|
|
|
|
|
|
|
Wpisz swój
e-mail, jeśli chcesz być powiadamia- ny o
nowych numerach OGM:
|
|
[W mailu
znajdzie się informacja o najnow- szym
numerze, a także kilka linków, dzięki którym
będzie można bezpośrednio pobrać magazyn.
Zostań naszym prenumerato- rem - to nic nie
kosztuje!]
|
|
|

|
|
Materiały zawarte w OGM nie mogą być w całości lub we fragmentach kopiowane, powielane bez zgody ich autorów. Wszelkie znaki towarowe i firmowe są zastrzeżone przez ich wydawców i zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych.
Wyróżnienie:

|
|
|
|
|
 |
|
- WRC4
[PS2]
To jest trochę tak jak ze
skokami narciarskimi. Mimo, że
co roku zaczyna się "to
samo" w okolicach
listopada, to i tak wszyscy
(no, zdecydowana większość)
z przyjemnością zasiadają
przed telewizorami. Z WRC
od Sony sprawa wygląda
podobnie. Jasne, można
narzekać, że to już czwarta
część, że to ciągle to
samo, że "odgrzewany
kotlet" itd. Co z tego
jednak, skoro Evolution
Studios (developer) co rok
poprawia i rozbudowuje swoją
serię...
 |
- Przed wypuszczeniem gry na
rynek twórcy zapowiadali trzy
główne nowości: tryb online
(o nim później), większy
przekrój samochodów, oraz
nowe tryby. I rzeczywiście...
Teraz dostajemy do wyboru
naprawdę sporą ilość aut -
podstawowa szóstka znana z
serialu WRC (z nowym Peugeotem
307 włącznie) to dopiero
początek. Oprócz tego są też
fury z tzw. "n-ki"
(grupa N4) z odpowiednio niższą
mocą (ok. 270 koni m.), oraz
'Super 1600' - czyli samochody
z napędem na przednią oś z
mocą ok. 220 bhp (np. Renault
Clio S1600). Na
najwytrwalszych czekają
jeszcze auta z grupy "Extreme",
czyli podpakowane modele z WRC
(pięknie "wyją" i
"świszczą" podczas
jazdy :). Oczywiście nie
wszystko jest na początku
poodkrywane - tylko odnosząc
sukcesy w poszczególnych
trybach ujrzysz wszystkie
wspomniane modele. W tej części
autorzy zastosowali ciekawy
system punktowy - za
wygrywanie w rajdach, czy
specjalnych wyzwaniach dostaje
się punkty, które można później
spożytkować w specjalnym
"sklepiku". A tam -
nowe samochody, kolejne
ewolucje do aut WRC, nowe
trasy itd. Dobry, mobilizujący
motyw. Żeby formalności stało
się zadość wspomnę jeszcze
o tym, że WRC4 jest
jedyną grą posiadającą pełną
licencję World Rally
Championship. A co za tym
idzie - posiada licencjonowane
fury, oryginalne rajdy (łącznie
16, w tym z debiutującymi w
tym roku Japonią i
Meksykiem), oraz kierowców.
Innowacją, która od razu
rzuca się w oczy w głównym
menu jest tryb 'Events'. Został
on podzielony na kilka sekcji
- można m.in. pobawić się
ustawieniami i sprawdzić swój
samochód na specjalnych
torach testowych, wystartować
w odcinkach SSS, oraz przystąpić
do 'Pro Driver Challenge'. To
właśnie ta opcja jest największą
(i najlepszą) nowością. Do
zaliczenia czeka 11
specjalnych, nieźle
pomyślanych i wymagających
zadań. Nie myśl sobie, że łykniesz
je szybciej niż Ci się wydaje
- autorzy nieźle dorzucili do
pieca i przygotowali bardzo
trudne questy, z których
zaliczeniem może być problem.
Taka wisienka na torcie dla
weteranów serii :). Poszczególne
zadania zostały przygotowane
bardzo pomysłowo i aż szkoda,
że nie wrzucono większej ilości.
Pokonanie trasy na pierwszym
miejscu podczas gdy niedługo po
starcie hamulce odmawiają posłuszeństwa,
wygranie rajdu totalnie
zdezelowanym samochodem (co jedną
trasę trzeba naprawiać prawie
wszystko - oczywiście nie
starcza czasu) to tylko dwa
przykłady. Tej serii zawsze
brakowało właśnie czegoś, co
przedłużyło by żywotność
po jednokrotnym zaliczeniu 'Championship'.
Aż do teraz.
Model jazdy po raz kolejny lekko
zmodyfikowano. Poszło to trochę
bardziej w stronę realizmu, nie
unikając jednak silnych naleciałości
arcade'owych. O patentach
znanych np. z Richard Burns
Rally możesz zapomnieć, to
nie ta bajka. W WRC4
autorzy postawili na czystą
przyjemność z jazdy i
kontynuują dość prosty w
opanowaniu, poślizgowy model.
Bynajmniej nie znaczy to jednak,
że gra jest łatwa. Poziom
trudności po raz kolejny podciągnięto
i teraz wygrać na 'Normalu'
jest naprawdę trudno. Oczywiście
odwzorowano sytuację z bieżącego
roku - o najlepsze czasy będziesz
walczył z Sebastianem Loeb'em,
który zresztą zasłużenie
zdobył właśnie tytuł mistrza
świata. Ale powróćmy do
modelu jazdy... Bardzo zauważalne
jest dość znaczne wydłużenie
drogi hamowania. Już pierwszy
rajd (Monte Carlo) wydatnie Ci
uzmysłowi, że koniec z
beztroskim hamowaniem podczas
wchodzenia w zakręty, jak w
poprzednich częściach. Dużo
łatwiej jest też wpaść w poślizg,
niż w prequelach i stracić
panowanie nad pojazdem (szczególnie
na nawierzchniach asfaltowych).
Wszystko to podkręciło jeszcze
(i tak nie najniższy) poziom
trudności, więc początkującym
nie
polecam od zaczynania na 'Normalu'.
Dopracowano też fizykę, i
teraz trudno się do czegoś
przyczepić - fury mają swoją
masę, są ciężkie daje się
to odczuć. Często zakopują się
w przydrożnych rowach, i potem
mają trudno wyjechać. Można
się przyczepić jedynie do band
zabezpieczających kibiców - są
niczym mur, nie do ruszenia. No,
ale chyba każdy rozumie, że w
tym przypadku developer musiał
pójść na pewien kompromis.
Trasy przygotowano po raz
kolejny rewelacyjnie. Są
wymagające, zróżnicowane i
trudno się na nich nudzić. WRC
jak żadna inna seria
doskonale oddaje specyfikę
krajów w nim występujących.
Monte Carlo to asfalt i częste
podjeżdżanie pod górę,
Turcja to malownicze krainy,
pustkowia, a np. dodana w tej
edycji Japonia posiada
charakterystyczne chatki...
Nie sposób pomylić tego z
niczym innym! Jak już
wspominałem gra do prostych
nie należy. Nagromadzenie
zakrętów na co niektórych
odcinkach jest tak duże, że
pilot nie nadąża z
czytaniem! Można się czepiać,
że został on niedopracowany
itd., ale tak naprawdę nie
wyrabia właśnie przez tak duże
nawarstwienie zakrętów -
gdyby czytał szybciej pewnie
niektórzy zaczęliby się
czepiać, że robi to za
szybko...
Oprawa graficzna w każdej
kolejnej części jest podciągana
lekko w górę. Nie inaczej
jest i tym razem. Objawia się
to głównie za sprawą
zmniejszenia dorysowywania się
tras - teraz wreszcie na
zdecydowanej większości
odcinków jest to praktycznie
niewidoczne (wreszcie!). Co
innego jednak horyzont, a co
innego małe obiekty przy
trasie - te potrafią
denerwować. Niestety,
podobnie jak w poprzedniej części,
tak i tutaj doczytują się
np. małe kamienie, czy słupki
bezpośrednio przy trasie.
Niby to detal, i występuje
tylko w nielicznych państwach,
niemniej trzeba to odnotować.
Do samochodów trudno się o
cokolwiek przyczepić - są śliczne
i dopracowane w
najdrobniejszych szczegółach.
Błyszczą się jakby dopiero
co wyjechały od lakiernika
(lekko został przegięty ten
efekt), i to najbardziej rzuca
się w oczy. Kolejny raz wrażenie
mogą robić ogromne
przestrzenie, jakie można
podziwiać podczas przejazdu.
Oczywiście już nie tak jak w
przypadku poprzednich części
- teraz jesteśmy już
przyzwyczajeni do takiego
poziomu :). Całość pracuje
w 60 klatkach i nie zwalnia, a
to naprawdę duży plus. Do
wytknięcia został mi tylko
jeszcze jeden błąd - otóż
przy przejazdach przez tzw.
"watersplash'e"
(czyli głębsze kałuże),
trasa potrafi się przez chwilę
bardzo dorysowywać - nie wiem
o co chodzi, ale wygląda to
tak, jakby WRC4 nie zaliczyło
fazy beta-testów - taki bug
powinien zostać
wyeliminowany...
Dźwięk jest bez zarzutu, choć
na okrzyki zachwytu to
zdecydowanie za mało. Pilot
jak i wszelkie odgłosy
podczas przejazdu są na swoim
miejscu. Szkoda tylko, że
muzyki jest w tej grze tak mało
- jedynie podczas powtórek, i
to jeszcze zaledwie kilka
(bodajże 3) znośnych utworów.
Mogło być tego zdecydowanie
więcej. Szkoda też, że tak
naprawdę tylko pierwsza część
WRC była dopakowana w
liczne filmiki. Można było
obejrzeć sobie profesjonalnie
zrobione prezentacje rajdów,
wysłuchać lektora opowiadającego
o historii rajdów w danym
kraju itd. Od czasów "dwójki"
autorzy ograniczają się
niestety do kilku informacji
statystycznych... Rozumiem, że
trudno byłoby robić "to
samo" w czterech
kolejnych częściach,
niemniej wychodzi w tym
przypadku lenistwo developera.
Jeszcze krótko o drobnych
szczegółach. Po pierwsze save
na karcie pamięci zajmuje
"tylko" ok. 0,5MB - to
taki mały psztyczek w nos dla
Colina i Codemasters, bo CMR2005
żądał ponad 4MB. Kamera
jednak po raz kolejny nie nadąża
za akcją! Zastanawiam się
kiedy w końcu twórcy obudzą
się z letargu, bo od czasów
"jedynki" cały czas
wytykany jest ten błąd. Źle
został dobrany tzw. parametr 'tilt',
przez co np. podczas nawrotów
kamera nie podąża za trasą
przejazdu, tylko oglądać ci
przychodzi bok twojego
samochodu... W związku z tym da
się grać praktycznie tylko na
najbardziej oddalonej kamerze, bądź
z widoku FPP. Wracając do tras,
to są o tyle świetne, że
potrafią trwać nawet 5-10
minut. Ponownie porównuję
sytuację z Colinem,
gdzie przeważnie nie
przekraczają one 4 minut.
Podobać może się też dobry
system motywacyjny, jaki
zastosowali autorzy - wszystkie
tory poznasz tylko i wyłącznie
jeżdżąc na najwyższych
poziomach trudności - np. na 'Normalu'
część tras jest zablokowana.
 |
- Największą nowością tej
części (przynajmniej dla
ludzi na zachodzie, z dobrymi
łączami) miał być tryb
online. Jak należało się
spodziewać z innymi graczami
można się ścigać tylko pod
postacią "duchów"
(patrz screen). To dobre rozwiązanie,
bo inaczej przeczyłoby
przecież prawom WRC. Są
specjalnie przygotowane tabele
z rekordami, jest mini-chat
gdzie można pogadać i umówić
się na wspólną grę, jest
wreszcie bardzo ciekawa opcja
pozwalająca na ściągnięcie
sobie najlepszych przejazdów
przeciwników na kartę pamięci,
i potem rywalizowania z nimi
już bez połączenia z siecią!
Tryb online pozwala na grę od
2-16 graczy i jest naprawdę
miłym dodatkiem. Szkoda, że
w Polsce pobawi się nim może
ze 20 osób...
WRC4 nie wyznacza może nowych
standardów, jednak udanie
kontynuuje tą świetną serię.
Można się oczywiście czepiać,
że to w głównej mierze
odgrzewany kotlet, jednak nie
jest to aż tak bardzo
widoczne jak w przypadku
CMR2005. Fani poprzednich części
nie powinni być zawiedzeni.
Ja przynajmniej bawiłem się
świetnie, i gdyby nie to, że
jest to już czwarta część
serii (mimo wszystko wtórna),
wystawiłbym 9/10. Bo ten tytuł
jest tego warty.
Baron Ski
|
Reklama
|
|
|
 | | |