"Od Autora"
Poniżej napisałem prawie wszystko co wiem lub co sądzę na temat istnienia Śródziemia. Jednak jeżeli ktoś ma na ten temat inne zdanie lub nie chce wierzyć w istnienie tego świata, nie jest do tego zmuszany.
(Szczerze mówiąc sam nie jestem tego pewien.)
Więc tak :
Świat który opisuje w swoich dziełach J.R.R. Tolkien istniał zawsze. Istnieje on obecnie i istnieć będzie jeszcze długo. Jest to jakby inny wymiar lub może planeta oddalona od nas i nie osiągalna na razie dla człowieka. Jednak istnieje rodzaj połączenia między naszą planetą a Śródziemiem. Są to portale.
O ile nam (mi) wiadomo portalu nie można znaleźć. On znajduje nas. Jest on cały czas w ruchu i jest niewidzialny. Jest jak powietrze przezroczysty. W chwili wstąpienia w portal nie odczujemy nic. Nawet najmniejszej zmiany w temperaturze lub zmiany kierunku wiatru. Na początku wszystko jest dokładnie jak sekundę przez wstąpieniem w portal. Dopiero po jakimś czasie idąc dalej przez łąkę (czy las lub cokolwiek innego w czym nie widać działania ludzi) ujrzymy zmianę. Przed sobą zobaczymy chłopa orzącego pole za pomocą konia i pługu. Będzie on ubrany w dziwne przed potopowe ubranie. Może zamiast chłopa ktoś zobaczy elfa ale tego nie polecam. Zanim się jednak połapie ktokolwiek o co biega możemy już nie żyć (to tylko w przypadku jak ktoś zobaczy orka).
Jednak wejście w portal nie jest mało możliwe. Jak mówiłem, portale są w ruchu cały czas. Poruszają się z wiatrem. A nie które są na tyle złośliwe że często się zamykają i otwierają kiedy zechcą. Poza tym jest ich bardzo mało, zaledwie kilka na naszą planetę. I jeszcze jedna ważna rzecz na ten temat. Portale po ziemi (jako piachu) nie chodzą. To znaczy że mogą także być na ogromnych wysokościach. Więc prawdopodobieństwo wejścia w portal jest malutkie.
Przykład: jeden portal jest teraz na biegunie północnym na 10 000 km wysokości. Kto w niego wejdzie ?
J.R.R. Tolkien musiał co najmniej dwa razy być w Śródziemiu. Jak to możliwe ? Tego nikt dokładnie nie wie. Lecz wydaję mi się, że Mistrz mógł nawet odkryć sposób na otwieranie portalu kiedy tylko chciał. Na pewno spotkał część postaci, które opisał w swoich książkach.
Według mnie, podczas jego pierwszego przejścia przez portal (było to raczej przypadkowo), rozmawiał z Bilbem Bagginsem, który mniej więcej rok wcześniej ukończył swoją podróż do Samotnej Góry. Tolkien przeczytawszy jego książki i wysłuchawszy opowieści wrócił do naszego świata. (nie pytajcie jak to zrobił bo o powrotach przez portale nie wiem nic, może pomógł mu Gandalf ale pewien nie jestem) Po powrocie i napisaniu Hobbita, powrócił znów do Shire (tu też nie wiem jak to zrobił, czy przypadkiem znalazł portal czy też podpatrując np. Gandalfa nauczył się otwierać portal samodzielnie) . Jednak zastał tam tylko Meriadoka, Peregrina i Sama. Z ich opowieści i z ksiąg Bilba i Froda dowiedział się o wielkiej przygodzie. Opisał ją po powrocie. Musiał też się dowiedzieć o innych sprawach dotyczących Śródziemia (np. o Pierwszej Erze ) więc nie wiem dokładnie ile razy był w Śródziemiu.
Nadal uważam, że Tolkien nie umarł, tylko wrócił do Shire, może tam popłynął do Nieśmiertelnych Krain lub dzięki Elfom (no coments) uzyskał nieśmiertelność. Tego nikt nie wie. Jedyny sposób by sprawdzić powyższe informacje, to odnaleźć portal i przekonać się na własne oczy, że świat który jest napisany istnieje naprawdę.
W sprawie jakiś problemów lub pytań, napisz do mnie:
fishass@poczta.onet.pl /Elendil/