Num(beer) #15
Jesień zadomowiła się już u nas na dobre. Przyszła majestatycznie, zbierając pokłony od łysiejących drzew, które szczuje zimnymi wiatrami (bez kagańców), a w razie jakichś obiekcji policzkuje je swymi zimnymi, mokrymi, deszczowymi dłońmi. Tyle, że ta jędza (znaczy jesień) zapomina czasem, że i my musimy się użerać z jej zmiennymi humorami. Cóż nam jednak pozostaje? Liczyć na jej dobroduszność, na jej słoneczny uśmiech. A w deszczowe zimne dni warto rozsiąść się wygodnie w fotelu z kubkiem jakiejś dobrej herbaty / kawy lub innego grzańca i poczytać sobie coś wartościowego... I nie będę przesadnie nieskromny (będę więc nieskromny w stopniu znośnym) jeśli stwierdzę, że tym czymś może być "Reset Forever". Kolejna bowiem dawka zRESETowanych danych krąży po sieci. Znów zaczną urywać się telefony, maile, że jesteśmy wspaniali, że jesteśmy beznadziejni. Kolejne forum padnie przez lawinę postów o tym, jak to się ludzie cieszą, że robimy coś RESETycznego lub o tym, jak to ludzie są zdruzgotani żenującym poziomem naszych textów (a texty Red_Nacza to już totalna rzeźnia). Znów ktoś będzie mnie śledził, by nieoczekiwanie "sprzedać mi kosę" za profanacje jakiej się dopuszczam, pisząc do naszego zin'a. Znów jakaś laska będzie chciała mnie zgwałcić i mieć ze mną dziecko, bo np. z Kroogerem, czy też z innymi Red_Aktorami Ś.P Reset'a się nie udało, a lepszy wróbel w garści (wróbel czyli ja - heh)... Pytanie więc zasadnicze: Po kij nam ta cała szopka, cały ten Reset Forever? Odpowiedź jest prosta: Bo jesień przyszła:-) A później przyjdzie zima... I tyle.
Miałem kończyć tego wstępniaka i oszczędzić wstydu całej ekipie Reset Forever, bo w sumie mój text rozpoczyna naszego zina i rzuca się jakimś tam cieniem na ich texty. Zapomniałem jednak o pewnej istotnej sprawie. I gdyby nie Pokrak zamknięty w skrzyni, który mimo skórzanej maski, potrafił jednak zaskuczeć cicho, to był bym zapomniał... Mamy mianowicie nowe forum!
http://www.reset-forever.com/forum
Wchodźcie, rejestrujcie się i piszcie... Będzie git!
|