|
|
|
|
ZAPOWIEDZI
RECENZJE
REPLAY
FREEWARE
INNE
VARIA
|
|
|
|
|
|
|
|
HELLFORCES
Nasi sąsiedzi ze wschodu nie próżnują - i trzaskają ostatnio masę świetnie zapowiadających się FPS-ów. Taki Stalker to już legenda, mimo że do premiery jeszcze masa czasu. Zapewne nie zawiedzie fanów, choć o bratnim Firestarterze też tak mówiono... No, ale, jak mówi najmądrzejsza księga świata - "nie troszczcie się o jutro; jutro samo się o siebie zatroszczy", zatem z osądami wstrzymajmy się do czasu premiery, a tymczasem zerknijmy, co przygotowuje w swych najtajniejszych syberyjskich laboratoriach firma Buka Entertainment.
Hellforces to FPS, jak sami autorzy mówią, "ukliszowiony" ("cliche" to, jak wszyscy wiedzą, określenie dowcipu z brodą po pas, czy ogólnie czegoś doskonale znanego, wręcz klasycznego do bólu). Wszystko, z czego składa się Hellforces, już prawdopodobnie gdzieś widzieliśmy. Ma tu być i suspens z Half-Life'a, i jatka z Serious Sama, i rzeźnia z Postala. (A wszystko wygląda na screenach niemal jak plagiat Painkillera, ale o tym już nikt nie wspomniał.) Będą zombie, demony, źli ludzie, a kto wie - może i ufo oraz hiszpańska inkwizycja (jej siłą jest to, że NIKT NIE SPODZIEWA SIĘ HISZPAŃSKIEJ INKWIZYCJI!).
Fabuła jest ambitna, jak na FPS przystało: sekta zwana Kościołem Nowego Świtu zaczyna skupować dusze. Ludzie, którzy je sprzedadzą, znikają gdzieś i słuch o nich przepada. Dziewczyna naszego herosa też miała nieszczęście dać się żądzy pieniądza - i wsiąkła jak kamień w wodę. Oczywiście dzielny macho nie zadzwoni na policję czy gdzieś, gdzie normalny człowiek najpierw by zadzwonił, ale chwyci 24 giwery (od magnum, przez kuszę, na kałachu kończąc) i sam rozprawi się z siłami ciemności. Będzie krwawo...
Grafika prezentuje się całkiem okazale (tja... jak Painkiller, nawet za bardzo jak Painkiller - szczególnie potworki). Ma oczywiście obsługę wszystkich bajerów, których nazwę ciężko wymówić, jak i dźwięk słyszalny pewnie nawet z samych niebios. Wymagania niskie nie będą, ale czy kogoś dzisiaj to dziwi? Oczywiście jest też AI zaawansowane odpowiednio do stopnia inteligencji przeciwników - tzn. zombiak będzie parł do przodu i nawet się przed kamieniem nie uchyli, ale demon to już inna sprawa. Czyli - standard. Miejmy nadzieję, że dobrze wykonany standard.
Do demonów postrzelamy sobie już jesienią tego roku.
|
|
|
|
|
|
|
|
|