KĄCIK HARDWARE
#1
Witam
wszystkich w pierwszym numerze kącika, którego
tematyka będzie obejmowała tylko i wyłącznie sprawy
dotyczące sprzętu komputerowego i różnych niuansów
związanych z jego działaniem. Znajdziecie na jego łamach
porady odnośnie zakupu poszczególnych części, porównanie
wydajności, cen i opłacalności nabycia danego osprzętu.
W pierwszym wydaniu omówię działanie, najważniejszych
dla graczy, elementów sprzętu. Będzie to taki mały
"solve"
gracza komputerowego, który zobrazuje, od czego w dużej
mierze zależy wydajność PC-ta w grach. Za miesiąc
poradnik odnośnie podkręcania sprzętu, czyli "Wyciśnij
ze złoma siódme poty". Do zobaczenia w następnym
odcinku.
No to jedziemy. Wydajność "pieca" w
aplikacjach o środowisku trójwymiarowym zależy głównie
od czterech czynników:
- Procesora
- Karty Graficznej
- Pamięci RAM
- płyty głównej (w mniejszym
stopniu)
Niektórzy uważają także, iż na szybkość
PC-ta wpływa bardzo jakość, wykonanie płyty głównej.
Sądzi się, że płyta główna nieznanej i nieuznanej
w branży firmy (np. Shuttle) będzie działać o wiele
wolniej niż płyta znanej i drogiej, dodajmy przy tym,
marki. Ja powiem tak – nie podważam tych opinii,
jednakże w wielu przypadkach są one mocno przesadzone.
Dlaczego? Wiem to z własnego doświadczenia. Posiadam płytę
główną firmy JetWay i w wielu(!) testach wypada ona
niemal identycznie jak płyty "super" firm (np. Asus,
Gigabyte, Abit) o niemal identycznych parametrach. W
sklepie powiedzieli mi, że JetWay'e są "dupne" i
"bzitkie", z kolei na zaufanych serwisach
informacyjnych było na pisane, że potrafią się zepsuć z
niewiadomych przyczyn i zrobione są z gorszej jakości
materiałów, niż płyty dobrych producentów. Kiedy to
czytałem, to aż mi ciarki przeszły po plecach. Na szczęście,
jak już wspomniałem, opinie te były przesadzone.
Tak, tak mocium panowie, nie tyle marka, co chipset i
obsługiwane funkcje stanowią siłę prawdziwej płyty
głównej. Co prawda znani producenci dorzucają do
swoich wyrobów różne bajery (np. Dual BIOS od
Gigabyte), ale nie są to rzeczy przydatne graczowi i
zwiększające jakoś specjalnie atrakcyjność
produktu. Dlatego pamiętajcie, jeżeli staniecie przed
wyborem płyty głównej kupcie tańszą, od mniej
znanego producenta, ale o takich samych parametrach, jak
płyta konkurencyjnego "giganta". Ogólnie rzecz
biorąc dobra płyta MUSI posiadać następujące
funkcje (a właściwie to funkcje te musi posiadać
chipset zamieszczony na płycie):
- obsługa standardu „Hyper
Treading” (nie dotyczy chipsetów do procesorów AMD)
- obsługa magistrali systemowej o
częstotliwościach 266, 333, 400 Mhz (płyt bez 400Mhz
nie brać, bo rozstrzelam!)
- obsługa pamięci 266, 333, 400
Mhz (płyt bez 400Mhz nie brać, bo spotka Was to, co w
punkcie wyżej!)
- obsługa architektury AGP 8X (bez
tego nie uzyskacie pełnej mocy w najnowszych kartach
graficznych, które tego standardu wymagają)
- dodatkowo nie zaszkodzi, jeżeli
wasza płyta główna będzie obsługiwała Dual Channel,
czyli swoistego rodzaju "dopalacz", zwiększający
przesyłanie danych między dwiema identycznymi (!)
kartami z kośćmi pamięci (wydajność zwiększa się
o ok. 5%)
- obsługa 8X V-Link i Hyper
Transport, a dla płyt do procesorów Intela dodatkowo
obsługa CSA i PAT)
To by było na tyle, jeśli chodzi o płyty główne.
Przejdźmy teraz do procesorów i powiedzmy sobie, co
tutaj jest najważniejsze i decyduje w głównej mierze
o wydajności całego systemu. Trzeba jednak od razu
nadmienić, że procesor to element ważniejszy niż płyta
główna, gdyż jedna płyta obsłuży wiele procesorów
i jeżeli tylko dobrze dobierzemy ją przy kupnie, to
mamy później spokój na całe lata i nie musimy się
martwić o jej wymianę. Dlatego bardzo ważne jest
zakupienie takiej, która obsłuży wszystkie wymienione
powyżej standardy. Potem wciśniemy do niej niemal
wszystko – zarówno badziewną kartę graficzną, jak
i najnowszego potwora zjadającego wszystkie giery na śniadanie.
Procesor to jednostka kierująca całym systemem,
sprawująca nadzór nad działaniem całego sprzętu. Można
więc od razu domyślić się, że to właśnie owa
jednostka będzie determinowała maksymalną wydajność
naszego PC-ta. Co to oznacza? Oznacza to, że nie ma
sensu pakowanie najnowszej karty graficznej do kompa ze
średnim, pod względem mocy, procesorem.
Tutaj także ważny jest zakup –
lepiej oszczędzić przy kupnie nowego komputera na
karcie graficznej czy ilości pamięci operacyjnej niźli
na procesorze. Podaję orientacyjne zestawienia:
- dla procesora Athlon 1500+ („Pentium`a
4” 1,5Ghz) optymalną kartą graficzną będzie Radeon
9100 lub GeForce3 Titanium-500 (nie ma więc większego
sensu przepłacać i dokupywać do tego procesora
lepszego Radeona od 9100, gdyż wzrost ogólnej mocy
PC-ta będzie niewielki)
- dla Athlona 2000+ („Pentium
4” 2Ghz) optymalną kartą będzie Radeon 9600Pro lub
GeForce FX 5600Ultra
- dla Athlona 2500+ (Pentium
2,5Ghz) optymalną kartą będzie Radeon 9700Pro lub
GeForce 5800Ultra
- dla Athlona 3000+ (Pentium 3Ghz)
optymalną kartą będzie Radeon 9800Pro DDR II lub
GeForce5900Ultra
A jakie parametry decydują o wydajności
procesorów? Otóż są to: częstotliwość taktowania
rdzenia, taktowanie szyny FSB oraz mnożnik. Pierwszy
parametr mówi nam o liczbie operacji, jaką jest w
stanie wykonać procesor w ciągu jednej sekundy. Jest
to wynik mnożenia częstotliwości FSB (266, 333,
400Mhz) przez mnożnik (np. w Athlon 2000+ mnożnik
wynosi 12,5 – wynikiem mnożenia jest liczba 1667, a
więc rzeczywista częstotliwość rdzenia tego modelu).
Jeśli chodzi o charakterystykę procesorów i związane
z nimi zawiłości, nie musimy się tym przejmować i
dokonywać żmudnych kalkulacji przed zakupem, gdyż
cena rośnie wraz z wydajnością. Co prawda pewne
problemy mogą się pojawić, jeżeli chcemy podkręcać
nasz procesor (chodzi o różne rodzaje rdzenia i związane
z tym mankamenty), jednak o tym za miesiąc w poradniku
dla overclockera.
Kolejnym, niemniej ważnym od
procesora, a niekiedy nawet najważniejszym elementem
zestawu komputerowego przeznaczonego dla gracza, jest
karta graficzna. To właśnie ta niepozorna karta
krzemowa stanowi prawdziwą ostoję dzisiejszej
techniki. Nic, nawet procesory, nie może dorównać jej
pod względem zaawansowania technologicznego. Karta
graficzna odpowiedzialna jest za wyświetlanie na
monitorze obrazu, wszystkich efektów DirectX'a (tj.
wybuchy, cienie, rozmycia itd.), stosowanie
antyaliasingu, filtrowania anizotropowego. Jeżeli będziemy
mieli zbyt starą kartę, nie ujrzymy w najnowszych
grach pięknie wymodelowanych sylwetek bohaterów, czy
ultra realistycznego odbicia otoczenia w wodzie. Takie
efekty wymagają kart najnowszej generacji. Karta
graficzna jest także w dużej mierze odpowiedzialna
za szybkość wyświetlania grafiki na ekranie. Jednak
nic nie da dokupienie najnowszego modelu do komputera
posiadającego przestarzały procesor i małą ilości
pamięci RAM. Dlatego tak ważne jest, aby odpowiednio
dopasować ją do posiadanego procesora.
Pamiętajmy przy tym o jednej,
bardzo ważnej rzeczy – NIE KUPUJCIE ZINTEGROWANYCH
KART GRAFICZNYCH! Możecie zakupić płytę główną
wraz ze zintegrowaną kartą dźwiękową czy sieciową,
ale nie z graficzną. Po pierwsze – karta taka mocno
spowalnia działanie systemu, gdyż wymaga do działania
dodatkowej mocy procesora, po drugie – korzysta ona z
pamięci operacyjnej komputera, co także jest ogromnym
ciosem zadanym wydajności Peceta (pamięci montowane w
kartach przeznaczonych na AGP i PCI Express są o wiele
szybsze), a po trzecie – nie będziemy mieli możliwości
wymontowania jej, w celu późniejszego odsprzedania
osobom trzecim (zawsze dodatkowa kasa).
Jeżeli pececiarz chciałby ujrzeć na swoim
monitorze obraz o jakości dorównującej (a obecnie
przewyższającej) jakości obrazu, jaki jest w stanie
wyświetlić dzisiejsza konsola, powinien posiadać kartę
graficzną o następujących cechach:
- zgodność ze standardem DirexcX
9.0 (to jest mus!)
- co najmniej 128Mb pamięci
video-ram (są też karty 256Mb – różnica w cenie
niewielka, jednak wydajność także minimalnie większa)
- obsługa wysokopoziomowych języków
cieniowania (ang. High Level Shading Language) –
funkcja odpowiedzialna za tworzenie złożonych efektów
światłocienia, jeżeli widzieliście Dooma 3 na najwyższych
detalach, wiecie o co mi chodzi :).
- wydajność fabryczna na poziomie
2200 megatekseli/s wzwyż – czyli od Radeona 9600 Pro
lub Geforce FX 5600Ultra w górę, nie radzę przy tym
kupować kart z serii GeForce 4xxx Titanium, gdyż
pomimo dobrej wydajności nie obsługują one złożonych
efektów DirectX 9.0
- czas dostępu pamięci od 3,3 ns
(nanosekund) w dół – wolne pamięci mają mniejszą
wydajność i nie pozwalają się efektywnie podkręcić
- radiatorki na kościach pamięci
V-Ram i wydajny układ chłodzenia - ważne jest, aby
wybrać aktywny, a nie pasywny układ chłodzenia
rdzenia, gdyż układ pasywny (czyli duży radiator
umieszczony na procesorze graficznym) nie zapewni
dostatecznego odprowadzania ciepła w przypadku podkręcenia
GPU
- czynnikiem mającym największy
wpływ na szybkość karty graficznej jest częstotliwość
taktowania rdzenia, jeśli jednak zakupimy kartę, spełniającą
wszystkie powyższe warunki, nie musimy martwić się o
częstotliwość taktowania jej rdzenia (ponieważ ta będzie
pewnikiem bardzo wysoka:))
Pamiętajcie o jeszcze jednej, niezwykle ważnej,
rzeczy – nie kupujcie kart oznaczonych literkami: SE,
LE, XT. Wyjaśniam dlaczego:
- SE – karta o zmniejszonej
przepustowości pamięci v-ram (ze 128bit na 64bit) –
cena takiej karty jest niewiele niższa od ceny
„normalnej wersji”, jednak wydajność spada na psy
i może być niższa nawet o 30%!
- LE – karty o niższej częstotliwości
taktowania rdzenia i pamięci – najczęściej
oferowane są, po atrakcyjnej cenie, przez mało znanych
producentów.
- XT – a to dla odmiany karty
bardziej „dopakowane”, oferowane są przez firmy
renomowane (np. ASUS, Sapphire), jednak ich ceny są
niekiedy sztucznie zawyżane w stosunku do możliwości,
jakie oferuje produkt (np. Radeon XT sprzedawany o 150 zł(!)
drożej od Radeona 9600Pro, nieco lepsza wydajność,
ale panowie bez przesady, skandal)
To by było na tyle, jeśli chodzi o karty
graficzne. Parę rzeczy specjalnie pominąłem, omówię
je za miesiąc wraz z tekstem o podkręcaniu
„grafy”. Omówienie pamięci operacyjnej RAM, jej funkcji
i najważniejszych parametrów, wpływających na szybkość
całego PC, również
za miesiąc.
Sebaq