|
Kaszana, okres: 5.03-18.03.2001
( Dział: Życie, Grzegorz i Marcos, 18 marzec 2001 )
"Chleba i igrzysk". Jednak, po zastanowieniu, "kaszana" wydaje się dla mnie pewnym wyzwaniem. Próbowałem znaleźć dobry temat i mam! Niestety ciężko jest pomijać sprawy związane z naszym krajem, najbliższym otoczeniem, bo przecież one w końcu najbardziej nas poruszają i drażnią.
Moim pewniakiem i kandydatem numer jeden do "kaszany numeru" a nawet "kaszany najbliższych miesięcy" jest program "Big Brother" w TVN. Program ma stać się lokomotywą dla stacji TVN (czyżby spadała oglądalność?) i pierwsze wyniki popularności pokazują, że tak będzie. Sam spróbowałem obejrzeć relację z owego "fantastycznego programu" i załamałem się. Nie mówię już o podglądaniu, które będąc rzeczą właściwą dla wieku dziecięcego, stało się kluczowym zadaniem widzów. Ale może właśnie TVN traktuje nas jak dzieci i jak Wielki Brat łaskawie poucza nas jak żyć? Podglądaj, a znajdziesz odpowiedź na swoje problemy. Ale to nie koniec atrakcji: każdy z uczestników, dla podniesienia emocji zmuszony jest donosić na współtowarzyszy. Banał i perfidia podniesiona do rangi wielkiego widowiska. Na dokładkę możemy obejrzeć "fascynujące" programy nazwijmy wokół-bigbraderowe, które są jeszcze bardziej żenujące niż sam BB: oto rozgorączkowani młodzi ludzie z mikrofonami biegają po studiu, zadają arcymądre pytania operatorom kamer, prowadzą czaty, aukcje, próbują tworzyć aurę tajemniczości - tytułowy brat jest ponoć jeden i oczywiście nie można zdradzić kto to jest.
Podobny zgiełk miał już kiedyś miejsce - jakieś dwa tysiące lat temu, w Cesarstwie Rzymskim w koloseach i arenach rozgrywały się analogiczne widowiska. Po co się odbywały? Przez organizację igrzysk i walk gladiatorów władcy chcieli zapewnić sobie spokój motłochu, który w ten sposób rozładowywał emocje. I nie znalazł się odważny, kto by zabrał bezmyślnej tłuszczy jej ulubioną rozrywkę.
Przez wieki kolosea stały się symbolem taniej, brutalnej rozrywki i manipulacji. Lecz teraz jakoś nie widzimy tego przez lufciki naszych telewizorów.
AVE CEZAR! a może raczej Wielki Brat Patrzy?
Zakaz reklamy alkoholu. Ostatnio nasi kochani parlamentarzyści uraczyli nas kolejną rewelacyjną ustawą, tym razem nie dotyczącą pornografii ani ochrony życia poczętego, ale za to zabraniającą reklamowania wszelkiego rodzaju alkoholu i kojarzących się z nim znaków, nazw itp. Jedynie w telewizji po godzinie 23 będzie można reklamować piwo (alkoholowe), ale w taki sposób, aby nie wywoływać żadnych przyjemnych skojarzeń. Bardzo mnie ciekawi jak posłowie sobie wyobrażają taką reklamę? Wychodzi pokraczny facecik, który powie: nie pijcie tego, bo to najgorsze świństwo, jakie kiedykolwiek miałem w ustach? Niedługo sami się przekonamy.
Gorszą sprawą niż brak reklam jest zakaz sponsorowania przez producentów alkoholu wszelkiego rodzaju imprez sportowych i kulturalnych. Będzie to wielki cios dla naszego niezbyt jeszcze bogatego światka sportowego, gdzie pieniądze od różnych browarów stanowiły podstawę budżetu niejednego klubu.
Według posłów ustawa ta ma zapobiegać alkoholizmowi w Polsce, ale przynajmniej mi się tak wydaje, że większości upijających się tanimi winami nie zrobi ona żadnej różnicy. Na koniec przyszło mi na myśl takie pytanie: jak posłowie zakażą reklamowania miasta Żywiec?
|