|
|
|
|
|
|
|
Wpisz swój
e-mail, jeśli chcesz być powiadamia- ny o
nowych numerach OGM:
|
|
[W mailu
znajdzie się informacja o najnow- szym
numerze, a także kilka linków, dzięki którym
będzie można bezpośrednio pobrać magazyn.
Zostań naszym prenumerato- rem - to nic nie
kosztuje!]
|
|
|

|
|
Materiały zawarte w OGM nie mogą być w całości lub we fragmentach kopiowane, powielane bez zgody ich autorów. Wszelkie znaki towarowe i firmowe są zastrzeżone przez ich wydawców i zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych.
Wyróżnienie:

|
|
|
|
|
 |
|
- SPIDER-MAN
2 [PS2, Xbox, GCN, PC]
Są ludzie dla których Człowiek
Pająk to postać kultowa. Cóż,
ja nie jestem jedną z nich.
Żadnych bonusów w związku z
tytułem opisywana pozycja więc
nie dostanie. Oczekuję raczej
po prostu dobrej gry. Jak
nietrudno się domyślić, Spider-man
2 ukazał się na
konsolach równocześnie z
filmem, który właśnie puka
do naszych kin. A jak wiadomo,
gry na drogich licencjach
rzadko kiedy się udają. Na
szczęście ta seria jest wyjątkiem.
Scenariusz
luźno nawiązuje do kinowego
pierwowzoru, dodając jednak
wiele nowego. Jednak nie on
jest tu głównym punktem
programu. Nie powali Cię
zwrotami akcji, wyszukanymi
dialogami, czy filmowymi
kadrami... Nic z tych rzeczy.
Prezentuje się raczej
biednie, w skrajnych
przypadkach może nawet
odepchnąć co bardziej wrażliwe
osoby od ekranu. Bo jak
inaczej nazwać sztywne
dialogi, żałosną mimikę i
animację postaci (momentami
zastanawiałem się czy mam
przed sobą aby na pewno PS2,
czy jest to poprzednia
generacja konsol...) oraz wyglądające
jak wyciosane z drewna
sylwetki bohaterów? Wszelkie
filmy przerywnikowe wykonane
zostały na silniku gry i, łagodnie
mówiąc, nie prezentują się
najlepiej. Jednak tak naprawdę
nie scenariusz jest w tej grze
najważniejszy. Sytuacja
przedstawia się analogicznie
do GTA - tutaj liczy się
przede wszystkim akcja i
kolejne misje.
Do Grand Theft Auto nie nawiązałem
bez powodu. Otóż twórcy
Spider-mana postanowili
upodobnić go do wyżej
wymienionego tytułu od
Rockstar. Co za tym idzie, po
raz pierwszy w serii istnieje
możliwość zejścia na ulice
i pozwiedzania miasta! Jak
wiadomo, w poprzednich częściach
misje rozgrywały się albo na
budynkach, albo bezpośrednio
w nich. Dolne rejony miasta
maskowane były mgłą, a
spadnięcie kończyło się śmiercią.
Na szczęście koniec już z
tymi ograniczeniami! Wreszcie
pojawiła się swoboda, jakiej
można było oczekiwać.
Swoboda na miarę GTA właśnie.
Wcale nie jesteś ograniczony
do głównego scenariusza! Możesz
co prawda skupić się na nim,
jednak nie jest to wcale
konieczne. Równie dobrze możesz
też polatać sobie beztrosko
po mieście, w międzyczasie
wykonując (lub nie :) misje
poboczne, jakich zawarto tutaj
kilka setek! Wreszcie można
poszaleć sobie pomiędzy
dziesiątkami przechodniów,
czy samochodów (niestety,
kierować tymi ostatnimi nie
można :().
- Spiderman
powraca. Tym razem w
konwencji przypominającej
GTA.
Sterowanie zostało przypisane
doskonale. Jest niebywale
intuicyjne i po prostu
wygodne. Bujanie się na pajęczej
sieci jeszcze nigdy nie było
tak przyjemne. Na początku
dostajesz do wyboru dwa tryby
sterowania siecią: ułatwiony
oraz normalny. W tym drugim
(który zresztą polecam od
początku) masz większą
kontrolę nad głównym
bohaterem - to Ty decydujesz o
tym kiedy wypuszczasz sieć,
jak długo się na niej
bujasz, kiedy wyskakujesz itd.
W każdym razie zarówno w
jednym, jak i w drugim
przypadku "bujanie się"
jest bardzo przyjemne i
efektowne. Jednak o ile sama
eksploracja jest świetnie
rozwiązana (trudno byłoby
zrobić to lepiej), tak system
walki pozostawia już wiele do
życzenia. Jest średni i nie
oferuje sobą większych możliwości.
Do obijania przeciwników służy
tylko jeden przycisk, którego
mashowanie owocuje wypłacanymi
przez Spidermana combosami.
Jak nietrudno się domyślić,
możliwości kończą się
bardzo szybko, a ciosy można
policzyć na palcach jednej ręki.
Można jeszcze co prawda
przytrzymać L2, tym samym
aktywując uppercut'a, ale to
moim zdaniem zdecydowanie za
mało. Przy okładaniu
przeciwników ruchy bohaterów
na moment się zatrzymują, co
pewnie miało symbolizować
komiks. Cóż z tego jednak,
skoro całość wygląda przez
to sztucznie? Można się
jeszcze pobawić co prawda
siecią (którą owijasz i
przyciągasz opponentów), czy
pajęczym zmysłem (coś w
stylu bullet time - czas
zostaje spowolniony, co
pozwala np. uniknąć kul),
ale to wciąż nie to, czego
można by oczekiwać. Walka
jest tu częstym punktem
programu, używa się jej w co
drugim zadaniu, więc
zapewniam, że zdąży się każdemu
wystarczająco przejeść...
|

Po
raz pierwszy w serii można
zejść bezpośrednio na
ulice miasta...
|
- W Spider-man 2
najlepsza jest właśnie
niczym nieograniczona swoboda.
Jeśli podobała Ci się
koncepcja GTA, zapewne i w S2
odnajdziesz się bez problemu.
Główny wątek przygodowy to
zadania bardzo różne. Względnie
ciekawe, jednak bez przesady.
Przeważnie trzeba gdzieś
dotrzeć, uzbierać określoną
ilość punktów
"Hero" i kupić jakiś
upgrade. Tak, tak, umiejętności
głównego bohatera można
podciągać w górę! Dotyczyć
to może np. przyspieszenia
biegu, bujania się na sieci,
czy zakupienia nowych ciosów
dla Spider-Mana. Skąd
natomiast brać wspomniane
punkty "Hero"? To
proste - dostajesz je za
wykonywanie poszczególnych
zadań pobocznych. Tak jak
wspomniałem wcześniej, oprócz
głównego scenariusza masz
tutaj pełną swobodę. W całym
(ogromnym, to trzeba podkreślić)
mieście umieszczono masę
zadań, które można, ale
wcale nie trzeba wykonywać.
Wystarczy jednak zagadać z
jakimś oznaczonym
przechodniem, i już załącza
się quest poboczny! Tych
ostatnich umieszczono tutaj
"drobne" 150. Jeśli
dodam jeszcze, że do
zaliczenia czeka kolejnych 150
wyzwań, tym razem będących
głównie "czasówkami",
powinno Ci się już mniej więcej
zarysować jak potężnie
rozbudowano tą serię... Na
początku nie można w to
wszystko uwierzyć! Niestety,
szybko okazuje się, że
losowych, pobocznych zadań
nie ma wcale znowu tak dużo.
Tak naprawdę to jest ich
tylko kilka rodzajów, a
pozostałe to ich wariacje i
klony. Przeważnie polega to
na ratowaniu przechodniów od
bandziorów, odzyskaniu
skradzionej torebki, pomocy
policji, uratowaniu robotnika
(który wisi na krawędzi
dachu), czy pogoni za
samochodem (i późniejszym
jego rozwaleniu). Tak naprawdę
na tym się kończy. Reszta to
już tylko ich wariacje.
Developer mógł postarać się
o zdecydowanie więcej. Questy
nie grzeszą także zbytnim
rozbudowaniem. Jak można się
domyślić, większość
polega na dopadnięciu
opponentów i ich okładaniu,
więc (wraz ze średnim
systemem walki o którym
wspominałem w poprzednim
akapicie) dość szybko
zaczyna się to nudzić. Nie
jest jednak znowu tak źle.
Najważniejsze, że główna oś
scenariusza jest wystarczająco
ciekawa (BTW poszaleć można
też Peterem Parkerem bez pajęczego
wdzianka :), i zapewnia kilka
godzin naprawdę dobrej
zabawy.
|

Metropolia
jest ogromna, a nic się
nie dorysowuje. Wejdź
na najwyższą wieżę i
podziwiaj całą panoramę
w pełnej krasie. Na
dole widać maleńkie
samochodziki. Nie jest
to żaden trick - skocz
w dół, a dostaniesz się
prosto na nie.
|
- Oprawa graficzna wywołuje
mieszane uczucia. Nie mam pojęcia
dlaczego autorzy umieścili na
początku demko liczone w
czasie rzeczywistym prezentujące
panoramę miasta (kamera
przejeżdża pomiędzy
budynkami)... Tak
beznadziejnej prezentacji już
dawno nie widziałem. Przecież
to tylko jest w stanie zniechęcić
do dalszej gry! Żałosne
tekstury, przenikanie obiektów,
aliasing, przejeżdżanie
przez budynki "na
wylot"... Litości... Na
szczęście już podczas gry
jest dużo lepiej. Grafikę
jest o tyle trudno ocenić, że
jest pełna skrajności. Z
jednej strony rozbudowanie i różnorodność
budynków może budzić
podziw. Miasto jest ogromne a
nic się nie dorysowuje. Wejdź
na najwyższą wieżę (a będziesz
miał okazję w jednym z zadań)
i podziwiaj całą panoramę
metropolii w pełnej krasie.
Widać dosłownie całe
miasto. Z drugiej strony
okupione zostało to
poprawianiem się jakości
tekstur w miarę zbliżania się
do danego obiektu, oraz
animacją w niestałych 30
klatkach. Na szczęście
podczas samej gry wszystko
wygląda bardzo dobrze.
Tekstury budynków są w porządku,
oświetlenie dynamicznie się
zmienia (następujące po
sobie noc i dzień), neony ładnie
świecą, animacja jest płynna
(przez zdecydowaną większość
czasu, chrupie tylko czasami).
Świetnie też zrobiono mapkę,
która płynnie zoomuje z
poziomu ulicy do lotu ptaka. Z
drugiej strony scenki
przerywnikowe są słabe i
sztuczne (o czym wspominałem
na początku), samochodom
daleko do doskonałości i dość
widoczne jest poprawianie się
tekstur (szczególnie podczas
spadania z dużych wysokości).
W ogólnym rozrachunku jest
dobrze, jednak można to było
zrobić dużo, dużo lepiej. Dźwięk
negatywnie mnie zaskoczył. O
ile muzyka jest bardzo dobra i
udanie buduje klimat, o tyle
wszelkie rozmowy, dialogi są
sztuczne i aż kłują. Nie
tego oczekiwałem od tak
drogiej licencji.
- Oprawa
graficzna pozostawia trochę
do życzenia. Także praca
kamery nie jest najwyższych
lotów...
Ponarzekać można jeszcze na
kamerę, która jest
opracowana słabo i często
utrudnia grę. Szczególnie
podczas walki wiele razy biegałem
niemal "na oślep",
bo kamera nie raczyła się
odwrócić. Gra nie jest też
najdłuższa. 8-10 godzin głównego
scenariusza to nie najwięcej,
jednak trzeba pamiętać o
ogromnej ilości pobocznych
zadań, które bardzo przedłużają
żywotność. Dość powiedzieć,
że zebranie wszystkich
ukrytych "paczuszek"
;) graniczy z cudem i może
spokojnie zająć kilka miesięcy!
Dla osób lubiących wyciskać
z gier wszystko, Spider-Man
2 jest idealnym tytułem.
Z drugiej strony można było
pokusić się o jakiś
multiplayer, którego tutaj
nie uświadczysz.
Seria cały czas ewoluuje w
dobrym kierunku.
Znacznie ją rozbudowano,
jednak jeszcze kilka aspektów
wymaga dopracowania. Można
odnieść wrażenie, że
developer nie dokończył jej
tak, jakby sam sobie tego życzył.
Cóż, terminy gonią a jako,
że film pojawił się w
kinach, na półkach musiała
pojawić się i gra. Z całą
odpowiedzialnością mogę
jednak napisać, że jest to
najlepsza część z serii i
zapewnia kilkanaście godzin
dobrej zabawy. Po prostu
bardzo dobra, solidna pozycja
na której fani Spideya raczej
się nie zawiodą.
Baron Ski
|
Reklama
|
|
|
 | | |