|
|
|
|
|
|
|
Wpisz swój
e-mail, jeśli chcesz być powiadamia- ny o
nowych numerach OGM:
|
|
[W mailu
znajdzie się informacja o najnow- szym
numerze, a także kilka linków, dzięki którym
będzie można bezpośrednio pobrać magazyn.
Zostań naszym prenumerato- rem - to nic nie
kosztuje!]
|
|
|

|
|
Materiały zawarte w OGM nie mogą być w całości lub we fragmentach kopiowane, powielane bez zgody ich autorów. Wszelkie znaki towarowe i firmowe są zastrzeżone przez ich wydawców i zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych.
Wyróżnienie:

|
|
|
|
|
 |
|
- DOOM
3 [PC]
Tak bardzo oczekiwany, przez
wszystkich jeszcze przed
premierą zachwalany,
dociera na ziemię... Czy
zadowoli graczy? Czy
wprowadzi rewolucję? Czy
nadchodzi nowy wzorzec FPS?
Odpowiedzi na te i inne
pytania szukajcie w tekście
tej recenzji. Zapraszam do
świata w którym nigdy nie
jesteście bezpieczni.
Zacznijmy
od początku...
|

|
- Wiem, że wielu z was
zapewne zna już całą fabułę
na pamięć, lecz są
jeszcze ludzie nie mający
zielonego pojęcia, czym
jest Doom 3. Tak więc
drogą przypomnienia, akcja
gry rozgrywa się na Marsie
w roku 2145, w bazie
badawczej na powierzchni
planety. Gramy bezimiennym
Marinsem z XXII wieku
przyzwanym przez tajemniczą
firmę Union Aerospace
prowadzącą tam
wykopaliska. Z biegiem jak
zapoznajesz się ze strukturą
bazy i jej ulokowaniem,
zaczynasz zauważać, że
wszystko to, co słyszałeś
o niej na Ziemi było
jedynie fałszywym obrazem
widzianym przez różowe
okulary. Od strony wizytowej
baza wygląda nienajgorzej,
lecz gdy zagłębimy się
dalej, widzimy w jak opłakanym
stanie się znajduje.
Pomijając szczegóły początku
by nie psuć niespodzianki
powiem tylko, że jak można
się było tego spodziewać,
lądujemy jako jednoosobowy
oddział do tępienia
nasienia szatana. Przebywając
bezkresne korytarze z
pozamykanymi drzwiami,
szukasz coraz to nowych ID
poległych pracowników by
torować sobie drogę przez
kolejne połacie
niezbadanego terenu... Po
pewnym czasie staje się to
dość schematyczne i gdyby
nie urozmaicenia oraz nowe
wstawki czasu rzeczywistego
byli byśmy świadkami mdławego
FPS'a zapętlonego w obłędnym
labiryncie nudy. ID Software
(dev.) zadbało jednak byśmy
nie nudzili się w czasie
gry i po raz pierwszy
postanowili wykorzystać
internet do czegoś innego
niż rozgrywka MultiPlayer.
Mianowicie na naszej drodze
znajdziemy wiele komputerów
osobistych pracowników, które
otrzymywał każdy
nowoprzybyły na Marsa.
Zapisywano w nim pocztę,
raporty głosowe jak i pliki
video. Każdy taki komputer
posiadał
również odpowiedni poziom
dostępu do danych lokacji. Każdy
nowo nabyty palmtop pozwala
nam dojść w nowe miejsce. W
wiadomościach, które
przeczytamy często widnieją
adresy WWW, które istnieją w
rzeczywistości i mogą
dostarczyć nam nowych
informacji, jak i kodów do
bonusowych kontenerów z
ekwipunkiem znajdujących się
w grze.
Diabelskie
nasienie znów powraca...
Jak wiadomo Doom 3 nie
jest oficjalną kontynuacją
"jedynki", czy
"dwójki", jest
raczej ich remake'iem. Wiele
motywów jest zaczerpniętych
z poprzednich części - w tym
są potwory, ich zachowania
czy architektura lokacji...
Nie ulega jednak wątpliwości,
że fabuła gry jest całkiem
nowa. Twórcy jedynie zaczerpnęli
"trochę"
nowoczesnej technologii i
najnowszej generacji silnika
3D by stworzyć grę, którą
chcieli stworzyć od dawna. Wróćmy
jednak do samych przeciwników,
których dane nam będzie
posiekać. Sytuacja nie uległa
zmianie od czasu playtestu, który
prezentowaliśmy Wam na łamach
OGM kilka miesięcy temu.
Nadal na Twojej drodze
spotkasz zombie, różnego
rodzaju stwory pełzające,
pająkopodobne czy
szkieletokształtne. Jednym słowem
sama śmietanka z piekła
rodem. Najlepsze jest to, że
o każdym wejściu nowego
rodzaju potwora jesteśmy
informowani wstawką w czasie
rzeczywistym. Przykładowo
wchodząc do pokoju, światło
robi się czerwone a wokoło
zapada cisza... Po chwili
rozlega się szatański śmiech
i z otworów wentylacyjnych
wychodzą stwory przypominające
lickery z Resident Evil 2.
Gdyby tego było mało, dodano
oryginalne sposoby pojawiania
się przeciwników. Wchodzisz
do pomieszczenia, nagle
wszystko wokoło zaczyna płonąć,
a na ziemi pojawiają się
pentagramy, z których po
chwili materializują się
potwory i rozpoczyna się
walka... Gdy umieścisz
ostatni pocisk w głowie
bestii, wszystko wraca do
normy, jakby nigdy się nie
wydarzyło. Pomysłowa rzecz!
Ale mało tego! W niektórych
pomieszczeniach dane Ci będzie
doświadczyć halucynacji ^^.
Przykładem może być swego
rodzaju mostek kontrolny po
wejściu, na który robi nam
się czerwono przed oczami,
zwykłe krzesło zaczyna się
wyginać i starać się nas złapać
rzucając się z drugiego końca
pokoju, po czym pada na ziemię
i wszystko wraca do normy... W
takich momentach masz ochotę
wypić kielicha lub wziąć coś
na uspokojenie :). Co najważniejsze
potwory wykorzystują silnik
graficzny w 100%, ich kocie
ruchy, oplatanie się wokół
rur oraz elementów bazy jest
zrobione po prostu wyśmienicie.
Nie ma
to jak wyszkolony Marins...
To prawda, ale co to za Marins
ruszający do boju jedynie z
pistoletem i latarką, których
co gorsza NIE może używać
jednocześnie!? Problem ten
został rozwiązany jednak za
pomocą pewnego Moda, który
je łączy ze sobą (ale nie
jest to mod wydany przez ID).
Kolejny raz mamy do czynienia
z podobnym schematem. Czy ktoś
zostałby wysłany do
wybijania setek potworów z
pistolecikiem? Śmiem twierdzić,
że nie... Po drodze oczywiście
arsenał powiększa się w
miarę używania szarych komórek
na wszelkiego rodzaju panelach
kontrolnych. Taka broń jak
shootgun lub karabin
maszynowy, jak i później
wyrzutnia rakiet będą Twoim
najlepszym przyjacielem
podczas przechadzek po
ciemnych korytarzach bazy UAC.
Można również wyposażyć
się w kamizelkę ochronną, i
to w sumie wszystko. Przez większości
gry starasz się dotrzeć do
swojego oddziału, który cały
czas zmienia swoją pozycję,
informując o tym przez
radio...
|

|
 |
Architektura pomieszczeń...
Czyli jak to się wszystko
prezentuje. Pomijamy oczywiście
poziom detali, w jakim
gramy, bo nie na tym to
wszystko polega. Jak można
się było tego spodziewać
gra jest wykonana wyśmienicie,
co jednak bardzo odbije się
na waszym sprzęcie, i w
niektórych przypadkach na
kieszeniach. Ja u siebie (Athlon
1,6 XP, 256MB RAM 333hz,
GeForce 3 Ti 450 AGP 64MB
x4) gram ze wszystkim
ustawionym na low, by uzyskać
jak najlepszą wydajność,
lecz testowałem grę ze
wszystkim ustawionym na
Ultra High na odpowiednim
sprzęcie (czytać: u kumpla
w sklepie komputerowym na
wystawie). Baza jest
wykonana rewelacyjnie.
Zresztą tak samo jak i
tereny poza nią, aż po sam
koniec, czyli samo serce zła.
Wszystko po prostu ocieka
detalami, i efektami świetlnymi.
Szczególnie te ostatnie
powalają, i to one w głównej
mierze budują klimat tego
tytułu. Nie da się ukryć,
że Doom 3 jest grą
bardzo ciemną. Jednak to
nie przeszkadza w
cieszeniu się jej prawie
fotorealistyczną grafiką.
Włącz latarkę, obejrzyj
pracę silnika
odpowiedzialnego za liczenie
oświetlenia i jęknij z
zachwytu! Wrażenie robią
szczególnie powalające
cienie... Twórcom należą
się duże brawa za tak wyśmienite
przekazanie nam ich wizji.
Niestety, ceną jest płynność
oraz wymagania (chociaż HL2
chodzi już na komputerach
Athlon 1,2 XP, 256MB Ram,
GeForce 2 MX, co zapewne
ucieszy posiadaczy takich
maszyn).
Help
Me...
|

|
- Ten tekst tkwi w mojej
pamięci po dziś dzień...
Dlaczego? To już musicie
zobaczycie sami hehe... Do
oprawy graficznej oraz
muzycznej nie mam zarzutów
żadnych. Dźwięki są po
prostu wyśmienite, dobrane
perfekcyjnie by tworzyć
odpowiedni dla gry klimat.
Nie raz będziecie zmieniali
pieluchę po przejściu
ciemnego korytarza, słysząc
jedynie jęki i dziwne głosy
mówiące
"...Run...". Poza
tym cały czas towarzyszą
graczowi przeraźliwe dźwięki,
odgłosy potworów - wydaje
się, że czyhają tuż za
rogiem... Muzyki w grze nie
doświadczysz - jedynie w
menu oraz przy napisach końcowych.
Nie powoduje to jednak
monotonności rozgrywki,
lecz ustępuje miejsca
wspaniałym efektom dźwiękowym
tworzącym atmosferę grozy
i ciągłego strachu.
-
- FPS
czy Survival-Horror...??
|
Ja
na trzecim Doom'ie się
nie zawiodłem. Od
początku miałem
przeczucie, że żadnej
rewolucji nie będzie
i oczekiwałem po
prostu świetnego
FPS'a. I takiego też
dostałem. Można
oczywiście ponarzekać.
Czemu latarka nie działa
z pistoletem bez Mod'a?
Przecież we wstawkach
słyszymy, że
korporacja dla której
działamy dysponuje
najnowocześniejszą
techniką :/. Całość
sprowadza się
praktycznie do parcia
przed siebie i wyżynania
kolejnych wcieleń
szatana, ale przecież
tego należało się
spodziewać. Oczywiście,
bez tak wspaniałej
grafiki i znanego tytułu,
na pewno nie byłoby
wokół tej gry
takiego szumu. Nie
jest to na pewno tytuł
przełomowy, ale co z
tego skoro gra się świetnie...
Choć nie będę
ukrywał, że także
dzięki niesamowitej
grafie. Choć z reguły
nie zwracam bardziej
na ten element uwagi,
tak tutaj po prostu
nie można nie jęczeć
z zachwytu :].
Podsumowując dostaliśmy
solidną pozycję, którą
każdy z Was powinien
przynajmniej zobaczyć.
Jednak nie wnosi ona
niczego (poza oprawą)
nowego do gatunku,
czego wielu z Was na
pewno oczekiwało. I z
całą pewnością nie
jest to gra na najwyższe
noty. Po prostu świetny,
solidny tytuł, taki
IMO na 8.0/10 :). [Mazaq]
|
- To pytanie zaczyna nam się
narzucać po pierwszych
30-40 minutach gry, jak już
wszystkie trybiki tej przeraźliwej
maszyny pójdą w ruch. I
nie będzie już odwrotu.
Nie ulega jednak wątpliwości,
iż jest to FPS z genialnymi
elementami Surviva-Horroru
=]. Niestety, bardziej zauważalne
jest to drugie, choć
powinno być na odwrót.
Wielu ludzi (w tym ja)
najpierw zauważa wspaniały
klimat, jaki towarzyszy nam
w czasie gry a dopiero potem
chwali go za elementy FPP.
Jeśli myślicie, że
dostaniecie do dyspozycji
tyle amunicji, że główny
bohater nie będzie w stanie
jej unieść, to jesteście
w wielkim błędzie... Jej
ilość jest ściśle
limitowana. Innymi słowy,
trzeba oszczędzać żeby
potem nie trafić na lickera
z gołymi pięściami. A co
jak nie mała ilość
amunicji buduje dobry klimat
grozy :)? Twórcy doskonale
zdawali sobie sprawę z tego
co robią. W tą grę co
bardziej wrażliwe jednostki
będą się dosłownie bały
grać... Wiele osób porównuje
najnowszego Doom'a do
serii Silent Hill. Coś
w tym jest, bo tu cały czas
towarzyszy graczowi uczucie
strachu i niepewności. SH
był jednak z pewnością
bardziej "dołujący",
Doom koncentruje się
na czystym strachu:).
Co ja
o tym wszystkim myślę...
Wiem, że każdy z was już
o tej grze swoje myśli, i
trudno będzie mi wpłynąć
na jego decyzję - czy kupić
czy nie. Gra od początku
miała być murowanym hitem.
Tak w sumie się stało.
Pomińmy to, że twórcy gry
polecieli na grafę bardziej
niż na rozkręcenie gry w
środku... To jeden z zarzutów,
jakie im stawiam. Często
zagrywki z przeciwnikami się
powtarzają - po pewnym
czasie po prostu będziecie
wyczuwali skąd i czego się
możecie spodziewać. System
z
odszukiwaniem palmtopów
pracowników jest bardzo dobry
i świeży, ale monotonny na dłuższą
metę. Arsenał nie jest zbyt
duży, ale spokojnie starcza
nam na przedarcie się gdzie
tylko chcemy. Przeciwnicy za
to są zróżnicowani i pełni
życia, ich szkielety
graficzne jak i schematy
poruszania są bajeczne i do
niedawna mogliśmy podziwiać
coś takiego tylko na
renderach...
Na
koniec
Gra nie okazała się rewolucją,
jakiej wszyscy oczekiwali. Ale
nie znaczy to, że musiała się
nią stać. Przede wszystkim
dostaliśmy silnik graficzny,
o którym niedawno mogliśmy
tylko marzyć, zapewniający
niespotykane wcześniej
doznania/wrażenia. Niestety,
nie każdy będzie mógł
sobie na nie pozwolić.
Jeszcze długo nie będziemy
posiadali sprzętów zdolnych
uciągnąć ten tytuł na
maksymalnych detalach...
(pomijam ludzi którzy bez
mrugnięcia okiem wydadzą ze
2000zł tylko po to, żeby ta
gra im poszła na full
detalach). Można się co
prawda czepiać tego, że jest
dość schematyczny - całość
jakby nie patrzeć polega na
tym samym: chodzeniu z punktu
A do punktu B i wycinaniu po
drodze hord potworów. Ale
przecież nikt nie powinien się
wcześniej spodziewać jakiegoś
głębszego przesłania, czy
rozgrywki.
Przecież ta seria od zawsze
znana była jako arcade'owa
rzeźnia na najwyższym
poziomie! I tak też jest z
"trójką". Ja mam
trochę mieszane uczucia, ale
musze przyznać, że jest to
kawał bardzo dobrej roboty.
Ale nie rewolucyjnej! Kolejny
raz mamy przykład doskonale
wypromowanego produktu na który
wszyscy rzucili się bez oglądania
się za siebie. Część się
zawiodła, bo oczekiwała
rewolucji. Jednak jeśli będziesz
oczekiwać po prostu świetnej
gry FPP - taką dostaniesz.
Hunter
PS. Posiadacze X-Box'ów już
niedługo będą się mogli nią
cieszyć swoją wersją. Tryb
kooperacji dołączony do niej
spowoduje pewnie, że gra
stanie się mniej straszna,
ale tak jak HALO - da więcej
frajdy. Jak tylko dostanę
swoją kopię na X'a od razu
podzielę się z Wami moim
odczuciami i porównam obie
wersie pod każdym względem.
|
Reklama
|
|
|
 | | |