| Fundacja |
|
Maciej 'Włodek' Włodarczak Konwencje Technokratyczne - część pierwsza |
Technokracja - monumentalna organizacja dążąca do totalnej unifikacji wszelkich aspektów życia Mas, stanowiąca esencję statyki, niosąca zagrożenie Elementom Przypadkowym. Mimo swej pozornej jednolitości, także wśród Unii Technokratycznej jest miejsce na podziały. W tym cyklu artykułów przedstawiane będą poszczególne odłamy - Konwencje Unii. Jako pierwszy odłam, przedstawiona będzie organizacja kontrolująca światową gospodarkę - Syndykat. SYNDYKATNie można kupić miłości, ale kto jej potrzebuje? Powstanie Syndykatu, tak jak i powstanie pozostałych Konwencji ginie w pomroce dziejów. Pierwsze oznaki działalności datuje się na rok 3000 p.n.e., podczas kształtowania się handlu barterowego i pierwszych systemów monetarnych. Od samego początku istnienie Syndykatu podporządkowane było jednemu celowi - pomnażaniu kapitału własnego, jak również i Śpiących (przede wszystkim określonych grup, odpowiednio doceniających dobrodziejstwa ekonomii) i wprowadzaniu powszechnej świadomości ekonomicznej, choć tak naprawdę działalność tejże organizacji została usystematyzowana dopiero podczas Konwencji Białej Wieży w 1325 roku, kiedy to nadano jej pierwotną nazwę - Gildia. Wtedy też jednoznacznie sprecyzowano zadania Gildii w nadchodzącym Wieku Rozumu, do których należały przede wszystkim: stworzenie wolnego rynku oraz zaawansowanych metod produkcji i dystrybucji wytworów Zakonu Rozumu, tak aby technologia mogła być dostępna dla mas, a nie nielicznych jednostek, dysponujących odpowiednimi zasobami. W dobie wciąż powszechnie panującego w Europie systemu feudalnego i wiążących się z nim naleciałości, niemożliwe było zorganizowanie perfekcyjnie działającego systemu finansowego. Sytuacji Gildii nie poprawiał też fakt posiadania znacznych zasobów finansowych i władzy przez Kościół (kontrolowany wówczas przez Niebiańskich Chórzystów i w dużej mierze przez wampirzy klan Lasombra), jak również zdecentralizowany, wręcz chaotyczny system monetarny, zależny od kaprysów panujących władców. Początki istnienia tej Konwencji Technokratycznej były trudne, lecz wkrótce wskutek dyskretnych działań Gildii (wspomaganej działaniami Nowego Światowego Porządku, nazywanego wówczas Kabałą Czystych Myśli, poprzez sieć szpiegów i informatorów działających na dworach królewskich, subtelnie wpływającą na decyzje możnowładców), mieszczanie będący nie liczącą się dotychczas grupą społeczną, zaczęli zyskiwać przywileje dotychczas zarezerwowane tylko dla szlachty. Zaowocowało to podniesieniem statusu społecznego średniej warstwy społeczeństwa i szerszym rozwojem miast. Wiązało się to równocześnie z (inspirowanym przez Gildię) faktem łączenia się Śpiących w różnego rodzaju stowarzyszenia służące ochronie ich interesów. Powstały pierwsze cechy, stowarzyszenia, kompanie kupieckie. Odkryto nowe szlaki handlowe, a sam handel stał się niezwykle dochodowy. Nie można jednak powiedzieć, żeby wszystko przebiegało pomyślnie. W pewnym momencie, podobnie zresztą jak członkowie pozostałych konwencji Zakonu Rozumu (jak nazywana była wówczas Unia Technokratyczna), przywódcy Gildii zagubili gdzieś swe pierwotne ideały deklarowane w postanowieniach zawartych w Białej Wieży. Pieniądze stały się tylko czynnikiem umacniającym przepaść pomiędzy biedotą, a żyjącymi w dostatku, a nie to było pierwotnym celem przywódców Gildii. Wkrótce poczęły się tworzyć ogromne fortuny będące własnością rodów, cechów i konsorcjów, a tuż obok nich współistniały masy nędzarzy żyjące na skraju egzystencji... Odkrycie Nowego Świata, wyprawy tam organizowane i sponsorowane przez Gildię (prawdziwymi odkrywcami byli Poszukujący Próżni, dziś znani jako Inżynierowie Próżni, jednak wpływy z wypraw trafiały do ich sponsorów) tylko pomnożyły fortuny rodów i skarbce władców, de facto kontrolowanych lub przynajmniej działających za sugestią najbogatszego odłamu Zakonu Rozumu oraz Kabały Czystych Myśli. Tak więc bogactwa zostały zagrabione, a los tamtejszych "dzikusów", niezdolnych dopasować się do paradygmatu kreowanego przez Zakon Rozumu stał się nie do pozazdroszczenia. Zakładano więc kolonie, ustanawiano dalekie szlaki handlowe, a przywódcy Gildii wciąż się bogacili. W końcu nadeszła Rewolucja Przemysłowa, wraz z nią pojawiły się nowe źródła dochodu, a także nowe środki oddziaływania na światową ekonomię. Zaistniała więc masowa produkcja, manufaktury zostały zastąpione fabrykami, dzięki kolei żelaznej i statkach parowych międzynarodowy handel kwitł. Pojawiły się banki narodowe i giełdy, nieco później telegraf i telefon, jak również środki masowego przekazu dzięki którym można było skuteczniej wpływać na światowe finanse. Nową erę w dziejach Gildii otworzyły dwa wydarzenia: stopniowe wypieranie archaicznych systemów ekonomicznych na rzecz drapieżnego kapitalizmu, oraz reorganizacja Zakonu Rozumu, nazwanego teraz Unią Technokratyczną, podczas którego Gildia stała się Syndykatem - wszechpotężną, międzynarodową organizacją w pełni kontrolującą światową ekonomię. Choć wśród pozostałych konwencji pojawiły się spory (świadczyć o tym może choćby odłączenie się Elektrodynamicznych Inżynierów od Unii), to jednak od tamtej pory Syndykat zachował swą dotychczasową formułę i w takiej strukturze istnieje do dziś. Tak jak i pozostałe Konwencje, tak Syndykat dzieli się na grupy - Metodologie zajmujące się różnymi aspektami ekonomii. Najmniej oficjalnym ogniwem są Wykonawcy, stanowiący zorganizowaną przestępczość. Wykonawcy są żołnierzami Syndykatu, wkraczającymi tam, gdzie w osiągnięciu celu nie pomogły bardziej subtelne środki. Bardzo często nieświadomie służą Technokracji, stając się narzędziem szantażu i zbrodni. To również Wykonawcy odpowiedzialni są za wszelkie nielegalne interesy, w tym niechlubny handel bronią i narkotykami (dostarczanymi przez Progenitorów), na tym polu rywalizując z Dewiantami Rzeczywistości, Wyznawcami Seta. Drugą z Metodologii Syndykatu są Kontrolerzy Mediów, wpływający na światowy rynek poprzez wszelkie dostępne środki przekazu. W odróżnieniu od Nowego Światowego Porządku, Kontrolerzy nie starają się bezpośrednio wpływać na umysły ludzi, a raczej subtelnie oddziaływać na kształtowanie ich preferencji poprzez kampanie reklamowe i kreować nowe produkty, poprzez ukazanie ich w jak najlepszym świetle. Powszechnie uważa się ich za kreatorów ekonomicznego paradygmatu dla Mas. Kolejną podgrupą są Lombardziści, czyli ekonomiści kształtujący światowe rynki, bezbłędnie analizujący konsumenckie trendy i z błyskawiczną szybkością reagujący na zmiany. Należą do nich zarówno młodzi ekonomiści, maklerzy giełdowi po niedawno ukończonych studiach, ale także doświadczeni biznesmeni, mający za sobą lata doświadczeń i dziesiątki podpisanych kontraktów. To również oni kontrolują przepływ Pierwotnej Energii w ekonomicznych wzorcach, w nadzwyczaj łatwy sposób prowadząc do kontrolowanych krachów giełdowych, do powstawania jednodniowych fortun, oraz do utrzymania względnej stabilności rynku. Metodologią w najmniejszym stopniu wpływającą na światowe rynki, są Skarbnicy zajmujący się administrowaniem nagromadzonych przez Syndykat funduszy (jak również praniem brudnych pieniędzy). To właśnie Skarbnicy są odpowiedzialni za rozdział zasobów pomiędzy poszczególne Konwencje, stając się jednocześnie organem decydującym o kierunku przyszłych badań. Ostatnią z Metodologii Syndykatu jest Dział Projektów Specjalnych. To najbardziej enigmatyczna grupa Technokratów, wokół której narosła olbrzymia ilość półprawd i przypuszczeń. Właściwie nic pewnego nie wiadomo o DPS, przypuszcza się, że to agenci tej Metodologii odpowiedzialni są za rozpad Związku Radzieckiego i upadek systemów totalitarnych (podobno było to związane z prywatną wojną jaką prowadzą między sobą Syndykat a Nowy Światowy Porządek, choć inna teoria mówi o intrygach wampirzych klanów Brujah i Tzimisce, jako przyczynie rozpadu ZSRR), oraz że wypełniają tylko rozkazy Wewnętrznego Kręgu, Technokratycznej organizacji stojącej ponad wewnętrznymi podziałami... Nic nie jest pewne w świetle dezinformacji szerzonej przez agentów NŚP. Wszystkie Metodologie mimo różnic w sposobach działania i celach tworzą wspólny Paradygmat, podporządkowany rynkowi. To właśnie rozwój i dominacja rynku jest najważniejszym celem Syndykatu. Członkowie tej Konwencji wierzą, że tylko stabilny rynek może zagwarantować rozwój ludzkości. Wszystko co istnieje w materialnym świecie można przeliczyć na określoną ilość gotówki, a to co nie jest policzalne lub bezwartościowe, dzięki prawom rynku kreowanym przez Syndykat zostanie wkrótce wyeliminowane. Stąd wynosi się też powszechna niechęć ekonomistów do Sfery Ducha (wśród Technokracji znanej jako Nauka Wymiarowa), nie chcących uznać istnienia światów leżących poza Rękawicą (przynajmniej tak długo, jak nie będą one w jakiś sposób przynosić zysku) oraz traktowanie Inżynierów Próżni jako niepotrzebnych i marnujących fundusze naukowców. Istnienie pozostałych Konwencji jest również traktowane przez Syndykat jak uciążliwa konieczność, choć członkowie Syndykatu wydają się nie dostrzegać jak poważnym źródłem ich wpływów są narkotyki i bio-stymulanty dostarczane przez Progenitorów, a także wszelkie technologiczne produkty wytworzone przez Iterację X. To właśnie z Iteracją X łączy Syndykat najwięcej - dzięki oddziaływaniom na rynek konsumencki nowoczesna technologia ma szansę bardzo szybko wpisać się w istniejący paradygmat. Nie jest również tajemnicą wspomniana wcześniej wojna pomiędzy ekonomistami a NŚP. Jej przyczyny nie są do końca jasne, ale przypuszcza się że chodzi o sprzeczność ideologii głoszonych przez te dwie Konwencje - Nowy Światowy Porządek dąży do totalitarnego, zunifikowanego ustroju, co stoi w sprzeczności z wolnorynkowymi zasadami ekonomii, głoszonymi przez Syndykat. Magya czyniona przez agentów Syndykatu będzie jak najbardziej zgodna z kreowanym paradygmatem, obejmować więc będzie wszelkie aspekty ekonomii. Preferowaną Sferą będzie w tym wypadku Pierwsza, najlepiej uosabiająca przepływ gotówki i umożliwiająca subtelne kierowanie rynkiem. Agenci Syndykatu wierzą że przepływ Pierwotna Energia jest bezpośrednio powiązana z przepływem pieniędzy, a jej fizyczna manifestacja w postaci Haustów to właśnie gotówka. Inną, często używaną przez ekonomistów Sferą będzie Entropia, umożliwiająca wpłynięcie na prawdopodobieństwo wystąpienia losowych zdarzeń, mogących zakłócić prawidłowe działanie rynku, bądź też celowe ich spowodowanie. Część ekonomistów będzie używać także Czasu by przyspieszyć bądź spowolnić zmiany wywołane przez wcześniejszą manipulację ekonomicznymi wzorcami i wejrzeć w naturę przyszłych zmian. Sferą najchętniej używaną przez Kontrolerów Mediów jest Umysł, dający szerokie możliwości oddziaływania na Masy, a co za tym idzie szybkiego i sprawnego wpisywania nowych produktów w paradygmat. Agenci Wykonawców w swych działaniach mogą stosować Siły oraz Umysł (umożliwiający skuteczne przeprowadzanie szantaży, wymuszeń i innych aktów terroru, nie opierających się tylko wyłącznie na fizycznej sile). Podobnie jak pozostali Technokraci, a być może nawet w znacznie większym stopniu, Agenci Syndykatu nie będą akceptowali Avatarów, najczęściej tłumacząc ich istnienie przemęczeniem wywołanym nadmierną ilością pracy i brakiem snu. Znany jest też co najmniej jeden przypadek młodego Kontrolera Mediów, który kontaktował się ze swoim Avatarem będąc w stanie odurzenia wywołanego używkami dostarczonymi przez Progenitorów, mającymi domyślnie spowodować uniezależnienie się od snu i całodobową aktywność. Paradoks wywołany przez ekonomistów jest najczęściej spowodowany zbyt spektakularnymi posunięciami giełdowymi, próbami natychmiastowego unicestwiania wielkich korporacji, zbyt pośpiesznie organizowanymi fuzjami wielkich koncernów i objawia się w postaci wielkich krachów giełdowych, upadków potężnych firm, krajowymi kryzysami. Prawdopodobnie kryzys jaki dotknął Rosję parę lat temu, jak również "czarny czwartek" 24. października 1929 r. były właśnie wydarzeniami spowodowanymi Wyładowaniem Paradoksu nagromadzonego przez nieostrożne działania Syndykatu. Ze względu na rozległą strukturę organizacyjną, Syndykat nie jest Konwencją
posiadającą jakiś określony, wydający rozkazy wszystkim agentom Konstrukt,
a raczej kilka pomniejszych, usytuowanych w miastach - centrach światowej
gospodarki, skąd z dużą łatwością można wpływać na światowy rynek: Tokio,
Nowy Jork, Londyn. Znaczna ilość Konstruktów istnieje także na terenie
Szwajcarii. Agenci Syndykatu będą rekrutowani spośród najzdolniejszych
studentów uczelni ekonomicznych i doświadczonych przedsiębiorców, ale
także spośród wybijających się ponad przeciętność przywódców zorganizowanej
przestępczości. Ze względu na charakter pracy ekonomistów, będą oni posiadali
szerokie możliwości działania na własną rękę, choć ci którzy przekroczą
nadaną im autonomię mogą spotkać się z przykrymi konsekwencjami, nie będzie
to jednak w większym stopniu powstrzymywać ekonomistów przed bezwzględnym
działaniem, szantażem, zbrodnią i przekupstwem. Nieprzypadkowo Agenci
Syndykatu otrzymali miano "Pustych Ludzi". Ich ostateczny cel
w Wojnie Wstąpienia jest jasny - przekształcenie świata w perfekcyjnie
działający rynek. Przy braku konkurentów o porównywalnej sile oddziaływania
na Masy (poza NŚP i być może Zakonem Hermesa), paradygmat kreowany przez
Syndykat może wkrótce stać się rzeczywistością. Tymczasem czas upływa,
a życie Śpiących staje się coraz bardziej skomercjalizowane... |