WebReporter

Cofnij
Strona główna
Spis treściNastępny artykuł


-= WSTĘPNIAK =-
WebReporter nr 03 - 2000.03.15 Dariusz Majgier - Cobretti, www

Internet zmieni wszystko

zdjecie

Tak, nie wymyśliłem nic odkrywczego - Internet zmieni wszystko. Zmieni nasze postrzeganie świata, nasze zachowania, gospodarkę, ekonomię, politykę, kulturę. Nie ma takiej dziedziny, na którą Internet nie wywrze wpływu w ciągu najbliższych 10 lat.

Internet powoduje również wiele sprzeczności, ot chociażby przemysł samochodowy. Z jednej strony producenci aut zacierają ręce, bo będzie je można kupować przez Internet, a z drugiej strony - po co komu będzie potrzebny samochód gdy Internet się rozwinie? Przecież wszystko będzie można kupić w domu, przed komputerem, również w domu będzie można wykonać zadanie powierzone w firmie. Kontakt z przyjaciółmi - również z domu, przez telefonię internetową lub wykorzystując telekonferencję. Jeżeli będę chciał pojeździć po kraju to pewnie wynajmę samochód - będzie znacznie taniej.

Telewizja straci na znaczeniu. Już teraz wiele internautów w USA więcej czasu spędza w Sieci niż ogląda telewizję. Telewizja jest nudna, pusta, mało twórcza i wciąż podaje tą samą papkę trudną do strawienia dla człowieka, który chce większych wrażeń, możliwości, kontaktu... Komu by się chciało czekać pół roku, aż zobaczy swój ulubiony film na ekranie - a gdy przegapi ten moment? Tutaj odpowiedzią jest wideo na żądanie. Płacę i wybieram sobie repertuar na dziś - oczywiście przez Internet. "Telewizja nie jest cool, Internet jest cool" - mówi młodzież.

Gdy Internet stanie się na tyle popularny, że zdominuje dzielnice, osiedla, domy - będziemy wysyłać list elektroniczny do sklepu na dole, aby zrealizować natychmiast nasze zachcianki. Proszę przynieść kostkę masła, chleb i butelkę Coli. Po 10 minutach zjawi się posłaniec z towarem. Oczywiście pieniędzy nie weźmie, bo składając zamówienie zapłaciliśmy kartą. Kolejki też będą wirtualne - zlecenia na komputerze, które sprzedawcy będą realizować, podczas gdy my uganiać się będziemy za informacjami ze świata. Ktoś puka - och nie, nie teraz, właśnie wchodzę na ciekawą stronę. To kolega. Czy nie mógł zamailować, że przyjdzie? Mógł...

Biurowce w których mieszczą się największe firmy, budynki szkolne, w których gromadzi się młodzież, kościoły, w których zbierają się wierni, gmachy, sale konferencyjne, potężne parkingi... Zapomnij. Biura będą w domu, pracownicy wymieniać się będą informacjami za pomocą poczty, a nad wspólnymi projektami pracować będą na korporacyjnym serwerze dostępnym z każdego miejsca na świecie. Uczniowie nie będą wagarować, bo i w jaki sposób? Uciekając przed komputerem? Szkoła będzie trwała 24 godziny na dobę - nie odbiorę poczty teraz, to zrobię to wieczorem. Wierni zgromadzeni przed wirtualnym krzyżem będą wypełniać formularz zamiast wyznawać grzechy księdzu.

Politycy swoje kampanie będą musieli kierować na listy dyskusyjne, fora, chaty lub strony WWW. Wojny toczyć się będą w cyberprzestrzeni - niszcząc serwery wroga, zawieszając systemy i przechwytując informacje. Granice znikną - staną się symbolem przeszłości.

Nie, nie możliwe... Proszę Cię, nie dopuść do tego... Nie chcę mieć cyfrowych dzieci, które będą na klawiaturze pisały szybciej niż ich ojciec...

[spis treści][do góry]