WSTĘPNIAK...1
ZAPOWIEDZI
Hellforces...2
Stalin Subway...3
You are Empty...4
Brothers in Arms...5
Vivisector...6
Xpand Rally...7
RECENZJE
GRA MIESIĄCA: Spellforce...8
Manhunt...9
Crusader Kings...10
Nosferatu...11
Sacred...12
Desert Rats vs. Afrika Korps...13
Joanna d'Arc...14
Disciples 2...15
Disciples 2: Bunt Elfów...16
Starmageddon 2...17
REPLAY
Heli Heroes...18
Starcraft...19
FREEWARE
Soldat...20
INNE
Cheats...21
Humor...22
VARIA
Odejdź od komputera... ...23
Cyberkrzyk...24

Disciples 2

Nastroje panujące na boskich Planach Materialnych były mieszane. Właśnie skończyły się pierwsze Wielkie Wojny. Krwawy konflikt, w który były uwikłane 4 rasy nareszcie dobiegł końca. Wojny nie wygrał nikt. Wszechojciec był zasmucony. Imperium, niegdyś potężne państwo, którym się opiekuje odniosło pyrrusowe zwycięstwo. Imperialne wojska uniemożliwiły co prawda otwarcie Piekielnej Bramy, jednak zapłaciły za to olbrzymia cenę. Wichry wojny zabrały Cesarzową, którą jeden z żołnierzy omyłkowo wziął za Sukkuba i ściął oraz Uthera, jedynego następcy tronu. Nie wiadomo, czy dziedzic imperialnej korony zginał czy tylko zaginął. Strata żony i syna doprowadziła do depresji Cesarza i formalnie Imperium pozbawione jest władcy oraz mocno nadszarpnięte wojną.

Smutek panował również w Świętej Kuźni, zwyczajowym miejscu przebywania Wotana. Bóg Górskich Klanów niedawno widział, jak Stromnir Gromowładny, władca wszystkich Krasnoludów odszedł do Valhalii. Pozbawione króla klany żyją w ciągłym strachu, obawiają się Ragnarok, Zmierzchu Bogów. W trakcie pierwszych Wielkich Wojen wielu z ich braci zginęło, śniegi leżące pod murami potężnych krasnoludzkch twierdz zmieniły barwę na aksamitną.

Mortis, ta co zsyła plagi, pani Nieumarłych Hord również nie była zadowolona. Zadała potężny cios Wotanowi, mordercy jej męża. Jej słudzy doprowadzili do upadku królestwo Krasnoludów, dzieci Wotana. Stromnir gromowładny zginął, zemsta się dopełniła. W chwili śmierci króla Krasnoludów Nieumarli znów udali się na wieczny spoczynek. Szkielety z klekotem się rozsypały, wampiry obróciły w proch, Nekromanci powrócili do swoich samotni. Jednak smak zemsty, mimo iż słodki, był krótkotrwały. Zemsta nie przywróciła życia Galleanowi, boskiemu mężowi. Bogini musiała znaleźć sposób na wskrzeszenie swojego małżonka.

Piekielny Plan był pusty. Bethrezzen, monarcha Legionów Potępionych, a niegdyś pierwszy z Aniołów i twórca Nevendaaru, zginął. Pozbawione dowódcy Legiony łatwo zostały wygnane przez Imperium do piekielnych otchłani. Jednak nie wypełniły woli swojego pana, Nevendaar, mimo iż mocno nadwątlony wojną, która się przez niego przetoczyła, nadal nie był całkowicie spopieloną krainą. Jednak demony wiedziały, że przed ponownym uderzeniem muszą doprowadzić do odrodzenia swojego władcy.

Wszechojciec nie mógł dłużej patrzeć na zniszczony świat. Użył swej boskiej mocy do odbudowania Nevendaaru. Nie miał z tym trudności, udało mu się znacznie udoskonalić dzieło Bethrezzena. Góry stały się wyższe, lasy gęstsze i pełne życia. Pod okiem nowego stwórcy wszystko rozkwitało. Szybko przestało być widoczne, że w krainie rozgrywał się olbrzymi konflikt. Pojawiły się nowe stworzenia, ptaki znów ćwierkały. Widząc odrodzenie Nevendaaru Anioły zaczęły wznosić pieśni pochwalne na cześć Wszechojca. Powrót życia do Nevendaaru spowodował zmniejszenie smutku w Imperium i królestwie Krasnoludów. W życiu mieszkańców znów pojawiła się wesoła muzyka, trochę uciszająca śpiewane dotąd pieśni śmierci. Wszystko wydawało się wracać do normy.

Układano pieśni na temat pierwszych Wielkich Wojen. Opiewano w nich bohaterów, którzy pokonywali wrogie armie i potwory kierując tylko sześcioma jednostkami. Opiewano władców stolic, w których stawiano wspaniałe budowle umożliwiające rozwój broniących królestwa żołnierzy. śpiewano o tym, jak nieopierzeni rekruci zdobywali doświadczenie w walce, rozwijając swoje umiejętności i dostając lepsze wyposażenie w stojących w stolicy budynkach wojskowych. Śpiewano o czasach, kiedy stratedzy królewscy opracowywali dokładne plany ruchów armii na każdy dzień i wysyłali gońców, mających dostarczyć nowe polecenia dowódcom wojsk. Śpiewano o czasach Rycerzy, Magów, Paladynów i Kapłanów, krasnoludzkich wojowników i alchemików, którzy stawali na polach bitew przeciwko Zombie, Szkieletom, Wilkołakom, Nekromantom czy Upiorom, Demonom, Czartom, Gargulcom. Wojska każdej z ras potykały się również z oddziałami Zielonoskórych, Elfów, Barbarzyńców. Walczono ze Smokami, Mantikorami, olbrzymimi Pająkami, zbuntowanymi Chłopami, grasującymi na gościńcach Zbirami, zamieszkującymi pokryte śniegiem górskie zbocza Niedźwiedziami Polarnymi. O tym, jak okropne były pierwsze Wielkie Wojny pamiętali tylko ci, których dotknęły one najbardziej.

Jednak już wkrótce czasy pokoju miały zniknąć. Pozbawione władcy Imperium zaczęło być toczone zgnilizną od wewnątrz. Lokalni baronowie z podstępnym Hubertem De Layle na czele postanowili wykorzystać słabość Cesarza i próbują przejąć kontrole nad państwem. Pogrążone w żałobie Górskie Klany z wolna próbują się podnieść z upadku. Pałają żądzą zemsty na Nieumarłych. Ogień powrócił do podziemnych kuźni, a każdy dzień przynosi kolejne tony zbroi i oręża. Mortis jeszcze raz przerwała spoczynek Nieumarłym, ponownie wżywając Hordy do walki. Chce, aby jej słudzy pomogli wskrzesić Galleana. Zaginiony przed laty Uther stal się schronieniem dla duszy Bethrezzena. Ponieważ ich monarcha powrócił, Legiony Potępionych szykują kolejny atak na Nevendaar. Nie spoczną, dopóki cała kraina nie spłonie. Imperialne wojska znów opuszczą stolice, w górach zagrzmi dźwięk rogów wojennych, znów pojawia się Nekropolie, a w kraterach wulkanów powstaną stolice Legionów Potępionych. Po raz kolejny wojenne wichry zawieją nad Nevendaarem, a armie czterech ras ponownie zetrą się na powierzchni krainy. Nadszedł kres pokoju. Nadeszły drugie Wielkie Wojny.

Poprzednia strona
Strona główna
Następna strona