wstęp  |  dział ogólny  |  koncerty  |  recenzje  | wywiady |  liryka  |  tabulatury  |  redakcja  |  www.GrungeZone.z.pl 



                             Iron Maiden - Brave New World




   Utwory:

1. The Wicker Man
2. Ghost Of The Navigator
3. Brave New World
4. Blood Brothers
5. The Mercenary
6. Dream Of Mirrors
7. The Fallen Angel
8. The Nomad
9. Out Of The Silent Planet
10. The Thin Line Between Love And Hate

   Możnaby powiedzieć - nareszcie! Po kilku latach kryzysu, największa heavy metalowa kapela na świecie powraca na scenę z nowymi pomysłami i co najważniejsze, z nowym/starym składem. Na pokładzie ponownie pojawili się Bruce i Adrian, co od razu zaowocowało nową falą pomysłów i dobrym materiałem. Wrócił stary porządek pisania utworów. Na początku nowego tysiąclecia, zespół ponownie zaatakował scenę heavy, tym razem w niespotykanym wcześniej, silnym składzie.

   Owocem ich kilkumiesięcznej i ciężkiej pracy jest album "Brave New World". To jakby podsumowanie dwudziestoletniej działalności Maiden. To dziesięć uderzających kompozycji składających się na ponad godzinę dobrego progresywnego heavy metalu w najlepszym wydaniu. Dlaczego? Trzy galopujące gitary, bas Harris'a i nieśmiertelny głos Dickinson'a. Ten facet się po prostu nie starzeje. Pomimo tego, że ma dobrze po czterdziestce, jego głos nadal jest tak samo silny i dobry (zupełnie jak Ozzy Osbourne...), jak na początku współpracy z Maiden.

   Na album składa się dziesięć utworów. Otwiera "The Wicker Man". Właściwie to nic w nim specjalnego, ale... akurat na koncert. Dalej trzy rzucające na kolana kompozycje: "Ghost...", utwór tytułowy i kapitalna ballada z przepięknym tekstem "Blood Brothers". To jest dopiero kawał dobrego heavy metalu. Wystarczy tylko posłuchać...

   W drugiej części albumu również spoktamy utwory wcale niegorsze... "Dream Of Mirrors", najdłuszy kawałek na płycie, to bardzo długo rozkręcający się utworek. Trwa on ponad dziewięć minut i ma fenomenalny finisz. I tak w ten sposób dochodzimy do (chyba) najważniejszej kompozycji "The Nomad". To jest dopiero Iron Maiden! Czegoś takiego jescze chyba nie słyszeliście... To chyba najwieksze odwołanie do "Siódmego Syna" (budowa utworu). Prawdziwy rarytas. Płytę zamyka długa i przepiękna kompozycja "The Thin Line...". To dziecko głównie Dave'a Murray'a. Szczęka opada.

   To płyta bardzo kontrowersyjna. Zdania wielu fanów "Dziewicy" są bardzo podzielone. Fakt. To nie jest już "stare" Iron Maiden. Muzyka wygląda troszeczkę inaczej. Uważam, że wyszło to albumowi i zespołowi na dobre. Jak kto płytę ocenia, to już prywatna sprawa każdego z nas, ale osobiście uważam, że "Nowy Dzielny Świat" to wydawnictwo, które stawiam na równi z innymi najwieszymi albumami tego zespołu, takimi jak np. "The Number Of The Beast", "Seventh Son Of A Seventh Son" czy "Fear Of The Dark"... Ten album to zbiór tego co najlepsze w dwudziestoletniej działalności zespołu: dobry szybki riff, długie i pomysłowe sola gitar oraz skmplikowana budowa utworów i ich aranżacje. Ciekawe jaka będzie następna płyta Maiden(?). Teraz chłopcy mają naprawdę trudne zadanie.

   całkowicie subiektywna ocena: 10/10

autor: Patryk Chyła
nocny69@wp.pl