|
|
|
|
|
|
|
Wpisz swój
e-mail, jeśli chcesz być powiadamia- ny o
nowych numerach OGM:
|
|
[W mailu
znajdzie się informacja o najnow- szym
numerze, a także kilka linków, dzięki którym
będzie można bezpośrednio pobrać magazyn.
Zostań naszym prenumerato- rem - to nic nie
kosztuje!]
|
|
|

|
|
Materiały zawarte w OGM nie mogą być w całości lub we fragmentach kopiowane, powielane bez zgody ich autorów. Wszelkie znaki towarowe i firmowe są zastrzeżone przez ich wydawców i zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych.
Wyróżnienie:

|
|
|
|
|
 |
|
THE PUNISHER
[PC, PS2, Xbox]
Powiedz mi Boże, odpowiedz
mi,
Od lat pytam Cię - dlaczego?
Dlaczego niewinni umierają, a
winni żyją?...
Gdzie jest sprawiedliwość?
Gdzie jest kara?
A Ty już odpowiedziałeś.
Ty już powiedziałeś całemu światu.
Tu jest sprawiedliwość. Tu
jest kara. We mnie.
- Powyższe
motto pochodzące z filmu 'The
Punisher' (tego z roku 1989) z
Dolphem Lundgrenem w roli głównej,
to najlepsza charakterystyka człowieka,
żołnierza, który podążając
drogą życiowych sukcesów i
wzlotów w jednej chwili (imo
przez przypadek) traci wszystko.
Cały dorobek życia, swoich
najbliższych (żonę i dzieci).
Zaliczając dotkliwy upadek
wypowiada wojnę przeciwnościom,
zmieniając się w sędziego i
kata. Co tu dużo mówić...
Przedstawiam wam Franka Castle,
amerykańskiego weterana wojny w
Wietnamie, w którego żyłach płynie
sycylijska krew i który to
prowadzi osobistą "krucjatę"
przeciwko "nowojorskim"
elitom mafijnym, a w szczególności
osobom odpowiedzialnym za śmierć
jego bliskich. Rodzinie Gnucci.
-
- „Po
rynnie na dach. Z dachu w mrok
nocy. Żadnych błędów, żadnych
pytań, żadnej litości."
Doskonałym wprowadzeniem do
gry jest bardzo klimatyczne,
dobrze wykonane i ukazujące w pełni
prawdziwe oblicze Punishera, intro.
Czarny płaszcz, koszulka z wielką,
białą czaszką pośrodku, wisząca
na umięśnionej "klacie",
cały ekwipunek przeróżnych
broni i cięte słownictwo - to
elementy rozpoznawcze Franka. Nie
ma co ukrywać, nasz bohater jest
uosobieniem Rambo pod wieloma względami.
Przejdźmy do rzeczy.
 |
 |
Wygląd i zachowanie Franka w początkowych
częściach (rozdziałach) potęgują
przypuszczenie, że nasz bohater
jest uosobieniem (połączeniem)
Maxa Payna i Jamesa Earla Casha (Manhunt).
The Punisher to typowa gra
zręcznościowa z cyklu "idź
przed siebie i strzelaj do
wszystkiego, co się rusza" -
w tym wypadku całej hordy wrogów.
Rzadko uświadczycie elementy
przygodowe, które zmusiłyby was
do myślenia. Jest za to ciągła
walka, hektolitry przelewającej
się non-stop krwi i istna wręcz
jatka na ekranie. Co jakiś czas,
jak już przystało na gry tego
typu, staniecie oko w oko z bossem.
Liczba waszych potencjalnych ofiar
jest ogromna. Ilość dostępnych
broni również. Przemierzając
daną lokację prawie bez przerwy
zmuszeni będziecie do prowadzenia
ostrzału. Za celne strzelanie,
efektowne zabijanie wrogów, a także
ich dobre przesłuchanie, kończące
się uzyskaniem informacji dostaje
się punkty, za które to później
można "podrasować"
umiejętności naszego kolesia,
lub też powiększyć swój arsenał.
Niekiedy punkty mogą wam zostać
odjęte, m.in. za zbyt agresywne
prowadzenie perswazji. Wszystko
byłoby dobrze, gdyby nie poziom
inteligencji naszych wrogów.
Prawdą jest, iż potrafią się
ukryć i prowadzić jednoczesny
ostrzał, jednak ich zachowanie
przy spotkaniu oko w oko z
Punisherem pozostawia wiele do życzenia.
"Czas
pokazać, na czym polega selekcja naturalna"
- "Pływanie
pod lodem jest niemożliwe. Mięśnie
drętwieją, ustaje praca
serca. To by było na tyle"
System przesłuchań to w grze
element grający pierwsze
skrzypce. Nasz alter ego, jako
osoba wymierzająca sprawiedliwość,
może robić z przeciwnikiem to,
czego tylko zapragnie. Chwytając
wroga Punisher może postąpić z
nim na kilka sposobów. Począwszy
od użycia oponenta jako tarczy,
po szybki mord na nim (quick kill),
aż po patent z wyławianiem
informacji. Ten ostatni jest dość
ciekawy i przydaje się bardzo często.
O co chodzi w tym wszystkim? Otóż
przeciwnicy są podzieleni na
„swoiste grupy”. Do jednej
zaliczają się zwykłe oprychy i
bossowie, których celem jest
pozbawić życia Franka. Tych
oponentów nasz "hero"
może po schwytaniu załatwić na
kilka ciekawych sposobów - m.in.
duszenie, bicie, kopanie,
uderzanie o podłogę i grożenie
bronią. Drugą grupę stanowią
jednostki o dość dużym
znaczeniu (oznaczone białą
czaszką), które są notabene
przydatnym zbiorem informacji.
Przesłuchanie takich osób następuje
w wyznaczonych do tego celu
miejscach. Możecie wrzucić
waszego kompana rozmów do pieca
rodem z zakładu pogrzebowego
(krematorium), możecie również
postraszyć go wszelkiej maści
zwierzętami, które to wiedzą
jak postąpić w takiej
sytuacji...
 |
 |
"Zapomniałeś
zmówić Zdrowaś Mario..."
- Punisher
to zabójca jakich mało. Zabija
swoje ofiary bez skrupułów, z
zimną krwią. Jako kat sam
wybiera miejsce egzekucji i sposób
postąpienia z wrogiem. Dodam, że
sposobów jest co najmniej
kilkadziesiąt(!). Wszystko jednak
zależy od nas i naszych poczynań,
ponieważ to my nim sterujemy. Nie
bez powodu parę zdań wcześniej
podkreśliłem, że Frank ma kilka
cech łączących go z osobą Maxa
Payna. Po pierwsze sam wygląd i
sposób "noszenia się".
Po drugie sposób prowadzenia
walki i bullet time, który w Punisherze
kryje się pod nazwą 'Slaughter
Mode'. Standardowo do wyboru w
grze są trzy poziomy trudności,
z czego sam osobiście polecam ten
najwyższy (imo przechodzenie gry
na 'Easy' nie ma sensu). Przechodząc
grę na najwyższym poziomie możecie
otrzymać, co jest ciekawostką,
specjalne medale, które to pozwolą
wam na późniejsze odblokowanie
okładek komiksów, filmików,
szkiców autorów itp.
"Mam
dziś farta. Facet wynajął
samochód z dużym bagażnikiem"
- Oprawa
graficzna w The Punisher,
opiera się na nałożeniu
rysunkowych tekstur na trójwymiarowe
obiekty. Niby posunięcie dobre,
jednak komiksowa kreska nie pasuje
za bardzo do ordynarnego Punishera.
Oprawa wizualna wygląda ubogo i w
porównaniu do dzisiejszych
standardów wypada słabo. Co tu
dużo mówić, nawet Max Payne
sprzed 4 lat wygląda lepiej.
Lokacje ciekawe, tego nie da się
ukryć. Jednak są z lekka puste i
nie powalają (brakuje detali).
Ich design, jak i wygląd postaci
również nie onieśmielają.
Wszyscy prócz Punishera wyglądają
"kanciasto" i
przypominają postacie z Bad
Boys II (co komplementem nie
jest). Dziwny jest również fakt,
iż możemy wprawić w ruch
jedynie niewielką ilość obiektów,
co jest zaskakujące tym bardziej,
że za fizykę odpowiada doskonały
silnik Havoc. Jedynie animacje mogą
uratować oprawę graficzną. Nie
powiem, cut-scenki
podczas egzekucji zostały
wykonane wzorowo i za to można
autorom pogratulować.
 |
 |
"Ku*wa. I
z kim tu pogadać?"
- Na
wielki plus zasługuje natomiast
oprawa dźwiękowa. Muzyka buduje
znakomity klimat i ostrą akcję.
Nie jest to jak się może wielu
wydawać rock, ale chóralne śpiewy,
niekiedy bojowe piosnki, czasem
sama melodia rodem z Sycylii.
Oprawa audio nie może się nie
podobać, ona sama wpada w ucho. Głosu
głównemu bohaterowi użyczył
filmowy Punisher - Tom Jane.
Trzeba przyznać, iż autorzy
dokonali słusznego wyboru. Frank
rzuca mięsem na prawo i lewo
swoim ochrypłym i groźnym głosem.
"Bo
zasłużyliście" - Frank na
pytania "Dlaczego?"
Reasumując
The Punisher jest tytułem
udanym, jednak nie najwyższych
lotów. Wysoka grywalność, dobry
klimat i innowacyjny skądinąd
system przesłuchań to zalety tej
gry, jednak zaledwie średnia
oprawa graficzna i kilka błędów
sprawiły, iż jest to
"jedynie" dobry tytuł.
Nie da się ukryć, iż miał
predyspozycje by stać się hitem.
Jednak, autorzy nie wykorzystali
potencjału drzemiącego w
uniwersum Marcela, przez co
otrzymaliśmy produkt co najwyżej
dobry.
Gayardo
Reklama
|
|
|
|
 | | |