wstęp  |  dział ogólny  |  koncerty  |  recenzje  | wywiady |  liryka  |  tabulatury  |  redakcja  |  www.GrungeZone.z.pl 



                             Dramat na polskim rynku muzycznym




"Polacy to gęsi, swojego nie znają, co nasze to gówno, co cudze to grają"

Homo Twist, "Góralska muzyka"

   Gdy Maciej Maleńczuk śpiewał ten kawałek, zapewne też myślał o typowym polskim słuchaczu, tak jak ja w tej chwili. Polak słucha głównie popu i ogląda MTV. Jednak nie jest patriotą-preferuje muzykę angielską i amerykańską, niezależnie od jej poziomu.

   Pewnego razu siedziałam na ławce w parku ze słuchawkami w uszach. Podeszła do mnie koleżanka, typowa polska słuchaczka(nie przepadam za nią). "Cześć, czego słuchasz?" zapytała. "'Melassa' - Kazika" odpowiedziałam. Spojrzała na mnie ze zdziwieniem pomieszanym z odrazą." Ty słuchasz polskiej muzyki?" "Och wiesz, nieważne w jakim języku są teksty. Liczy się przesłanie, i oczywiście melodia." "Tak, tak..."wycofała się. Na horyzoncie widniała inna moja znajoma, podobna do mojej rozmówczyni. Tamta natychmiast do niej pobiegła. "Hej, wiesz czego Olka słucha?"

   Żenada. Ale to jest jeszcze do zniesienia, gdy zachowuje się tak słuchacz. Natomiast coraz częściej muzycy ulegają mu, pisząc teksty w języku angielskim. Tłumaczą potem, że "polskie słowa nie chcą się wpasować do melodii". Tak, jasne. Prawda jest taka, że przeciętny Polak zna angielski na poziomie "Hi, my name is..." więc nie trzeba się specjalnie wysilać. A poza tym, jak wolą po angielsku, proszę bardzo, zawsze coś tam więcej do kieszonki wpadnie.

   Podobnie zachowują się sklepy. Pewnego razu weszłam do Empiku z zamiarem kupienia kasety Pidżamy Porno "Marchef w butonierce". Nie znalazłam, więc zapytałam o nią sprzedawcę. "Wie pani, to się ciężko sprzedaje, nie mamy, może w sklepach na Dworcu Centralnym". Trudno, nie kupiłam. Dworzec Centralny nie był po drodze.

   Oczywiście, są jeszcze polskie zespoły, które śpiewają po polsku. Przykład? Ich Troje. Co prawda, ich znajomość języka polskiego ogranicza się do słów: "kocham" i "zajebiście", ale zawsze to jakiś patriotyczny akcent.(Nie żebym była jakimś cenzorem, ale uważam, że wrzeszczenie do ludzi "jesteście zajebiści" nie jest w dobrym tonie).

   Nie jestem nawiedzoną patriotką, tylko po prostu chciałabym, żeby Polacy-jako naród- też mogli się pochwalić swoim językiem i swoją muzyką. Takie zespoły jak Kult, Pidżama Porno, Świetliki czy Homo Twist są świetne i oby tak dalej, ale żeby było ich trochę więcej...I żeby już nie było tego "Hej, czy wiesz, czego Olka słucha?"

Alexandra Postek