Albumy
April Ethereal - "Advent"
Jest to już 4 z kolei materiał tego warszawskiego bandu. Niedawno do duetu warszawiaków dołączył trzeci pan, miejmy nadzieję że wyjdzie to wszystkim na dobre. Dobra co ja tu pieprze. Mało kto chyba nie słyszał jeszcze tego materiału, więc moja recenzja będzie dość lapidarna. Płytka zawiera niemal 40 minut "ciężkiej" i diabelnie orginalnej muzyki, rozłożone jest to na 8 utworów. Rodzaj muzyki określił bym jako dark-doom metal, z minimalnymi zapatrywaniami na death. Bardzo charakterytyczna jest perkusja, raczej automat który spełnia tą funkcję. Muszę przyznać że robi to wyśmienicie heh. Kolejna to bardzo dobry, typowy dla tego rodzaju muzy vocal ze świetnym akcentem. Brak tutaj tak częstego w polskich produkcjach sztucznego akcentu, czy jaiegoś zaciągania. Hm co dalej...? "Tajemniczość" i klimat materiału podtrzymują a czasem nawet wzmagają klawisze, które moim zdaniem mogłyby być bardziej wyeksponowane (np."Departure" czy w "Truth") Przypieprzyłbym się tutaj do gitar, tzw. do solówek których w moim odczuciu jest jak na lekarstwo, a szkoda.... Reasumując postnie dzieło (i użyłem tego słowa w pełnym jego znaczeniu) jest naprawdę godne uwagi chocby ze względu na swoją oryginalność, zywiołowość, czy enrgię jaką epatuje. Polecam każdemu.
JUDASH
THUNDER SIN
Kompilacyjna plyta cd wydana pod patronatem BLACK GRAVE WEBZNE"A
Kompilacja ta ukazala sie już dobre pare miesiecy temu, tj. pod koniec grudnia 2000r
Zostala wydana wylacznie na plycie cd, wraz kolorawa wkladka i naklejka zamiast tloczenia.
Calosc sklada sie z 15 ciekawycxh utworow utrzymanych w bardzo roznych klimatach.
Jest tu utwor Insomnia artgothicowego Lilith i atzke kawalki czysto death metalowe np Islated czy Damnation. Dla maniakow ostrzejszych wrazen mamy nawet utwory czytso black metalowe m.in. 2 utwory warszawskiego Nobilitas Nigra.
Co jeszcze moge powiedziec jako "producent" tego cedeka:-)? Chyba niezbyt wiele.
Zachecam do jego kupna bo cena nie jest chyba wygorowna (10 zl wraz z przesylka).
A warto czasem posluchac mlodych wschodzaych zespolow.
JUDASH
TROMSNAR - "Ad Perpetuam Rei Memoriam"
To pierwszy album nagrany przez zespół.
Na materiał zawierający 54 minuty muzyki składa się
8 regularnych utworow + intro/outro. Utwór "Call of the Earth" znalazl sie rowniez na kompilacji Thunder Sin.
O tym stosunkowo młodym zespole jest ostatnio bardzo głośno. Każdy kto słuchał już "Ad Perpetuam..." wie chyba czemu. Dla mnie był to całkowicie nieznany zespół, do czasu... No właśnie, pewnego pięknego dnia Sauron (vocal, git) podesłał mi ich debiutanckie demko. Zawiera ono 10 kawałków, z czego dwa to: intro + outro, pozostałe 8 utworów utrzymane jest w klimatach black/death metalowych. Demo rozpoczyna bardzo udane, klimatyczne intro, a zamyka troszkę mniej udane outro. Na uwagę zasługuje charakterystyczny skrzeczący (ale z umiarem) vocal Saurona. Utwory utrzymane są w stosunkowo średnio wolnych tempach, czasami trochę chyba jednak za słabo wyeksponowane są klawisze. Nie brak to doomowych wstawek: (utwory "Nightmare" czy "Fall of the Gods"). W ucho wpada również instrumentalny utwór pt "Tromsnar", naprawdę fajnie się tego słucha. Reasumując, jak na debiutancki materiał jest dobrze. Powiedziałbym że nawet bardzo dobrze ale boję się żeby zespół nie spoczął na laurach, hehe. Polecam każdemu. Od zwolenników black, poprzez death a na doom metalu kończąc.
JUDASH
Koncerty
CONQUER RECORDS FESTIVAL
Christian Death, Artrosis, April Ethereal
Gdańsk, klub "Rudy Kot" ul. Garncarska 18/20, 12.05, godz. 18:00
Już dawno temu obiecałem sobie że nie bedę recenzował małych lokalnych koncertów, bo większość z nich wygląda niemal tak samo.
Jednak w tym przypadku bylo troche inaczej ;-p
Po pierwsze organizatorem był CONQUER RECORDS, więc można było się spodziewać wysokiego poziomu, a po drugie chcialem zobaczyc w akcji APRIL ETHREAL (ktoremu to medialnie patronuje Black Grave WebZine) .
Niestety całe to przedsięwziecie okazało sie jednym wielkim niewypałem, powodow bylo kilka.
Głownym, który decydował o ilosci widzow, byla cena biletow. Bylo to bagatela 35 zl !
W innych okolicznosciach byłoby to nawet tanio, ale Christian Death nie był tego wart, zapewne z powodu takiej ceny biletow na sali bawilo sie okolo 130/150 osob !
Jak na festival to chyba troche za malo!
Kolejną kolosalną kompromitacją było diabelnie duże opóźnienie.
Start zaplanowany na 18:00 był tylko fikcją. Poczatkowo przesunieto go na godzine 19.30, a potem na 20 . Na dobrą sprawę koncert rozpocząl sie kilkanascie minut przed 21! Czyli 3 godziny opóźnienia. Oczywiscie organizatorzy nie zaproponowali nawet zwrotu kasy za bilety, a chetnych do tego grzezcnie odprawiali z kwitkiem .
No nic, na scenie zainstalowali sie muzycy z April Ethereal i powoli zaczelo sie!
Zagrali 2 starsze kawalki i jeden nowy z najnowszej plyty Advent, niestety nie jestem pewien czy byl to Departure .
Niestety publika przygotowana na klimaty Gothic, odebrala ich wystep raczej kiepsko. I przez spóźnialskich zagrali tylko 3 utwory!! (a przynajmniej tyle sam uslyszalem)
Godzina 21 z minutami na scene wskoczyli techniczni i zaczeli przygotowywac sprzęt pod wystep Art Rosis. Ku mojemu zdziwieniu poszlo to calkiem sprawnie i szybko:)
Na dzień dobry pani blondyna odspiewala tytulowy Fetish, następnie Kraine... i Ukryty Wymiar. Może gdybym był zwolennikiem ich muzyki moglbym bardziej zaangażowac się w jej opis, jednak dla mnie bylo to poprawne pod wzgledem technicznym jak i wizulanym granie. Po zagożałych fanach a raczej małoletnich fankach widać było że Artross wywarl na nich duże wrażnie, szkoda że tylko na mniejszosci!
Po niemal godzinie Art Rosis zakonczyl swoj wystep i na scenę znów wkroczyli techniczni, aby tym razem przygotowac sprzet pod Christian Death. Niestety nie wiem co bylo dalej poniewaz bylem tak znudzony i zmeczony wystepem Artrosis że postanowliem upuscic znienawidzony lokal RUDY KOT!
Chialem podkreślić że nie obarczam winą za opóźnienie ani organizatorow ani spóźnialskiego zespołu, czy nawet samego losu. Jednak w takiej sytuacji organizator powinnien zaproponowac zwrot kasy za bilety lub przybajmniej powiedziec 1 magiczne slowo - przepraszam!
JUDASH
Therion Grzegorz Kupczyk C.E.T.I.
Warszawa "Proxima"; 28.02.2001
Nie bedę ukrywał że na ten koncert czekałem dobre kilka tygodni w pełnym napieciu.
Byłem ciekaw wszystkiego jak zagrają, co zagrają, jak wypadnie chór etc...
Kiedy już trzymałem bilet w ręku wypełniła mnie po same uszy euforia he he;-)
Wszystko zapowiadało się wspaniale. Nasza dwuosobowa ekipa (wliczajac w to mnie) dotarla w okolice Proximy około 19. Przed samym klubem tj. Proxima były niemal, pustki. Nie ukrywam, ze wtedy diabelnie się wystraszyłem, bo oznaczało to że albo ludziska są już w środku albo koncert nie daj boże przełożono...
Jednak po wejsciu na "sale" i opłaceniu szatni zobaczyłem że ludziska dopiero powoli sie schodzą.
Minuty mijały proporcjonalnie do ilosci wypitego piwa aż tu nagle wybiła godzina 19.30 i na scene wkroczyl pan G.Kupczyk wraz z C E T I. Moje uznanie zdobyli juz za sama punktualnasc co jest niestety dzisaj zadkoscia :-(
Niestety jego muzyka była dla mnie nazbyt elkroniczna i monotonna, a pod koniec już nawet troche męcząca.
W między czasie wypaliłem chyba z pół paczki papierosów, a Pan Kupczyk niestety ciagle grał.
Nastała magiczan godzina 20.20 może troszkę później lub wcześniej i na scene wkroczyli techniczni. Po całkiem sprawnej i co najważniejsze szybkiej akcji na scene wkroczyl Therion.
A raczej cała ekipa, wliczajac w to 6 osobowy chor.
Swiatla opadly, nastała cisza i z glosnikow poplynely pierwsze takty O Fortuna. I nawet na fanie o bardzo krótkim starzu zrobiło to piorunujące wrażenie. Ludzie wpatrywali się w scene jak w swego rodzaju ołtarz, gdzie dokonywała się przemiana.
Wkrótce po tym Therion po mistrowsku wykonal "Seven Secrets Of The Sphinx" i "Cults Of The Shadow". Niestet kliku utworów nie mogłem sobie jeszcze skojarzyć, ale na nastepnym ich gigu napewno bedzie już inaczej ;-)
Potem odegrano oczywiscie "Deggial" i kultowy (przynajmniej dla mnie) "To Mega Therion"
Reasumujac. Był to wspaniały koncert, wspaniała muzyka, stosunkowo dobre brzmienie i rewelacyjne zachowanie muzykow z Therion.
I to chyba wszystko. Każdy fan Teriona ktorego tam nie bylo naprawda ma czego zalowac....
JUDASH