WSTĘPNIAK...1
ZAPOWIEDZI
Hellforces...2
Stalin Subway...3
You are Empty...4
Brothers in Arms...5
Vivisector...6
Xpand Rally...7
RECENZJE
GRA MIESIĄCA: Spellforce...8
Manhunt...9
Crusader Kings...10
Nosferatu...11
Sacred...12
Desert Rats vs. Afrika Korps...13
Joanna d'Arc...14
Disciples 2...15
Disciples 2: Bunt Elfów...16
Starmageddon 2...17
REPLAY
Heli Heroes...18
Starcraft...19
FREEWARE
Soldat...20
INNE
Cheats...21
Humor...22
VARIA
Odejdź od komputera... ...23
Cyberkrzyk...24

Manhunt: The Final Cut

Po kolejnych częściach z serii Grand Theft Auto panowie z Rockstar obiecywali wydać najbrutalniejszą i najkrwawszą grę w historii gier komputerowych. Tą grą miał być Manhunt. Poczekaliśmy na nią trochę i w końcu się ukazała, ale czy rzeczywiście jest to gra, jaką zapowiadali twórcy...?

Ladies and Gentelmens this is James Earl Cash!

Cała historia zaczyna się w momencie, kiedy to na naszym głównym bohaterze, niejakim Jamesie Earlu Cash zostaje wykonany wyrok śmierci. Uwierzcie mi, ale nigdy nie widziałem tak bezsensownego początku gry. Nasz skazany jednak o dziwo nie umiera, tylko budzi się w ciemnym pokoju, gdzie słyszy głos każący mu podnieść słuchawkę. Jak się okazuje tajemniczym głosem jest chory psychicznie reżyser Lionel Starkweather, który uratował nam życie, ponieważ wymyślił sobie, że zrobi reality show, w którym Cash będzie grał główną rolę - żywy cel dla innych morderców jego pokroju. I taki jest właśnie cel tego nietypowego przedsięwzięcia - mamy przeżyć, zabijając innych w jak najbrutalniejszy sposób.

Ukryj się i zabij...

Na początku gry jesteśmy prowadzeni cały czas przez głos reżysera. Wyjaśnia nam wszystko, co i jak powinniśmy robić. Chcąc nie chcąc musimy go słuchać, bo innego wyjścia nie mamy. Gra jest typową skradanką, co oznacza, że będziemy musieli się ukrywać przed napastnikami i w dogodnym momencie sami zaatakować. Przez cały czas gry widzimy radar, który pokazuje nam naszą aktualną pozycję oraz położenie wroga i kierunek, w którym patrzy. Są trzy kolory wskaźników: kolor żółty oznacza, że wróg spokojnie sobie chodzi i nawet nie wie, że czaimy się na niego gdzieś w pobliżu. Pomarańczowy wskaźnik pojawia się, gdy przeciwnicy są zaalarmowani, lecz nie wiedzą jeszcze gdzie jesteśmy, natomiast czerwony kolor oznacza dla nas już tylko otwartą walkę.

...tylko najefektowniej jak możesz!

I tu tkwi cała oryginalność tego reality show. Mamy mordować jak najbrutalniej, aby przyciągać przed telewizory jak największą widownię. Swoją drogą, kto o zdrowych zmysłach chciałby oglądać tego typu program? Cała taktyka w tej grze jest banalnie prosta: podchodzimy Cashem nieopodal wroga i przytulamy się plecami do jakiejś ściany, przy której nikt nas nie zauważy i uderzamy w nią pięścią lub czymś, co akurat w niej trzymamy. Wróg zaalarmowany zaczyna iść w naszym kierunki coś podejrzewając, po czym stwierdza, że chyba się przesłyszał i odchodzi na swoje miejsce. My tymczasem cichuteńko podchodzimy do niego i przytrzymując klawisz ataku bestialsko go mordujemy z wymalowanym wyrazem na twarzy, że się koleś nie przesłyszał. Im dłużej przytrzymamy klawisz, tym zabójstwo będzie bardziej brutalne. Za takie morderstwa, w których pokazują się krótkie, drastyczne filmiki otrzymujemy gwiazdki, czyli końcową ocenę naszej "pracy". Dzięki tym gwiazdkom będziemy mogli uzyskać różne kody itp. Oczywiście wszystko możemy załatwić szybko i efektownie, ale czasami trzeba będzie się nieco dłużej pomęczyć z wrogiem poprzez otwartą walkę, czego nie polecam (o ile istnieje możliwość szybkiego wyeliminowania wroga to ta metoda jest dużo skuteczniejsza :) ), gdyż może to się dla nas skończyć tragicznie, czyli śmiercią głównego bohatera. Co ciekawe po śmierci nie pojawia się napis Game Over, tylko Scene Failed. Jeśli już jestem przy śmierci warto wspomnieć o save`ach. Tych nie będziemy mogli robić w dowolnym momencie, tylko dopiero po odnalezieniu kasety. Jest to bardzo uciążliwe, ponieważ kasety są od siebie bardzo oddalone, przez co niektóre fragmenty gry będziemy musieli przechodzić kilkakrotnie. Nawet nie zdajecie sobie jak wkurzająca jest śmierć tuż przed kasetą i fakt, że cały fragment, z którym tak się męczyliśmy musimy przechodzić od nowa.

Mordercy wcale nie są głupi

Duży plus grze należy się za AI przeciwników. Kiedy tylko mogą, usiłują nas zajść z różnych stron. Kiedy pokonamy kilku reszta nie rzuca się na nas w akcie desperacji, tylko starają się uciec i ewentualnie wezwać posiłki. Również zachowanie się naszych wrogów zależy od tego, co aktualnie trzymamy w naszych dłoniach. Bardzo mile mnie zaskoczyli trzej panowie z pałkami i łomem, którzy na widok mojego shotguna, nieśmiało zaczęli podchodzić, a kiedy zabiłem jednego z nich reszta narobiła w portki i uciekła.

Narzędzia zbrodni

W grze jest bardzo dużo rodzajów narzędzi, z których będziemy mogli korzystać. Od plastikowej torebki i kastetów, poprzez kije baseballowe, tasaki i młotki, a na shotgunie i pile mechanicznej kończąc. Ta ostatnia broń jest najgroźniejsza w całej grze, a skutki spotkania się z nią są nie do opisania. W grze możemy również korzystać np. z butelki, czy cegły, lecz służą one jedynie do wabienia wroga. Trochę dziwne, że nie można tutaj stuknąć faceta butelką w głowę by go ogłuszyć.

Kamera, Akcja!

Akcja gry toczy się nocą, głównie na ulicach, w magazynach, domach itp. miejscach. Głównego bohatera widzimy z perspektywy trzeciej osoby, choć możemy się przełączyć na widok FPP. Co ciekawe w tym trybie możemy się tylko... rozglądać! Nie możemy się ani poruszyć, ani dokonać jakiejkolwiek akcji, gdyż od razu gra nas przenosi do standardowego trybu TPP, przez co widok z oczu Casha jest praktycznie bezużyteczny. Grafika w grze nie powala na kolana. Owszem jest ładna, ale wodotrysków graficznych w tej grze nie uświadczymy. Przez cały czas widzimy "zabrudzony" ekran, co było celowym posunięciem autorów, by gra była mroczniejsza. Cut-scenki zaś wyglądają jak filmy na zjechanej kasecie wideo, a nawet gorzej, chociaż sam wygląd tych filmików przypadł mi do gustu.

Ach ten dźwięk

Sporą zaletą Manhunta jest oprawa dźwiękowa. Przez cały czas słyszymy bicie serca Casha, a kroki i odgłosy przeciwników (którzy bardzo lubią sobie pogawędzić) są bardzo realistyczne i czasami bardziej przydatne niż radar, o ile oczywiście dysponujemy dobrym sprzętem muzycznym podłączonym do komputera. Oprócz genialnej oprawy dźwiękowej jest tutaj także muzyka - spokojna i nienachalna, a jednak budująca atmosferę gry - czyli taka, która do skradanek najlepiej pasuje.

Kupić, nie kupić?

Gra oczywiście przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich, ale jednak wiadomo, że sprzedawcy mają gdzieś oznaczenia na pudełkach i sprzedadzą ją dziecku bez mrugnięcia okiem. A jeśli nawet nie sprzedadzą to do sklepu pójdzie tatuś czy mamusia i kupi swojemu dziecku tę grę nie zważając na to, co ta gra sobą reprezentuje. Są nawet pierwsze ofiary tej gry - w Wielkiej Brytanii 17-latek zamordował swojego młodszego kolegę zafascynowany Manhuntem. Jak widać gra nie jest przeznaczona dla osób z zaburzeniami psychicznymi czy bardzo wrażliwych. W Polsce od kupna tej gry może odstraszyć również jej cena, która w naszym kraju wynosi 139,90 zł czyniąc ją przy innych grach bardzo drogą. Tę grę mogę polecić jedynie zgłodniałym fanom skradanek oraz wiernym fanom twórców GTA. Jeśli ktoś myślał, że Manhunt zaspokoi jego chore myśli i marzenia to od razu niech da sobie z ta grą spokój. Jeśli ktoś szuka mocnych wrażeń to prędzej je znajdzie nocą przechadzając się po jakimś dużym blokowisku niż w tej grze.

Poprzednia strona
Strona główna
Następna strona