|
|
|
|
|
Witam w pierwszym numerze kącika poświęconego Planescape Torment. Ja, jako obieżysfer, wielokrotnie doznałem cud ów i niesamowitości sfer, tak zewnętrznych jak i wewnętrznych, neutralnych, chaotycznyc h i praworządnych, demonicznych i anielskich. Jednak nigdy żem nie ujrzał tak dziwaczn ego i niesamowitego miejsca jak klatka... Sigil, miasto drzwi i portali. Pełno tu pierwsz osferowców (tak zwanych tępaków, za nic nie kumających spraw iglicy, która le ży między sferami). Oprócz nieobczajonych, spotkać można u nas Abiszai, Baatezu, diab elstw wszelkiego rodzaju, Bariaurów, Biesów, Dabusów, Githów, Aasamirów,Tanar' ri, Modronów i innego tałatajstwa pałętającego się to tu to tam i wędrującego p o wszelakich planach egzystencji takie mnóstwo, że czasem nie idzie zakumać skąd te hordy biorą się w Sigil. Nie masz brachu odpowiedzi na to, powiem ci jednak, że same sf ery wiele istot kryją, zaś to co tu znajdziesz to jedynie namiastka niezwykłego świata, w jakim wszyscy żyjemy. Niemniej jednak Sigil to miejsce, które prowadzi do każdej sfery. Dlatego wszystko co gdzieś przechodzi, tutaj się zatrzymuje. Pani bólu dobrze broni miasta swego. Nie dop uszcza ku jego murom demonów walczących w nieskończonej wojnie krwi, ani zrodzonych z wiary istot śmiertelnych bogów, zwanych Mocami. Sigil jednak zawsze będzie mi astem dziwnym. Niektórzy kłapią trumną o tym, że ono żyje, zmienia się. Jakby nie było, postaram się pokazać wam uroki tego centrum wieloświata, jak i innych sfer , cobyście mogli obczaić o co biega w krainach i żeby ludzie zamiast trepami, śmia łkami was zwali. Przede wszystkim jednak chcę, abyśmy zagłębili się w naturę śmierci i powrotów do życia. Aby dociec tych spraw, spytamy paru obznajmionych grabów i o baczymy jak rzeczy się mają z nieśmiertelnością. Nie będę już dalej kłap ał jak jakiś pomyleniec. Zaproszę natomiast do lektury pierwszego Torment cornera. Być moż e jazda z Sigil okaże się godna najwspanialszych poszukiwaczy przygód? Obaczymy...
|