| Ano, pośród gór Grzbietu Świata wiele jest niesamowitych miejsc i ciekawych
bestii, czy stworzeń. Jednak zapewniam was, że nigdy nie ujrzycie takiego miejsca jak
Smocze Oko. Schowane głęboko w górach, skryte pod głębokimi, śnieżnymi zaspami, to
"coś", to w rzeczywistości wulkaniczna góra, dymiąca smrodliwymi oparami i
skrywająca wiele straszliwych bestii, które upodobały sobie jej ciepło. Smocze Oko...
czas zwiedzić. Jaskinie, wszędzie tylko kręte korytarze, ścieżki, jakimi próbowało
wędrować wielu, zanim nie wpadło w łapy jego mieszkańców. Smocze Oko słynie z tego,
iż jest w nim niesamowicie gorąco, w przeciwieństwie do tego, co otacza potężną górę.
Niesamowita jest pierwsza, z ogromnych grot, która znajduje się we wnętrzu tej oto
lokacji. Na ścianach pochodnie, które tylko nieznacznie rozświetlają otaczającą
ciemność. Panuje tam półmrok i zaduch. Straszne to uczucie, zgubić się w takim
miejscu. Bez wystarczającej ilości wody, bez znanej drogi powrotu, bez
nadziei na
wydostanie się. Gorsze to aniżeli śmierć z rąk okrutnego Jaszczuroczłeka. A jest ich
tam dużo, naprawdę bardzo dużo. Poza tym, można natknąć się na Żuki kanoniery, pająki
Upiory, mieczowce i przenikające. Każda z tych bestii sprawia dużo problemów w walce.
Jadowite i śmiertelne. Takie są bestie Smoczego Oka. Jaszczuroludzie, prowadzeni przez
potężnego wojownika oddają co dzień cześć straszliwej bogini ich silniejszych braci,
węży. Talona to bogini jadu. Jaszczuroczłecy zabijając biednych ludzi, porwanych z
wiosek północy, składają jej cześć. Niestety, wielu już zaginęło w niezwykłych
okolicznościach i nigdy nie powróciło do domostw. Być może zostali
porwani przez łuskowatych
Talonitów?
Na drugim poziomie tak samo jak na poprzednim, wszędzie pełno krętych ścieżek
i jaskiń, oraz zeschniętych koryt gorącej lawy. Małe mostki pozwalają się przeprawić
na drugi brzeg. Tutaj także można spotkać pająki i Jaszczuroludzi. Najgorsze jest
jednak to, że tą część Smoczego Oka upodobały sobie Trolle. Straszliwe, zielone,
wrzecionowate, szkaradne, pokryte licznymi brodawkami. Czerwone, śmiertelne ślepia,
przeszywają na wylot tego, kto śmie zakłucać ich urojony spokój. Trolle nie znoszą
ludzi. Same zaś, po rzekomej śmierci, powstają do życia, niby nieumarli i dalej próbują
zabić przeciwnika, zlizując z brudnych pazurów jego świeżą krew, po walce. Ogień to
ich największy wróg. Trolle lubią ciepło, lecz nie w takim wydaniu. Mówi się, że
zielonoskórzy, humanoidalni kapłani Talony, więżą na drugim poziomie biednych ludzi z
wiosek, oraz porwaną ze świątyni Ilmatera z Kuldahar matkę Egenię. Czy to prawda...
trzeba się przekonać. Podobno niedawno z Easthaven wyruszył do Smoczego Oka Elf imieniem
Eravein, który jest kuzynem niejakiego Xana. Niestety, do dziś nie ma o nim żadnych wieści.
Trzeci poziom podzielony jest na dwie części, połączone mostkiem, ozdobionym
w czaszki. Jest to królestwo nieumarłych, szkieletów, zwykłych i wybuchających, Zmór,
Zombie, a przede wszystkim Zimnych Zmór. Ich legiony rozstawione są wszędzie. Te
nieumarłe bestie pilnują drogi do demonicznej świątyni Talony, znajdującej się poniżej.
Mówi się, że w małym domku postawionym po drugiej stronie parującej rzeki ma swą
siedzibę oddana służka Yxunomei, Presio, którą chronią zastępy Zombie i dwie większe
Zmory. Presio prowadzi szczegółowe notatki o Easthaven, Kuldahar i ich mieszkańcach.
Znała m.in. Arundela, czy Hrothgara. Ma też w swoim dzienniku wojennym spis potworów
Oka Smoka. Na górze, na kamiennych płytach pełno jest śmiertelnych pułapek. Po przejściu
całej tej niebezpiecznej drogi, stoją wielkie drzwi, które stanowią koniec potężnej,
podziemnej groty.
Słyszałem, iż na czwartym poziomie ukryta jest świątynia Eldath. Trochę
dziwne to miejsce dla kapłanów tak dobrej bogini, tym bardziej, że centrum wulkanicznej
góry wypełnionej po brzegi pułapkami i zabójczymi bestiami, to najgorsze miejsce na
stworzenie świątyni. Niemniej, cała olbrzymia grota, wyłożona została czerwonymi płytkami,
co jeszcze bardziej udziwnia klimat świątyni Eldath. Ciemno tam i nieprzyjemnie. Kapłani
są mili, pozwalają Ci czytać księgi o Eldathyńskiej filozofii i o innych dobrych
sprawach. Jednak, w ukrytym pomieszczeniu można znaleźć dzieła typu "Jak przyrządzić
człowieka", lub "Przywoływanie Trolla". Zaiste, powiadam ci przyjacielu,
ten ogromny kompleks jest w rzeczywistości domem ogromnych Yuan-Ti, ludzio- węży. Kapłani
Eldath, w rzeczywistości służą Talonie. Ich białe szaty to tylko straszliwa iluzja.
Na ogromnym stole, łuskowate węże składają ofiary z pomordowanych ludzi. Wielcy,
Yuan-Ti przywoływacze, raz po raz wzywają Trolle, aby obronić się przed tymi, którzy
wykryli ich tożsamość. Strzeż się przyjacielu. Najlepiej będzie jeśli nie będziesz
zaglądał do tej świątyni zła. Miej też ze sobą kilka butelek antidotum, albowiem
kapłani Talony dzierżą w swych dłoniach zatrute sztylety.
Ostatni poziom to, podobnie jak czwarty, nie dzika i nieokrzesana, kamienna
grota. Cały wysadzany jest kamiennymi płytami, oraz pokryty znakami przedstawiającymi
symbole Talony. Podzielony na oddzielne pokoje, skrywa w swym wnętrzu straszliwe mnóstwo
Yuan-Ti. Kapłanów, łuczników i wojowników. Na miękkich, kosztownych poduszkach,
sypiają te straszliwe poczwary. Węże to królewskie stworzenia. Uwielbiają wygody. Pełno
tam różnego pokroju worków i skrzyń, poukładanych pod ścianami. Do jednego z pokoi
należy się udać ukrytym przejściem, wyjmując cegłę ze ściany. Jest też taki pokój,
w którym zagnieździły się Zombie z jadowitego rodzaju Histachii. Pomieszczenie jest piękne.
Żółte płytki, przypominające łuski węża, oraz ogromny basen pełen gorącej, dymiącej
cieczy, oto specyficzne cechy tego miejsca. Za ogromnymi drzwiami, do których można się
dostać, idąc prosto głównym korytarzem, znajduje się siedziba wężycy z innej sfery
egzystencji. Jej starym wrogiem jest Poquelin, rzekomy kapłan Ilmatera. Ogromny pokój
skrywa w swym wnętrzu mnóstwo Yuan-Ti, oraz ukochanych przez Yxunomei, nieumarłych. W
skrzyniach, pod ścianami, straszliwa poczwara ukryła mnóstwo cennych skarbów i błyskotek.
Yxunomei to uosobienie dzikości, piękna i nieprzewidywalności, a przede wszystkim,
nienagannej inteligencji. Nie radzę się jednak w niej podkochiwać. Jej cele są bliskie
idei Talonitów. Zmienić ziemię w jadowitą, dziką, dymiącą dżunglę. Yxunomei jest
jak Smocze Oko... Straszliwa, mocna, trudna i trująca... Nie radzę zaglądać do tej
ogromnej, wulkanicznej góry. Kończy się to jedynie śmiercią... Zaś pani tych
podziemi, na pewno wam ją zapewni.
Jarlaxle, podróżnik północy. |