatora Applepolishera (brzmi znajomo...). Oto, wyczerpawszy wszystkie zasoby naturalne w swoim świecie, zbliżają się do Ziemi, aby z nią zrobić to samo - co rzecz jasna nie może im się udać, gdyż na ich drodze staniesz Ty. Zostaniesz zredukowany do postaci kulki z dwoma wyłupiastymi oczkami, co pozwoli ci staczać zażarte boje w warunkach kształtowanych przez fizykę nieco odmienną od naszej (jeśli słyszałeś coś o zasadzie reakcji, to czym prędzej zapomnij). O tym i o wielu innych istotnych sprawach informują żółte napisy mknące w usianą gwiazdami przestrzeń (o! nawet wygląda znajomo ;-). Wróg nie stosuje wyrafinowanej taktyki, ale ma przewagę liczebną, więc wygrana nie będzie łatwa - będziesz musiał przewyższyć go przede wszystkim sprytem, a nie siłą. Zasady są proste - wybijaj innych, nie daj się wybić sam.
Wracając do grania: musimy stoczyć 100 potyczek, coraz trudniejszych i coraz bardziej urozmaiconych dzięki rozmaitym pomagajkom i przeszkadzajkom. Można wybrać poziom trudności - najtrudniejszy (nightmare) jest, jak się dowiedziałem od autora, możliwy do przejścia (co oznacza, że będę musiał go zmęczyć, grrrrr!). Dokumentacja (po angielsku) jest wyczerpująca, dodatkowe wskazówki można przeczytać na stronie domowej. Stawiam 4 framlingi, gdyż zapowiadana część dalsza musi być lepsza (i zasługiwać na 5). Miłego obijania!
|