| GrungeZone - numer 10 [marzec - kwiecien 2002] | ||
|
|
|
Punk - nienawisc czy wyzwolenie? Na poczatku wyjasniam ze zadna puncura nie jestem , chociaz o punku wiem piekielnie duzo. Zawsze mam klopoty z poczatkiem wiec niestety musicie wybaczyc :-) punk - co i jak ok. wielu z nas mysli ze punk zaczal się w latach
osimdziesiatych , czyli wtedy, gdy muzyka znalazla się na dnie.
Slodziutkie rytmy disco spowodowaly tylko ich wyjscie na ulice,
zeby pokazac swój bunt dla wszystkiego. Tak naprawde punk
pojawil się jednoczesnie z hipisami. O ile hipisi mieli jeszcze
swe powiazania z chrzescianstem tak punksi odrzucili wszelka
tradycje ("Precz z teorią! Liczy się tylko to, co człowiek
przeżył!" ) W przeciwieństwie do hippisowskiego art-rocka, który
dążył do rozluźnienia, wzbogacenia i rozwinięcia tej muzyki.
Byli oni grupą totalnych ?szalencow", których nie interesowało
poszerzanie horyzontów i wzbogacanie wyobraźni muzycznej, ani
też poszukiwania brzmieniowe.
Co ze starymi? "Starzy nie maja nic do powiedzenia! Jeśli jesteś nastolatkiem to masz rację! Wyrzućmy starych z parlamentu - młodzi mają lepsze pomysły!" W zasadzie punkiem mógł być każdy człowiek poniżej dwudziestki, także taki, który na tyle lat wyglądał. Oczywiście jak zawsze na marginesie każdego ruchu młodzieżowego i tu znajdywali miejsce tak zwani "tolerowani starzy", próbujący zrozumieć młodzież rodzice, pedagodzy, czy artyści. I oni zaczęli farbować włosy, spinać celowo podarte ubrania agrafkami. Sami kiedyś, w swojej młodości, hołdowali "inności". Solidaryzowali się z młodymi, choć nie próbowali określić jak to "inaczej" ma wyglądać teraz, czym ma się różnić ten bunt od brudnych dżinsów poprzednich buntowników. Punk nie głosił też haseł brutalności i przemocy, choć przeciwnicy tego ruchu taki program chcieli mu przypisać. Za tę "inność" i "kolorowość" bali się go "normalni" ludzie. Należeli do nich tzw. "teddy boys". Ostrzyżeni, ubrani w przykrótkie spodnie, kolorowe skarpety, skórzane kurtki i buty na słoninie, zwalczali punkowców, określając ich równocześnie sympatycznym epitetem: "zniewieściali pederaści". Organizowali wielkie weekendowe ekspedycje ze wschodnich dzielnic Londynu na terytorium punków. Prasa, która "wojennym" ekspedycjom "teddy boys" nadawała niesamowity rozgłos, całą winę przypisywała jednak bogu ducha winnym punkom. A słynne agrafki? Wetknięte nie tylko w ubrania, ale i w policzki. Szokujące przebite wargi i nosy, a nawet (u dziewcząt) przebite piersi. Oczywiście powstały natychmiast specjalne zakłady, gdzie taka operację przebicia można było wykonać bezboleśnie. Ba! Pojawiły się także złote agrafki, których produkcją - a przy okazji całego asortymentu "żyletkowej biżuterii" - zajęła się wcale nie "szmaciarska" firma Corocraft. Zanim młodzi zdołali określić o co im chodzi już sprytni przedsiębiorcy zrobili na tym interes. A co z polskim punk - rockiem? Pierwsze echa punka dotarły do Polski ponad piętnaście lat temu.
I trafila na bardzo ciekawy i podatny grunt. Rozprzestrzeniala
się w zawrotnym tempie ?niszczac szara komunistyczna
rzeczywistosc i tzw. Madrosc partyjna.
Był on reakcją młodych na ciężką sytuację ekonomiczną i brak
miejsca dla nich w społeczeństwie. Hasła wykrzykiwane przez
londyńską młodzież szybko dotarły do Polski tylko, że tu nabrały
charakter bardziej polityczny. To, że polski punk przybrał
właśnie taki charakter zadecydowała ówczesna sytuacja jaka
zaistniała w naszym kraju. Ciągłe strajki i demonstracje
rozgrzały serca młodych ludzi i popychały do buntu.
To swoiste uwielbienie wszelkiej brzydoty, prowokacyjne
niechlujstwo było ich wspólną cechą, bowiem nawet hippisi nie
lansowali brzydoty, która to była programem, filozofią i bronią
nowego ruchu. W utworach punk rockowych nie było miejsca na
idealną miłość i piękno. O miłości (seksie) śpiewało się bez
eufemizmów, czy dwuznaczności charakteryzującej konfekcyjny rock
i dyskotekową sztampę. Na temat punkowców zaczęły powstawać
legendy. Były one wytworem wyobraźni ludzi starszych i
zadowolonych z życia mieszczuchów. Utożsamiano ich z
narkomanami, pijakami i innymi ludźmi z marginesu. Oczywiście
tacy ludzie byli wśród nich, jednak nie mieli oni przeważnie z
ruchem nic wspólnego. Najpopularniejszymi klubami w Polsce gdzie
spotykali się młodzi punk's były "Od Nowa" i "Remont". Tam
właśnie dyskutowano o złej polityce i o sytuacji jaka zaistniała
w naszym kraju. Ideologiami młodych stały się hasła sprzed kilku
lat, typu "Ludzie myślcie, to nie boli" lub "Zabrania się
zabraniać
Pokolenie "dzieci-śmieci" zaczęło dorastać. Musiało
wybrać "drogę życiową" co równoznaczne było z przestaniem bycia
punkiem. Ich życiowe zakręty odbyły się równocześnie z wielkimi
przemianami politycznymi w Polsce. W świadomości wielu młodych
ludzi nie było już miejsca na punkowe ideologie. Trzeba było iść
dalej zgodnie z zasadami kapitalizmu i polityki. Jednak nie
wszyscy się temu poddali nadal uznając hasła swojej młodości
tylko, nie okazując już tego za pomocą ubioru Kultura punkowa
miała duży wpływ na nowo rozwijajcie się
subkultury młodzieżowe. Był to przede wszystkim raczkujący
dopiero grunge i hard-core. Jednak oba te nurty różniły się
nieco od swojego "tatusia", wyznając nieco inne ideologie.
Chociaż grunge'owcy jako swoją garderobę także obrali śmietnik
tylko, że zamiast dawnych skór były zniszczone, stare koszule
flanelowe, zamiast postrzępionych włosów, naciągnięte na uszy
wełniane czapki, a następnie za duże spodnie i buty pozbawione
sznurowadeł. Jeżeli chodzi o ideologie to była to drwina z
kapitalistów i ludzi siedzących godzinami przed telewizorem i
jedzących konserwanty. Jeśli chodzi natomiast o hard-core'owców
to ich hasła były skierowane raczej do naszego wnętrza. Uważali,
że świat jest zły i paskudny i tego nie da się za bardzo
zmienić, a tylko od nas zależy jak będzie się nam powodzić. Dużo
uwagi poświęcał więc ten nurt ludzkiemu wnętrzu i jego zmianach,
a nie otoczeniu jak to było w
przypadku punkowców. W większości zniknęły także anarchistyczne
ideologie. Grunge i hard-core zaczął się cieszyć coraz większą
popularności, spychajac na bok pozostałe nieco już
zapomniane "dzieci-śmieci". Jednak czy udało się to im do końca?
Jak już było powiedziane na początku: nie,
punk się nie poddał. Chociaż zmienił się nieco w ciągu tych
piętnastu lat. Zniknął on jednak w większości z wielkich miast
Młodzi zaczynają się buntować przeciw marnocie i nudzie
..życiowej, marząc o wielkich przemianach i rewolucjach. Jednak
czy taka garstka może zdziałać coś w tym wielkim i zgorzkniałym
świecie???
bad girl |