|
OBUDŹCIE SIĘ IDOICI!!! TO JEST WOJNA !!! - komentarz po 11 września.
"(...) Nie rozumiecie lub nie chcecie zrozumieć, że właśnie toczy się wojna religijna. Której chce i którą wypowiada być może tylko odłam tamtej religii, lecz i tak jest to wojna religijna. (...) Której celem być może nie jest zdobycie naszych terytoriów, lecz której celem z pewnością jest podbój naszych dusz. Unicestwienie naszej wolności i naszej cywilizacji. (...) Nie rozumiecie albo nie chcecie zrozumieć, że jeśli się nie przeciwstawimy, jeśli nie będziemy się bronić, walczyć, to dżihad zwycięży. I zniszczy świat, który lepiej lub gorzej udało się nam wybudować, zmienić, ulepszyć, uczynić nieco bardziej inteligentnym (...). I tym samym zniszczy naszą kulturę, naszą sztukę, naukę, moralność, nasze wartości, nasze przyjemności
(...) Ludzie tacy jak Osama ben Laden czują się uprawnieni do tego, żeby zabijać was i wasze dzieci tylko dlatego, że pijecie wino lub piwo, że nie nosicie długiej brody albo czarczafu, chodzicie do teatru i kina, słuchacie muzyki i śpiewacie piosenki, dlatego że tańczycie w dyskotekach albo we własnym domu, bo oglądacie telewizję, nosicie minispódniczki albo krótkie skarpetki, bo w morzu albo w basenie stoicie nago lub prawie, bo pieprzycie się kiedy, gdzie i z kim macie na to ochotę? Nawet to was nie obchodzi, idioci? (...)" [fragment tekstu "Wściekłość i duma" Oriany Fallaci, który ukazał się 29 września we włoskim dzienniku "Corriere della Sera" i 6 pażdziernika w "Gazecie Świątecznej" (dodatek do "Wyborczej") - przyp. mkl]
Długo zastanawiałem się czy pisać na łamach GZ o tym co się wydarzyło 11 września. Później chciałem wrzucić tylko skrót powyższego artykułu, jednak ostatecznie piszę ten mój komentarz, trochę już z dystansu, po czasie, może co nieco nieaktualny (bo nie wiem co się stanie jutro w USA, w Afganistanie czy gdziekolwiek...).
Najpierw dwie prawdziwe historie (przeczytałem gdzieś w prasie):
Przedmieścia Kabulu: młoda para bierze ślub, nagle wpadają talibowie na kontrolę imprezy. Słyszą muzykę - za karę ojcu i bratu panny młodej (organizatorom wesela) obcinają uszy (konkretnie małżowiny uszne), później trafiają oni (ojciec i brat panny młodej) do aresztu. Na twarzy panny młodej talibowie zauważają makijaż - więc za karę obcinają jej dolną wargę !!!. Chwała Allahowi...
Przedmieścia Paryża: młodzi, algierscy emigranci. Na nogach buty Nike, dres Adidasa. Na uszach słuchawki z discmana. Krzyczą: "Osama, Osama"; to ich nowy idol. Mówią, że dobrze zrobił amerykanom, że powinien też posłać swoich ludzi na Paryż...potem piją piwo, po pijaku wracają do domu oglądać pornograficzne filmy w kablówce. Nazajurz pójdą po zasiłek dla bezrobotnych, trzymając kciuki za swojego nowego idola: Osamę bin Ladena. Chwała Wolności...
Chwała Allahowi czy Chwała Wolności...co wybieracie?
USA to światowa potęga, (pop)kulturalna, ekonomiczna, militarna, symbol zachodniej cywilizacji, uszanowania Wolności. I z dnia na dzień ta potęga runęła. Cokolwiek by się teraz nie działo, lub cokolwiek się jeszcze zdarzy, to 11 września Osama ben Laden odniósł zwyciestwo. I nie moralne, ale militarne, kulturowe i ekonomiczne. Nie nad USA, lecz nad całą cywilizacja zachodu, dla której Wolność jest podstawową wartością. Bin Laden pokazał nam (ludziom zachodniej cywilizacji), że nasze prawo do picia piwa lub wina, słuchania muzyki czy pieprzenia się z kim chcemy i kiedy chcemy nie jest bezpieczne, że w każdej chwili on może je nam odebrać. Chciał żebyśmy się bali, i się boimy: latać samolotami, odbierać pocztę (może tam jest wąglik?), boimy się, że nasza Wolność może oznaczać równiez Wolność dla organizowania zamachów terrorystycznych, chętnie więc byśmy ją ograniczyli (wieksze uprawnienia dla policji i służb specjalnych po 11 IX są faktem, nie tylko w USA ale i w całej Europie) - co przed zamachem było nie do przyjęcia przez wszystkich ludzi "świata zachodniego". Tak, ludzie żyjący w lepiankach, jaskiniach i szałasach, znający tylko wersety Koranu, wierzący, że niedługo spotkaja się z Allahem zagrozili paruset milionom wykształconym, oczytanym, mającym dostęp do najnowszych technologii, kochającym Wolność i tolerancję obywatelom zachodu. I ci się boją. Boją się garstki tępych fanatyków. Bin Laden wygrał. Pozbawił nas już (tymczasowo) poczucia bezpieczeństwa, (wspomnianej już wielokrotnie) Wolności i zrobi wszystko żebyśmy tego nie odzyskali. To jest wojna! Obudźcie się. Niczym średniowieczni rycerze, fanatycy muzułmańscy chcą nam narzucić swoją wizję świata, swój styl myślenia, swoje wartości. Obudźcie się idioci, to jest wojna. Chodzi o Wolność...
Maykel
Ps. A jeśli ktokolwiek z Was uważa, że Amerykanie "zasłużyli sobie" na atak, to go bardzo serdecznie i nie złośliwie pozdrawiam słowami: "Chwała Wolności !!!".
|