wstęp  |  dział ogólny  |  koncerty  |  recenzje  | wywiady |  liryka  |  tabulatury  |  redakcja  |  www.GrungeZone.z.pl 



                             Relacja z koncertu Ametrii i No Concreto Weed



   Dokładnie 6.X o godzinie 19.00, w Ośrodku Kultury w Piasecznie, rozpoczął się występ No Concreto Weed, grupy, która występowała przed Ametrią, główną atrakcją wieczoru.

-To to jest Ametria?- zapytał stojący koło mnie chłopak.
-Nie, nie-tłumaczyłam.- Teraz gra No Concreto Weed, Ametria zaraz...a zresztą słuchaj, co jest!

   Nie znałam wcześniej żadnego z występujących zespołów, o samym koncercie dowiedziałam się tydzień przed faktem, choć był on podobno bardzo nagłaśniany przez Radiostację, a plakaty wisiały nawet w Warszawie.

   Wszyscy byli pod wrażeniem, odlecieli. Grupa, która zazwyczaj stała przed Ośrodkiem celem picia piwa, a nie słuchania muzyki, znacznie się zmniejszyła.

   Nie kojarzyliśmy tych kawałków, nie słyszeliśmy ich nigdy przedtem, nie potrafilibyśmy wymienić tytułów, gdyby ktoś nas o nie zapytał. A jednak poczuliśmy je. Odlot - tak można jednym słowem opisać występ No Concreto Weed.

   Podobnie z Ametrią - nie znane, a jednak pokochane od pierwszego usłyszenia. Szczególnie zapamiętałam sobie kawałek „Kruchy jak szkło” i gdy zebrani na małej sali śpiewali go razem z wokalistą.

   To niesamowite, jak można tak w sumie niewielkim nakładem sił i środków (nie umniejszam tu w żadnym wypadku wysiłków organizatorów) zorganizować tak wspaniały koncert, z biletami na każdą kieszeń(6 zł), zapewnić bezpieczeństwo(ochrona kulturalna, nie czepiająca się byle czego). I wreszcie jest gdzie pójść wieczorem, nie ma już tłumów pod budką z piwem w centrum miasta, do zeszłego roku jedynym przybytkiem rozrywki w Piasecznie (w Konstancinie, moim rodzinnym mieście, nie ma nawet tego). Serdeczne podziękowania dla Ośrodka Kultury!

Alexandra