NEWSY NAJNOWSZY NUMER PLAYTEST ZAPOWIEDZI RECENZJE EXCLUSIVE HOT THEMES FORUM
REDAKCYJNE
PLAYTEST
NEWSY
ZAPOWIEDZI
RECENZJE
EXCLUSIVE
HOT THEMES
STREFA_FILMU

 

Wpisz swój e-mail, jeśli chcesz być powiadamia- ny o nowych numerach OGM: 

Twój email





[W mailu znajdzie się informacja o najnow- szym numerze, a także kilka linków, dzięki którym będzie można bezpośrednio pobrać magazyn. Zostań naszym prenumerato- rem - to nic nie kosztuje!]

Materiały zawarte w OGM nie mogą być w całości lub we fragmentach kopiowane, powielane bez zgody ich autorów. Wszelkie znaki towarowe i firmowe są zastrzeżone przez ich wydawców i zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych.

Wyróżnienie:
Pierwsze miejsce w przeglądzie stron www - EXTREMY 2003 - PSX Extreme nr. 73

 
THE PUNISHER [PC, PS2, Xbox]
Powiedz mi Boże, odpowiedz mi,
Od lat pytam Cię - dlaczego?
Dlaczego niewinni umierają, a winni żyją?...
Gdzie jest sprawiedliwość? Gdzie jest kara?
A Ty już odpowiedziałeś. Ty już powiedziałeś całemu światu.
Tu jest sprawiedliwość. Tu jest kara. We mnie.
Powyższe motto pochodzące z filmu 'The Punisher' (tego z roku 1989) z Dolphem Lundgrenem w roli głównej, to najlepsza charakterystyka człowieka, żołnierza, który podążając drogą życiowych sukcesów i wzlotów w jednej chwili (imo przez przypadek) traci wszystko. Cały dorobek życia, swoich najbliższych (żonę i dzieci). Zaliczając dotkliwy upadek wypowiada wojnę przeciwnościom, zmieniając się w sędziego i kata. Co tu dużo mówić... Przedstawiam wam Franka Castle, amerykańskiego weterana wojny w Wietnamie, w którego żyłach płynie sycylijska krew i który to prowadzi osobistą "krucjatę" przeciwko "nowojorskim" elitom mafijnym, a w szczególności osobom odpowiedzialnym za śmierć jego bliskich. Rodzinie Gnucci.
 
„Po rynnie na dach. Z dachu w mrok nocy. Żadnych błędów, żadnych pytań, żadnej litości."
Doskonałym wprowadzeniem do gry jest bardzo klimatyczne, dobrze wykonane i ukazujące w pełni prawdziwe oblicze Punishera, intro. Czarny płaszcz, koszulka z wielką, białą czaszką pośrodku, wisząca na umięśnionej "klacie", cały ekwipunek przeróżnych broni i cięte słownictwo - to elementy rozpoznawcze Franka. Nie ma co ukrywać, nasz bohater jest uosobieniem Rambo pod wieloma względami. Przejdźmy do rzeczy.


Wygląd i zachowanie Franka w początkowych częściach (rozdziałach) potęgują przypuszczenie, że nasz bohater jest uosobieniem (połączeniem) Maxa Payna i Jamesa Earla Casha (Manhunt). The Punisher to typowa gra zręcznościowa z cyklu "idź przed siebie i strzelaj do wszystkiego, co się rusza" - w tym wypadku całej hordy wrogów. Rzadko uświadczycie elementy przygodowe, które zmusiłyby was do myślenia. Jest za to ciągła walka, hektolitry przelewającej się non-stop krwi i istna wręcz jatka na ekranie. Co jakiś czas, jak już przystało na gry tego typu, staniecie oko w oko z bossem. Liczba waszych potencjalnych ofiar jest ogromna. Ilość dostępnych broni również. Przemierzając daną lokację prawie bez przerwy zmuszeni będziecie do prowadzenia ostrzału. Za celne strzelanie, efektowne zabijanie wrogów, a także ich dobre przesłuchanie, kończące się uzyskaniem informacji dostaje się punkty, za które to później można "podrasować" umiejętności naszego kolesia, lub też powiększyć swój arsenał. Niekiedy punkty mogą wam zostać odjęte, m.in. za zbyt agresywne prowadzenie perswazji.  Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie poziom inteligencji naszych wrogów. Prawdą jest, iż potrafią się ukryć i prowadzić jednoczesny ostrzał, jednak ich zachowanie przy spotkaniu oko w oko z Punisherem pozostawia wiele do życzenia.

"Czas pokazać, na czym polega selekcja naturalna"
"Pływanie pod lodem jest niemożliwe. Mięśnie drętwieją, ustaje praca serca. To by było na tyle"
System przesłuchań to w grze element grający pierwsze skrzypce. Nasz alter ego, jako osoba wymierzająca sprawiedliwość, może robić z przeciwnikiem to, czego tylko zapragnie. Chwytając wroga Punisher może postąpić z nim na kilka sposobów. Począwszy od użycia oponenta jako tarczy, po szybki mord na nim (quick kill), aż po patent z wyławianiem informacji. Ten ostatni jest dość ciekawy i przydaje się bardzo często. O co chodzi w tym wszystkim? Otóż przeciwnicy są podzieleni na „swoiste grupy”. Do jednej zaliczają się zwykłe oprychy i bossowie, których celem jest pozbawić życia Franka. Tych oponentów nasz "hero" może po schwytaniu załatwić na kilka ciekawych sposobów - m.in. duszenie, bicie, kopanie, uderzanie o podłogę i grożenie bronią. Drugą grupę stanowią jednostki o dość dużym znaczeniu (oznaczone białą czaszką), które są notabene przydatnym zbiorem informacji. Przesłuchanie takich osób następuje w wyznaczonych do tego celu miejscach. Możecie wrzucić waszego kompana rozmów do pieca rodem z zakładu pogrzebowego (krematorium), możecie również postraszyć go wszelkiej maści zwierzętami, które to wiedzą jak postąpić w takiej sytuacji...


"Zapomniałeś zmówić Zdrowaś Mario..."
Punisher to zabójca jakich mało. Zabija swoje ofiary bez skrupułów, z zimną krwią. Jako kat sam wybiera miejsce egzekucji i sposób postąpienia z wrogiem. Dodam, że sposobów jest co najmniej kilkadziesiąt(!). Wszystko jednak zależy od nas i naszych poczynań, ponieważ to my nim sterujemy. Nie bez powodu parę zdań wcześniej podkreśliłem, że Frank ma kilka cech łączących go z osobą Maxa Payna. Po pierwsze sam wygląd i sposób "noszenia się". Po drugie sposób prowadzenia walki i bullet time, który w Punisherze kryje się pod nazwą 'Slaughter Mode'. Standardowo do wyboru w grze są trzy poziomy trudności, z czego sam osobiście polecam ten najwyższy (imo przechodzenie gry na 'Easy' nie ma sensu). Przechodząc grę na najwyższym poziomie możecie otrzymać, co jest ciekawostką, specjalne medale, które to pozwolą wam na późniejsze odblokowanie okładek komiksów, filmików, szkiców autorów itp.

"Mam dziś farta. Facet wynajął samochód z dużym bagażnikiem"
Oprawa graficzna w The Punisher, opiera się na nałożeniu rysunkowych tekstur na trójwymiarowe obiekty. Niby posunięcie dobre, jednak komiksowa kreska nie pasuje za bardzo do ordynarnego Punishera. Oprawa wizualna wygląda ubogo i w porównaniu do dzisiejszych standardów wypada słabo. Co tu dużo mówić, nawet Max Payne sprzed 4 lat wygląda lepiej. Lokacje ciekawe, tego nie da się ukryć. Jednak są z lekka puste i nie powalają (brakuje detali). Ich design, jak i wygląd postaci również nie onieśmielają. Wszyscy prócz Punishera wyglądają "kanciasto" i przypominają postacie z Bad Boys II (co komplementem nie jest). Dziwny jest również fakt, iż możemy wprawić w ruch jedynie niewielką ilość obiektów, co jest zaskakujące tym bardziej, że za fizykę odpowiada doskonały silnik Havoc. Jedynie animacje mogą uratować oprawę graficzną. Nie powiem, cut-scenki podczas egzekucji zostały wykonane wzorowo i za to można autorom pogratulować.


"Ku*wa. I z kim tu pogadać?"
Na wielki plus zasługuje natomiast oprawa dźwiękowa. Muzyka buduje znakomity klimat i ostrą akcję. Nie jest to jak się może wielu wydawać rock, ale chóralne śpiewy, niekiedy bojowe piosnki, czasem sama melodia rodem z Sycylii. Oprawa audio nie może się nie podobać, ona sama wpada w ucho. Głosu głównemu bohaterowi użyczył filmowy Punisher - Tom Jane. Trzeba przyznać, iż autorzy dokonali słusznego wyboru. Frank rzuca mięsem na prawo i lewo swoim ochrypłym i groźnym głosem.

"Bo zasłużyliście" - Frank na pytania "Dlaczego?"
Reasumując The Punisher jest tytułem udanym, jednak nie najwyższych lotów. Wysoka grywalność, dobry klimat i innowacyjny skądinąd system przesłuchań to zalety tej gry, jednak zaledwie średnia oprawa graficzna i kilka błędów sprawiły, iż jest to "jedynie" dobry tytuł. Nie da się ukryć, iż miał predyspozycje by stać się hitem. Jednak, autorzy nie wykorzystali potencjału drzemiącego w uniwersum Marcela, przez co otrzymaliśmy produkt co najwyżej dobry.

Gayardo
 

Reklama
FAST CD