![]() |
|
||||
![]() |
American Beauty ( Dział: Film, Kiff, 4 marzec 2001 )
Lester Burnham (rewelacyjny Kevin Spacey) w "American Beauty" jest przegrany na całej linii - żona go zdradza z byle kim, dla żądzy wyjścia z przeciętniactwa, córka jest zakompleksiona i otwarcie go nienawidzi. Ma przeciętną pracę, która nie tylko, że go nie satysfakcjonuje, to jeszcze istnieje realne zagrożenie redukcją. Zaczyna swoją opowieść od słów: "to jest ostatni dzień reszty mego życia", od dnia, gdy poznaje zmysłową lolitkę i jego bezbarwne życie zaczyna mu zwisać - chce je zmienić. Porzuca pracę ( w bardzo ciekawy sposób - po prostu szantażuje swojego szefa o molestowanie seksualne, a jak wiadomo w Ameryce w dobie politycznej poprawności i szaleństwa na punkcie molestowania ma szansę wygrać każdą, nawet zupełnie bezsensowną sprawę), zaczyna trenować i poprawiać swoją kondycję porannym bieganiem i ćwiczeniami ze sztangą w garażu. Kupuje sobie wymarzony przez lata samochód - czerwonego sportowego Firebirda. Wydatnie w zmianie sposobu myślenia pomaga mu trawka kupiona od nowego sąsiada. Masturbuje się w łazience, w łóżku leżąc z żoną i wcale się tym nie przejmuje - wie, że świadczy to o jego upadku i porażce życiowej. Między nim i lolitką - koleżanką córki, która wprowadziła tyle zamieszania i tyle ożywienia w jego bezbarwne życie, dochodzi do sceny prawie łóżkowej. Ale Lester orientuje się, że zachowałby się jak najpodlejsza świnia, gdyby przespał się z tym podlotkiem. Tym bardziej, że podlotek wcale nie jest tak odważny i wyzywający jak w momencie poznania, że okazuje się wrażliwą, delikatną i zupełnie w sprawach seksu nieobeznaną nastolatką. Lester wycofuje się i zaczyna chyba rozumieć, że poprzez swoje dziwactwa doprowadził do jakiegoś dziwnego stanu całe swoje otoczenie, tym bardziej, że nowy sąsiad - zagorzały militarysta i zwolennik twardej szkoły życia pełnej zasad wprost ze szkoły wojskowej nagle chce go pocałować w zupełnie niedwuznaczny sposób. Film jest bardzo celną i bardzo zjadliwą satyrą na całą Amerykę, na jej styl życia, prostactwo, obawy, na młodzieńcze stereotypowe troski, na los przegranych życiowo ludzi po czterdziestce. Kevin Spacey gra jak natchniony. Ma tak rozwalający wyraz twarzy, półprzymknięte oczy, lekko zgarbioną sylwetkę, że trudno się nie zachwycać. Świetnie wtórują mu również inni aktorzy: Annette Bening w roli jego próbującej zrobić karierę za wszelką cenę żony, Thora Birch jako nienawidząca go córka, Mena Suvari w roli zmysłowej lolitki i Wes Bentley jako sąsiad rozprowadzający trawkę i jednocześnie chłopak córki Lestera. "American Beauty" to doskonały obraz pod każdym względem. Nie waham się użyć tego stwierdzenia. To chyba jeden z nielicznych filmów, który zainteresował mnie tak naprawdę w całej ubiegłej dekadzie. Wiele było w latach dziewięćdziesiątych filmów dobrych, wiele ciekawych, mnóstwo przeciętnych i jeszcze więcej beznadziejnych. Zupełnie zasłużenie dostał Oscary 1999 za najlepszy film, reżyserię, scenariusz i dla najlepszego aktora. Kiff |
|
|
Projekt § realizacja:Gomi
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i publikowanie jakichkolwiek elementów zawartych na tych stronach bez zgody autorów zabronione |
![]() |