| Zdążyć przed świtem |
Neo-danse macabre - Morrison był Bogiem |
"Pokaż się swojemu najgłębszemu strachowi; Niestety ani Brujah, ani Toreadorom nie udało się go przeistoczyć. Wymknął im się po mistrzowsku, dokładnie wtedy, kiedy już myśleli, że będzie ich na zawsze. Ta droga to taniec. Bawisz się w płonącym domu, pamiętając jednak o tej niewielkiej przestrzeni między ogniem, a twym ciałem. Skaczesz po krawędziach wieżowców i śmiejesz się bestii w twarz. Alkohol i narkotyki to twoi wieczni towarzysze. Zawsze możesz na nich liczyć. A oni na ciebie. Stąpasz po nitkowatych ścieżkach nad nieskończonymi przepaściami. Całujesz bestię w usta i ujeżdżasz ją. Tylko w ten sposób masz nad nią kontrolę. Wampir podążający drogą neo-danse macabre naciąga noc do jej maksymalnych granic. Zawsze zostaje aż do pierwszych promieni słońca, znajduje wielką radość w piciu śmiertelników pijanych, lub odurzonych narkotykami poszerzając swoje horyzonty. Nie daje się kontrolować przez Starszych i udowadnia im to na każdym kroku. Kainita taki, to prowokator łamiący każde tabu, który umiejętnie zmienia cierpienie we własną siłę. Dzięki własnej wrażliwości jest w stanie zauważać to, czego pozostałe wampiry nie są w stanie spostrzec (w sensie chorób społecznych i mas), ponieważ błądzą w introwertycznym konflikcie bestia-człowiek. Neo-danse macabre nie zajmuje się konfliktami wewnętrznymi. To droga dla tych, którzy są świadomi potęgi jaką niesie ból (nie mylić z masochizmem). Robią wszystko, by skomplikować swoje nie-życie, wiedząc, że albo wyjdą z tego dwa razy mocniejsi, albo nie zasługiwali na Golgotę. Tą drogę wybierają tylko młode, inteligentne szczenięta. Umierają jednak bardzo szybko, nawet jeśli znajdą podobnych sobie. Danse macabre zabija sama w sobie. Zupełnie jakby twoja dusza płonęła dwa razy jaśniej i spalała się dwa razy szybciej. Kierujesz się Osądem i Instynktem. A Siłę Woli odzyskujesz, gdy uda Ci się przezwyciężyć mur, który przed sobą zbudowałeś.
|