|
Azjatyckie formacje wojskowe - Tajwan, cz.2
( Dział: Wojsko, Sero, 4 luty 2000 )
Nacjonaliści Chiang Kai-sheka po walkach z komunistycznymi siłami chińskimi wycofali się na Tajwan (7.XII.1949). Tam stworzyli silną armię, której podstawowym celem była ochrona wyspy przed napaścią komunistycznych wojsk chińskich. W latach 50 konflikt toczył się na wyspach otaczających Chiny. Kontrolę nad nimi sprawowali nacjonaliści z Tajwanu, lecz wyspy te były w zasięgu ognia wojsk chińskich. Widząc narastające zagrożenia, Chaing Kai-shek zamienił Tajwan w warownie, nie pozwalając w ten sposób Chinom na dalsze posunięcia militarne. Chiny nie były w stanie przeprowadzić zmasowanego ataku na Tajwan, natomiast tajwańscy nacjonaliści zdali sobie sprawę z braku wystarczających sił, które pomogłyby im wrócić do macierzy. Obie strony zdając sobie sprawę z zaistniałej sytuacji zaprzestały prowadzenia wojny na szeroką skalę, zajmując się przede wszystkim propagandą. Od tamtej pory tajwańskie siły dzięki intensywnym szkoleniom, które były konieczne w związku z istniejącym zagrożeniem ze strony Chin, stały się najlepiej wyszkoloną armią azjatycką.
Na początku istnienia państwa tajwańskiego armii brakowało z powodu izolacji politycznej nowoczesnego uzbrojenia. Sytuacja zmieniła się nieco po krwawych wypadkach na placu Tiennanmen. Wówczas Stany Zjednoczone dostarczyły Tajwanowi nowoczesne samoloty mające pomóc w walce z komunistami. Inne kraje zachodnie, w ślad za USA, ograniczyły uprzednio nałożone embarga. Obecnie armia nacjonalistów liczy około 330 tys. Żołnierzy, a jej jedynym zadaniem jest uniemożliwienie inwazji Chin na Tajwan. Dowódcy zbuntowanej prowincji Chin duże nadzieje pokładają w swoich oddziałach specjalnych - spadochroniarzach oraz piechocie morskiej.
Lądowo-wodne oddziały wywiadowcze piechoty morskiej zaliczają się do światowej czołówki tego typu wojsk. Brygady lotnicze Tajwanu powstały w 1963 roku. Jest to bardzo specyficzna jednostka, a jej duży stopień zaawansowania i umiejętności wynika z ambitnego planu szkoleń. Kandydatów wybiera się skrupulatnie ze zwykłych jednostek armii. Rekruci przechodzą 3 miesięczny intensywny kurs treningowy, gdzie podstawowy trening wykracza poza minimum wymagane od zwykłych spadochroniarzy.
Spadochroniarze oddziałów lotniczych podczas szkolenia wykonują skoki dużymi grupami, małymi grupami, z bardzo dużych i małych wysokości. Żołnierze tych oddziałów doskonale zdają sobie sprawę, że podczas walk będą pierwszymi, którzy w nich będą uczestniczyć. Specjaliści wojskowi Tajwanu przewidują, że jeżeli dojdzie do wojny lotnicy poniosą 20% strat. Szkoleniowcy młodych adeptów zdając sobie z tego sprawę nie oszczędzają ich na treningach. Program szkoleń zakłada, iż spadochroniarze będą nieustannie atakować tak, aby zmiękczyć wroga.
Dowódcy zdają sobie również sprawę z wielkiej roli walki partyzanckiej, dlatego uczy się żołnierzy technik kamuflażu oraz ataku błyskawicznego z zaskoczenia. Żołnierze ci specjalizują się w technikach przetrwania na każdym terenie i w najbardziej niekorzystnych warunkach. Nie straszny im brak jedzenia czy broni. Są szkoleni w taki sposób, że nawet zaschnięta słomka trawy może w ich rękach okazać się śmiercionośną bronią. Żołnierze ci jedzą to, co im da natura.
Spadochroniarze uważani są za świetnych żołnierzy, lecz piechota morska opanowała sztukę walki w jeszcze większym stopniu. Do elity należą komandosi ze zwiadu oraz oddziały płetwonurków. Trening tych oddziałów jest zabójczy. Żołnierze ci osiągają granice ludzkiej wytrzymałości, często po 40 kilometrowym biegu zmuszeni są do wykonywania intensywnych ćwiczeń fizycznych. Głównym zadaniem tych oddziałów jest zbieranie informacji poza liniami wroga. Domem ich jest morze - potrafią wytrzymać nawet do 10 godzin w wodzie bez żadnego sprzętu pomocniczego. Często zamiast broni palnej używają kusz i noży. Podstawową bronią spadochroniarzy i piechoty morskiej jest M16a1 produkowany przez USA. Chętnie także korzystają z rodzimej broni kaliber 5,56 mm, zwanej modelem 654. Jednostki te zachowują duży stopień gotowości, gdyż ich wojna nie ma końca.
Sero
|