Jest sobota, godzina 19. Sulechowski Dom Kultury wypełniony jest młodzieżą pragnącą odstresować się po tygodniowym wypełnianiu szkolnej ławki. Dzisiejszego wieczoru odbędzie się tu koncert, na którym zagrają zespoły punk-rockowe, z których dwa zasługują na szczególną uwagę (w przerwie udało mi się porozmawiać z jednym z nich). Na początek słyszymy parę cowerów w wykonaniu milutko wyglądającego blondyna tylko po to, ażeby na chwilę zupełnie przestać się słyszeć podczas występu "Kufajki Rencisty" (tutejszego zespołu, który jak krążą legędy gra już od 15 lat). Trochę spóżniony wchodzi w końcu na scenę Gagarin Project. Ludzie zupełnie nie wiedzą czy tańczyć czy może słuchać.
Andrzej: Gramy razem od kilku miesięcy. Teraz głównie chodzi nam o koncerty, chcemy wypromować swoją płytę. Muszę jeszcze poczekać na paszport i wyjedziemy do Holandii, gdzie także będziemy koncertować.
Pinsleepe: Skąd nazwa?
Cały zespół to raptem 3 osoby. Jednakże "hałasu" robią za dziesięciu. Rozmawiam z Andrzejem- basistą, który i tak nie trakruje mnie zbyt poważnie, a może właśnie jest śmiertelnie poważny.
Pinsleepe: Więc skąd ta nazwa?
Andrzej: Dobrze. To ja byłem inicjatorem. Widzisz Gagarin był człowiekiem, który miał plan. Reszty domyśl się sama (śmiech).
Siara gra na perkusji. Mówią, że jest urodzonym bluesmanem. razem z dwoma innymi kolegami tworzą jeszcze zespół w składzie: perkusja, perkusja, perkusja.
Andrzej: Napisz, że inspiruje mnie Papież i Shined O'Connor.
Pinsleepe: Dobrze?! Dlaczego się spóżniliście?
Andrzej: Nie mogłem znależć kota. Mam go od jakiegoś czasu i jeszcze się wspólnie nie nastroiliśmy.
Wokalista to Jakub. Mało mówi tego wieczoru. Jest zmęczony. Prosto z uczelni przeyjechał na koncert. Na codzień studiuje malarstwo i ma niesamowity dar "oswajania" publiczności.
"Gangsterzy", "Kobiece wydzieliny", "Koniec początek", "Wizerunek Boga" to tylko niektóre tytuły, które mogliśmy usłyszeć tego wieczoru.
Pinsleepe: Kto je pisze?
Jakub: Część ja, niektóre Andrzej.
Zagrali jeszcze 2 piosenki na bis, ale ludzie i tak nie chcą się jeszcze rozchodzić. W dalszym ciągu sprzedają jeszcze piwo.
Z Gagarin Project rozmawiała: Pinsleepe