Gildia RTS Area
Wstępniak
Nowości
Teksty
Pliki
Galeria
Kody
Rozrywka
Linki
Listy
Redakcja


Witam w kolejnym numerze tegóż działu. :-> Będzie znów kilka tekstów itp. itd. ;) [warning - redakcja RTS Area nie odpowiada za zamieszczone tu teksty, które mogą wywołać u niektórych osób efekty uboczne... - redakcja RTS Area]
---
Jedzie pan samochodem... po ulicy...:P Patrzy, ze zakonnica przy drodze, więc się zatrzymał. Zakonnica wsiadła... Po jakimś czasie mówi: "Wy kierowcy to macie dobrze, stoi panienka, zatrzymujecie się, do lasu, numerek i wysadzacie...". Za jakiś czas zakonnica ponownie odezwała się: "Wy kierowcy to macie dobrze, stoi panienka, zatrzymujecie się, do lasu, numerek i wysadzacie...". Kierowca zdenerwował się, i pomyślał, że jeżeli zakonnica jeszcze raz to powtórzy to z nią to zrobi. Zakonnica ponownie: "Wy kierowcy to macie dobrze, stoi panienka, zatrzymujecie się, do lasu, numerek i wysadzacie...". Więc kierowca do lasu, numerek... Wsiedli do samochodu, a zakonnica: "Wy kierowcy to macie dobrze, stoi panienka, zatrzymujecie się, do lasu, numerek i wysadzacie... A my, geje, to mamy tak trudno!"
---
Przychodzi mały Jasio do szkoły, ma całą opuchniętą i czerwoną twarz, pani się pyta: - Co się stało Jasiu ? - Ooossss - No co się stało.... - Ooooosssssaaaaa - Co osa ?? Ugryzła cię ?? - Nie, tato łopatą zabił !
---
Ekipa telewizyjna przekazuje transmisję na żywo z katastrofalnej powodzi w Nowym Targu. Kamery ustawione na moście pokazują wstrząsający obraz klęski żywiołowej - z prądem Dunajca płyną wielkie drzewa wyrwane wraz z korzeniami, zerwane dachy stodół,..... Nagle kamera zatrzymuje się na góralskim kapeluszu przepływającym pod mostem. W pewnej chwili kapelusz zatrzymuje się i ... płynie pod prąd ..... Reporter biegnie do starego górala i prosi go, aby telewidzom powiedział coś na temat tego niezwykłego zjawiska. - Jakie to tam zjawisko?! - dziwi się stary góral. - Toż to Jędrek Gąsienica! Bo on, wiecie, ma strasznie wredną żonę. I ona mu zawsze mówi: "Jędruś! Powódź, nie powódź, ale orać trza".
---
Do Ministra Obrony Narodowej.
Mam 24 lata i ożeniłem się z wdowa lat 44, która ma 25 letnia córkę. Mój ojciec, który jest wdowcem ożenił się z ta dziewczyna i został moim zięciem, bo to mąż mojej córki. W ten sposób moja pasierbica została moja macocha, bo jest żoną mojego ojca. Urodził nam się syn, który stal się bratem żony mojego ojca i jego kuzynem i odpowiednio moim wujkiem, bo jest bratem mojej macochy. Mój syn jest teraz moim wujkiem. Żona mojego ojca tez urodziła syna, który został jednocześnie moim bratem, bo jest synem mojego ojca, i jednocześnie moim wnukiem, bo jest tez synem córki mojej żony. O ile mąż matki kogokolwiek jest jego ojcem wychodzi na to, ze ja jestem ojcem swojej żony i bratem swego syna i w ten sposób jestem swoim własnym dziadkiem. Proszę Panie Ministrze o rozpatrzenie mojej prośby o demobilizacje, bo zgodnie z prawem nie można brać do służby wojskowej jednocześnie syna, ojca i dziadka. Z nadzieja na Pana zrozumienie, prośże przyjąć Panie Ministrze zapewnienie o moich najszczerszych zamiarach.
---
- "Ostatnie słowa dresiarza" -
"Nastolatek zabił 12 osób siekiera", "Chłopiec w dresie aresztowany za zabójstwo swojej matki". Cholerne dzieciaki. Oni wszyscy są tacy sami. Ale czy kiedykolwiek spoglądałeś wstecz oczami dresiarza? Tak, jestem dresem, witaj w moim świecie. Mój świat zaczyna się w sklepie Adidasa. Nie jestem może mądrzejszy niż inne dzieciaki, ale mam swój styl, swoje buty Adidas, Summer-Winter Collection '89. Jestem uczniem zasadniczej, specjalnej szkoły zawodowej. Już po raz piętnasty powtarzam klasę... Ale dzisiaj dokonałem odkrycia, nowe Oczo-Jeby Adidas... One są świetne, w kolorze tak jaskrawym.... Nowe poduszki powietrzne - także boczne i dla pasażera... Cholerny dzieciak, jedyne co robi, to palowanie... Pędząc maluchem, z muzyka na full /yncc-yncc-umtha-umtha/ jak bejzbol przez plecy... Znalazłem disko-polo-bandzo-party "To jest to ... tu jest moje miejsce" W szkole nasz umysł karmiony był przez jakieś niezrozumiale twierdzenia, liczby (chyba tak to się pirze?) Byliśmy zdominowani przez skate'ow, kujonów, metali... Zdarzali się tacy, którzy kupowali sobie dresy, ale były one bawełniane i podarte... To jest cały nasz świat... świat trzech pasków i maluchów, piękno żelu. Robimy użytek z komórek, które mogłyby być nam niepotrzebne, gdyby nie fakt, ze maja je inni.. Zabijamy was, a wy nazywacie nas przestępcami.. Szpanujemy, a wy nazywacie nas przestępcami. Żyjemy bez względu na wykształcenie, inteligencje... dla was jesteśmy przestępcami. Używacie komputerów, uczycie się, jesteście inteligentni, nie nosicie dresu, a my nadal jesteśmy przestępcami. Tak, jestem przestępca, moja zbrodnia jest dres. Moja zbrodnia jest to, ze nosze żel na głowie. Moja zbrodnia jest to, ze oceniam ludzi po tym jaki noszą dres, a nie po tym co myślą... Moja zbrodnia jest to, ze nie zawsze jestem od was mądrzejszy - tego mi nigdy nie wybaczycie . Tak, jestem dresiarzem i to jest mój manifest. Możecie powstrzymać jednostki, ale nie możecie powstrzymać nas wszystkich.. bo przecież nosimy bejzbole, kosy, glany, nunchako, szaliki, kamienie , kastety.....
---
Acha! I na koniec tego wszystkiego (nie) życzymy Wam tak skończyć:))
O fack;))

[ ACF ]

Poszukujemy współpracowników do naszego kornera - wystarczy tylko, że napiszesz pod adres: rtsarea@wp.pl