![]() |
|
|||||
|
Kurs tańca ( Dział: Kobieta, Bouli, 4 luty 2001 )
Żyjemy w świecie , w którym w klubach, dyskotekach i innych tego typu miejscach rozrywki dominuje podskakiwanie w rytm muzyki bez składu i ładu a na dodatek przeważnie samemu. Jeżeli się to komuś już znudziło, bo i czemu nie, rozwiązaniem może być zapisanie się na kurs tańca. Ja po paru imprezach, trochę odmiennych od wyżej wymienionych, gdzie ludzie potrafili tańczyć a ja nie (po prostu siedziałem jak ten przysłowiowy kołek) i po długim namawianiu mnie przez dziewczynę, zapisałem się na kurs. Po pięciu miesiącach, gdy znam już podstawy tanga, samby i wielu innych tańców muszę powiedzieć, że była to jedna z najlepszych rzeczy, jakie mi się zdarzyły w ostatnim czasie. Ale rzecz ta nie dotyczy tylko mnie. Gdy w ubiegłym roku szedłem na pierwsze zajęcia, spodziewałem się, że będzie nas tylko parę osób - lecz wszystko przerosło moje oczekiwania - ludzie chcą tańczyć. Według mnie popularność tańca rośnie dlatego, że jest to sposób na przeciwstawienie się wszędobylskiemu, zimnemu technu. Gorące rytmy cza-czay, tanga, rumby, samby czy też szalone ruchy w jive są jak bakcyl, pochłaniają całkowicie. Oprócz tego sam wymiar, że podnosi się swoje umiejętności nie przechodzi bez echa. Teraz można wreszcie pojawić się na tańczonej zabawie i nie stać jak kołek. Moda na taniec rośnie na całym świecie. Pojawiają się nowe szkoły, gdzie pod okiem znanych trenerów można zacząć stawiać pierwsze kroki a cena kursu nie jest wcale wygórowana. Trendy są takie, że kto chce być dziś na "topie" musi wiedzieć jak się tańczy, bez tego nie ma szans. Zachęcam was do nauki a i wspomnę tu jeszcze o jednym. Podejście kobiet w stosunku do faceta, który potrafi poprowadzić w tańcu, zmienia się na lepsze. Bouli |
|
|
Projekt § realizacja:Gomi
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i publikowanie jakichkolwiek elementów zawartych na tych stronach bez zgody autorów surowo zabronione |