|
|
VIVISECTOR
Tropikalna wyspa, złota plaża, palmy, ciepła woda oraz piękne widoki i zachody słońca nad morzem, cisza i spokój, tylko ty, schłodzony drink i piękne dziewczyny... Ale czy aby na pewno?
W takiej scenerii będzie rozgrywać się akcja nowej gry ze stajni Ukraińskiej firmy Action Forms. Jednak zamiast schłodzonego drinka w ręku i całej masy pięknych dziewcząt dostajemy pokaźny arsenał broni oraz ogromne ilości zwierzęco-ludzkich hybryd do eksterminacji.
Vivisector: Beast Inside to gra, której fabuła jest mocno powiązana z książką Herberta G. Wellsa pt. "Wyspa doktora Moreau". Akcja gry toczy się w 1987 roku, wtedy to nasz bohater po niefortunnym rejsie budzi się na pięknej plaży. Dookoła niego rosną palmy, za nim szumi piękne błękitne morze. Może i mielibyśmy ochotę zostać na tej pięknej wyspie, gdyby nie jeden szczegół, mianowicie wyspa ma wielu niemiłych lokatorów, którzy okazują się być efektami eksperymentów szalonego naukowca.
Tak więc po krótkim zapoznaniu się z sytuacją stawiamy sobie jeden cel: wydostać się z wyspy za wszelką cenę i w jednym kawałku. Podczas naszej wędrówki do wolności przez 24 obszerne poziomy, będziemy nonstop nękani przez 20 rodzajów najróżniejszych bestii. Menażeria, którą stworzył doktor Moreau jest doprawdy przerażająca. Staniemy oko w oko z takimi tworami, jak zionące ogniem lwy, goryle z granatnikami, kotopodobni, niemalże niewidzialni wojownicy, a także uzbrojone po zęby w broń maszynową wilkoludzie oraz wielu, wielu innych. Do skutecznej eksterminacji tychże bestii dostaniemy całą masę broni m.in. nóż, pistolet, shotgun, karabin szturmowy, ckm oraz kilka rodzajów materiałów wybuchowych.
Model rozgrywki będzie mocno zbliżony do tego, który znamy z Serious Sama, czyli nieustanna rzeźnia z udziałem niemalże hurtowej ilości przeciwników. Ja osobiście nie przepadam za tego typu produkcjami (chociaż przy Painkillerze bawiłem się przednio), ale są osoby, którym ta gra na pewno przypadnie do gustu i spędzą wiele godzin świetnie się bawiąc w mordowanie hord przebrzydłych mutantów.
Już w listopadzie tego roku zasiądziemy do Vivisector: Beast Inside. Pozostaje tylko czekać.
Manieq
|
|