|
|
|
|
|
|
|
Wpisz swój
e-mail, jeśli chcesz być powiadamia- ny o
nowych numerach OGM:
|
|
[W mailu
znajdzie się informacja o najnow- szym
numerze, a także kilka linków, dzięki którym
będzie można bezpośrednio pobrać magazyn.
Zostań naszym prenumerato- rem - to nic nie
kosztuje!]
|
|
|

|
|
Materiały zawarte w OGM nie mogą być w całości lub we fragmentach kopiowane, powielane bez zgody ich autorów. Wszelkie znaki towarowe i firmowe są zastrzeżone przez ich wydawców i zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych.
Wyróżnienie:

|
|
|
|
|
 |
|
- LORD
OF THE RING: THE THIRD AGE
(TRZECIA ERA) [PS2,
Xbox, GCN, PC]
- To
już piąta gra o tematyce
nawiązującej do świata
J.R.R. Tolkiena. Po serii
trzech bardzo dobrych tytułów
z gatunku action-adventure EA
wydało RTS-a (LotR: War of
the Ring). Widać twórcy
gier zachowanych w klimacie Śródziemia
szukają nadal nowych rozwiązań
i starają się trafić w
gusta wszystkich graczy.
Najnowsza pozycja – Lord
of the Rings: The Third Age
– jest dość nietypową i
oryginalną turówką.
Przypomina znany polski tytuł
Gorky 17, a troszeczkę
nawiązuje do Świątyni
Pierwotnego Zła. Jakie było
założenie ludzi ze studia
Redwood Shores (twórców hitu
LotR: Return of the King)?
Myślę, że na pierwszy plan
wysuwa się taktyka, której w
grze jest dużo. Jednak Trzecia
Era to nie tylko rozgrywka
turowa. W taki system
przechodzimy jedynie podczas
pojedynków. Cały czas
zwiedzamy Śródziemie w
trybie ‘przygody’. Podczas
przechadzania się bohaterem
po rozległych mapach nie mamy
możliwości walczenia, ale na
ten aspekt gry przyjdzie
jeszcze czas.
-
 |
- Oczywiście, jak każda gra
przedstawiająca trylogię
Tolkiena, tak i Trzecia Era
rozpoczyna się pewnymi kawałkami
filmowymi znanego wszystkim
hitu. Na samym początku
widzimy przepiękne
wprowadzenie do świata Władcy.
Są to całkiem nieźle
zmontowane fragmenty filmów.
Nawet ktoś, kto Tolkiena nie
czytuje, a i ekranizacji dzieła
nie oglądał, zrozumie bez
problemu, o co właściwie w
grze chodzi. Filmik
przedstawia całą historię
Pierścienia - od tego jak
został wykuty, do chwili
zdobycia go przez Froda i
opuszczenia Ostatniego
Bezpiecznego Domu przez Drużynę
Pierścienia. Właśnie w tym
momencie rozpoczyna się
przygoda głównego bohatera.
O dziwo nie jest nim żaden członek
wspominanej Drużyny. W grze
wcielasz się w mężnego i
walecznego wojownika Gondoru,
Berethora. Grę rozpoczyna
walka bohatera z Upiorami Pierścienia
(Nazgulami). Oczywiście jako
wojownik niedoświadczony
szybko przegrywasz. Niewiele
dzieli już Berethora od śmierci,
aż tu nagle pojawia się piękna
elfka, Idrial i ratuje mu życie.
Od tej pory podróżujesz wraz
z nią. W dowolnym momencie można
zmienić prowadzoną postać
na jedną z drużyny. Jednak
szybko zapewne przywiążesz
się do pierwszego bohatera -
Berethora - i to właśnie nim
chętniej będziesz przemierzać
Śródziemie. Gra jest dokładnie
mieszanką trzech gatunków
– turówki, przygody i...
RPG. Nasza postać na samym
początku jest niedoświadczonym
i słabym osobnikiem. W miarę
postępu w grze i tego jak
radzisz sobie podczas starć,
dostajesz punkty doświadczenia.
Te zaś przeradzają się w
zupełnie inne punkty, dotyczące
umiejętności. Za takie
punkciki podnosimy zdolności
naszego wojaka.
Charakterystyka postaci dzieli
się na 5 współczynników, a
mianowicie: siła, moc, szybkość,
zręczność i kondycja. Różnice
po podniesieniu
 |
umiejętności bohatera w grze
widać znacznie. Na początku
jesteś zupełnie zielony i aby
zabić głupiego Orka nacierasz
na niego cztery razy. Później,
gdy się troszkę podszkolisz
wystarczy jeden cios i
przeciwnik leży. Jak to
wszystko dokładniej działa?
-
- Całość
rozgrywki można podzielić na
kilka części. Tytuł jest
mieszanką trzech gatunków, o
czym już wspominałem. Bez
problemu można zauważyć, do
jakiego gatunku jest zbliżony
dany element produkcji. Chciałbym
szczegółowo przedstawić
wszystkie tryby rozgrywki jak
i również tryb
"rozbudowy" naszej
postaci. Pozwoliłem sobie
podzielić całą rozgrywkę
na poszczególne akapity.
-
- Tryb
przygody
- Towarzyszy ci prawie cały
czas. Ze względu na taki
charakter przygody musisz
zerknąć w każdą dziurę
mapy. Tak więc otwierasz
licznie rozmieszczone w grze
kufry, znajdujesz przedmioty
itp. Jednym słowem wszystko,
co się aspektów przygodowych
tyczy. Ustawienie kamery jest
bardzo dowolne. Można patrzeć
na postać z lotu ptaka,
lekkiego skosu kamery (jak w
typowych RPG), bądź też z
perspektywy trzeciej osoby.
Dzięki takiemu rozwiązaniu
obserwacja całego otocznia z
różnych stron nie sprawia
problemu. Co ciekawe – w
trybie przygody miecza nie
dobywamy! Jeśli musi dojść
do bezpośredniego starcia
automatycznie przenosimy się
do systemu turowego, o którym
za chwilę. Co najbardziej
denerwuje mnie podczas podróżowania
w trybie przygody? Otóż to,
że steruje się tylko jedną
postacią. Przez krainy Śródziemia
prowadzisz całą Drużynę,
choć podczas rozgrywki
widzisz tylko jednego bohatera
(aktualnie prowadzonego przez
ciebie). Nasuwa się od razu
pewne pytanie: gdzie nasi
towarzysze? Nie ma? Ano nie
ma! Nikt za tobą nie idzie.
Członków Drużyny możemy
podziwiać tylko podczas walk
turowych, bądź wstawek
filmowych. Szkoda, bo jakieś
postaci mogłyby z nami
czasami pełzać, a tak
idziemy sami przez las, a
nagle widzimy na filmiku idącego
przodem jednego z towarzyszy
rozmawiającego z Berethorem,
bądź innym członkiem
kompani. Jest to bez wątpienia
minusik TTA. Kolejną
wadą tego trybu są
ograniczenia terenowe. Podróżuje
się co prawda po bardzo dużym
Śródziemiu, ale... tylko
wyznaczonymi ścieżkami. Jak
to bywa w wielu grach, tak i Trzecia
Era nie ustrzegła się również
błędu niewidzialnych ścian.
Zdarza się, że postać
biegnie nadal, ale nie może
się przemieścić, gdyż na
drodze stoi jej... coś, co
określić mogę tylko jednym
słowem – nic (niewidzialna
ściana)! Przed postacią
niczego nie ma, a bohater nie
może iść dalej. Błędy
tego typu są za każdym razem
wytykane producentom, ale
rzadko poprawiane.
 |
 |
-
- Tryb
walki
- Ten system rozgrywki różni
się od wspomnianej wcześniej
przygody prawie... wszystkim.
Konsolka sama zmienia tryby
podczas rozgrywki z
przygodowego na turowy, jak
tylko dochodzi to starcia
jednostek. Niestety w trybie
przygody ich nie widzimy na
drodze, a nagle musimy stoczyć
pojedynek (starcia generowane
są losowo). Jak on wygląda i
co nam daje? Jest łatwy do
opanowania. Walka dzieli się
na tury. Każdy wojownik
uderza przeciwnika po kolei
(jak w Final Fantasy).
Z osobna teraz decydujemy za
każdą postać jak ma się
zachować. Minusem trybu
turowego jest brak możliwości
poruszania się. Wynagradza to
jednak spory arsenał ciosów
i opcji. Oprócz pojedynczych
szarży trzeba pamiętać o
współpracy drużynowej. Każda
postać podczas swojej tury może
wykonać jeden atak, użyć
jednego przedmiotu lub wydąć
jedną komendę. Każdy
bohater posiada jakieś zdolności
specjalne, ale wszyscy
charakteryzują się następującymi
opcjami: atak normalny, kunszt
(miecza, łuku, strażnika
itp.), pomijanie swojej tury i
używanie przedmiotów. Kunszt
to nic innego jak specjalne
uderzenie zabierające więcej
energii przeciwnikowi. Oprócz
tych opcji bohaterowie
posiadają również zdolności
specjalne. Berethor potrafi
np. dowodzić całą drużyną.
Dzięki użyciu takiej opcji
cały oddział atakuje z większą
determinacją, co owocuje
lepszymi ciosami. Kolejne
postacie posiadają m.in. moce
duchowe (jak uzdrawianie członków
drużyny), czy też ataki w
stylu nadludzkim, możliwości
"zbadania"
przeciwnika (czyli
sprawdzenia, na jakie ciosy
dany osobnik jest odporny, a
jakie mogą go zwalić z nóg
po jednym uderzeniu). Niektórzy
posiadają po kilka różnych
specjalnych ataków. Mogą więc
być np. i łucznikami i strażnikami.
Niestety, w grze nie
zastosowano możliwości
obrony przed przeciwnikami. Od
straty życia może nas
uchronić jedynie szczęście,
czyli po prostu nie-celność
wroga. W grze każda postać
dysponuje dwoma rodzajami
specjalnych punktów: PA –
punkty akcji (dzięki nim używamy
specjalnych przedmiotów,
uderzamy lepiej itd. Tylko
zwykły atak nie wymaga użycia
punktów akcji), PŻ- punkty
życia (oznaczają wytrzymałość
bohatera, jego zdrowie). W
walce trzeba pamiętać o
umiejętnym rozgospodarowaniu
punktów tak, aby cały czas móc
zaskakiwać wroga specjalnymi
uderzeniami i akcjami. Po
wygranej bitwie możemy
otrzymać jakieś skarby, bądź
też... niestety nie, co częściej
się zdarza. Najważniejsze
jednak jest doświadczenie, które
rośnie wraz z dobrymi
wynikami walk. Doświadczenie
bezpośrednio łączy się z
kolejnym trybem, ale o tym za
chwileczkę.
-
- Tryb
postaci
 |
- Jak go włączyć? Poprzez
wejście do menu gry. Tryb ten
jest nawiązaniem do typowego
RPG. Dzieli się na następujące
pod-kategorie: cechy – w tym
menu mieszczą się wcześniej
wspomniane współczynniki
określające podstawowe cechy
bohatera; ekwipunek – gdzie
znajduje się
"zbrojownia".
Podczas trybu przygody
znajdujemy różne przedmioty:
tarcze, miecze, mikstury czy
przedmioty specjalne. Można
określić, w jakiej zdolności
specjalnej bohater ma się
szkolić najpierw, jak i bez
problemu przejrzeć posiadane
już przez niego umiejętności.
Warto wspomnieć przy okazji o
pewnym ciekawym rozwiązaniu.
W menu pauzy jest taka opcja,
kryjąca się pod nazwą
‘sceny’. Podczas trybu
przygodowego po ukończeniu
misji pojawia się informacja,
czy gracz ma ochotę zobaczyć
filmową informację o Śródziemiu.
Są to fragmenty filmów Władcy
Pierścieni. Te filmiki można
oglądać w całości właśnie
w menu ‘sceny’ - jest ich
dużo, bo ponad 100 i aby
odkryć wszystkie
przypuszczam, że trzeba ukończyć
grę w 100%.
-
- Jak prezentuje się Trzecia
Era pod względem
audio-wizualnym? Muzyka –
bardzo miła i przyjemna,
doskonale pasująca do
klimatu. W grze usłyszymy również
kawałki z filmu, więc jest
bardzo dobrze pod względem
muzycznym. Z odgłosami
postaci i uderzeń nie jest źle,
ale otoczenie... aż tak nie
urzeka. Przez dłuższy czas
podróżuje się przez lasy.
Niestety rzadko usłyszysz
szum drzew, czy górskich
potoków. Oczywiście gdy
biegasz, doskonale słychać
uderzenia stóp o podłoże.
Także, czasami jakieś śpiewające
ptaki można usłyszeć, ale
nie jest to na tyle dobrze
wykonane, aby urzekało i
zwracało naszą uwagę.
Rozbawił mnie moment, gdy
jedna z bohaterek gry pyta
Berethora czy słyszy
towarzyszące im podczas podróży
przez las głosy - kiedy to
my, gracze, niczego nie możemy
usłyszeć... Specjalnie aby
się wsłuchać wczytałem grę
i przechodziłem dany fragment
jeszcze raz i nic, nie ma głosów!
Tak więc muzyka świetna, dźwięk
także nie najgorzej, tylko z
otoczeniem słabo, co wpływa
negatywnie na ogólny klimat.
Grafika stoi na bardzo wysokim
poziomie. Krajobrazy przepiękne,
wszystko wygląda bardzo
realnie. Wrażenie robią
ogromne elfickie warownie pośród
drzew. Ciekawie prezentuje się
także efekt światła wpadającego
przez szczeliny do wnętrza
grot Morii. Jak już jesteśmy
przy goblińskim siedlisku, to
warto wspomnieć o tym, że
podczas podróży przez tą górę,
co chwilę natykamy się na
 |
- szczątki goblinów, ludzi i
oręża wojskowego. Wykonanie
otoczenia pod względem
wizualnym – pierwsza klasa.
Tekstury postaci podczas walki
prezentują się nieźle.
Wykonanie można określić
jako bardzo szczegółowe. Jak
grafika podczas wstawek
filmowych? Jeszcze lepiej!
Naprawdę, wykonanie wizualne
cieszy oko, a od dźwięku
uszy na pewno nie zwiędną.
Wspomnę jeszcze, że testowałem
wersję wielo-językową, więc
grałem w języku polskim i
angielskim. Jak prezentuje się
spolszczenie? Jest wykonane
kinowo, czyli lektor angielski
(oryginalny na szczęście), a
polskie napisy... Spolszczenie
stoi na wysokim poziomie, ale
czasem niektóre tłumaczenia
ciosów mogą rozbawić.
-
- Jak podsumować Lord of
the Rings: The Third
Age? Po pierwsze
oryginalny pomysł połączenia
trzech gatunków gry. Po
drugie ciekawy system
rozgrywki. Po trzecie mnóstwo
dodatkowych opcji i bardzo
dobre ogólne wykonanie.
Oczywiście nikt nie jest
idealny, ale ta gra należy
zdecydowanie do tych lepszych.
Polecam ją wszystkim fanom
trylogii Tolkiena oraz graczom
dopiero wielką podróż po Śródziemiu
rozpoczynającym.
LotR:TTA
oferuje dużą różnorodność
wykonywania misji, a późniejsze
pojedynki (jak drużynka się
rozrasta) są coraz ciekawsze.
Naprawdę, warto zagrać! Fani
już pewnie od miesięcy odkładali
pieniążki do skarbonki, aby
na święta sprawić sobie
nowego LotR'a.
Pozostaje już tylko czekanie
na kolejną grę o podobnej
tematyce... LotR: Battle
for Middle Earth od dawna
jest oczekiwany, a już niedługo
premiera! Miejmy nadzieję, że
to co pokazała Trzecia Era
jest tylko przedsmakiem tego,
co zaoferuje Bitwa o Śródziemie.
-
- BigHowler
|
Reklama
|
|
|
 | | |