|
s k u t e c z n a r e k l a m a
Magazyn Reporter nr 09/2002
Data wydania: 2002.09.01

Chotomskiej oswajanie świata
Wanda Chotomska "Klucze do Jelenia"
Agnieszka Urbańska
Powrót do lektur z czasów dzieciństwa niekiedy okazuje się i radosną przygodą, i ważnym doświadczeniem intelektualnym. W literaturze dla dzieci możemy bowiem znaleźć odpowiedzi na istotne pytania np. Co zrobić ze skrzeczącą rzeczywistością? Jak poradzić sobie z uciążliwą codziennością?
Kultura proponuje nam trzy rozwiązania: ucieczkę, akceptację i oswojenie. Ostatni z wymienionych "sposobów na życiowe niedogodności" wyłania się z urokliwej książki Wandy Chotomskiej, Klucze do Jelenia.
Bohaterowie owego, pochodzącego z lat 70-tych, utworu to szóstka przyjaciół. Dzieci noszą zawieszone na tasiemkach klucze. Na taki pomysł wpadły zapracowane mamy, gdy ich pociechy rozpoczęły szkolną edukację. Początkowo dzieciaki nie są zadowolone, ponieważ nie mogą swobodnie bawić się w berka albo chowanego. No i dokuczają im rówieśnicy, wymyślając różne przezwiska.
Okazuje się jednak, że to, co dla Anki, Lusi, Zyźka, Piotrka i bliźniaków, braci Pakulskich było utrapieniem, nieoczekiwanie staje się wybawieniem. Wielka Dziecięca Przygoda zaczyna się właśnie dzięki kluczom (podczas szukania tego, którym jeden z chłopców rzucił w złośliwego piątoklasistę). Przyjaciele poszukują zguby na dnie rowu. Nieoczekiwanie, przemoczeni i oblepieni błotem, spotykają starszą panią, która opowiada im o Jeleniu, swoim zagadkowym, obrażalskim sublokatorze.
Gdy dzieci trafiają do domku niezwykłej babci, na ścianie zauważają makatę. Znajduje się na niej las i Jeleń. Latorośle spacerują pośród makatkowych drzew, przyglądają się zachodowi słońca, słyszą chrzęst imponującego poroża, ocierającego się o pnie. Anka nawet gawędzi z Jeleniem, który w pierwszej chwili sądzi, iż ma do czynienia z Alicją z Krainy Czarów.
Obraz Babci Jeleniowej i jej domostwa został przez Wandę Chotomską umieszczony na granicy codzienności i magii, pospolitości i niezwykłości. Pisarka zręcznie balansuje na cienkiej linii dzielącej oba światy. Dzieci są zauroczone Jeleniem, zachwycone sosnami, jodłami, poziomkami i grzybami, różowikami. Jednak w którejś sekundzie aura cudowności - z niewiadomych powodów - zostaje zmącona. Dzieciaki nie wiedzą wówczas, czy odzywa się kukułka prawdziwa, leśna, czy też sztuczna, zegarowa. Zastanawiają się również, czy Jeleń naprawdę się poruszał. Zadają sobie pytanie: A może to tylko wiatr i przeciąg?
Na początku znajomości z Babcią Jeleniową przyjaciele sądzą, że poznali czarodziejkę, kogoś kto dokonuje cudów i za nic ma przyziemność, bowiem w każdej chwili może ją zaczarować. Jednak wkrótce okazuje się, iż i nowej znajomej nieobce są kłopoty, bagatelizowane przez nią, choć utrudniające jej życie. Babcia mieszka w nędznej chałupce o nieszczelnych oknach, przez które wdziera się wiatr. Na dodatek dymi zdezelowany piecyk. Na domiar złego z powodu chorego serca staruszka trafia do szpitala.
Ale dzieci potrafią odnaleźć się w niełatwej dla nich sytuacji. Gdy Babcia Jeleniowa źle się poczuje, pomoc wzywa Lusia, niezaradna, płaczliwa i bojąca się dosłownie wszystkiego. Dzieciakom, oczywiście przy wsparciu dorosłych, udaje się również doprowadzić do ładu dom ukochanej staruszki.
Przyjaciele lepiej radzą sobie z rzeczywistością za sprawą odwiedzin u Babci Jeleniowej. Starsza pani wprowadza ich do "lasu z makaty", wspaniale opowiada o Jeleniu, Lusię skłania do wyprawy po różdżkę, pozwalającą na odczarowanie Królewny i Królewicza, a z Zyźkiem bawi się w Indian.
Przygody przeżywane przez dzieci dzięki spotkaniu z Babcią Jeleniową umacniają je, czynią mądrzejszymi, rozsądniejszymi i odważniejszymi. Wizyty w makatkowej krainie mają dla bohaterów Chotomskiej znaczenie terapeutyczne. To w tamtejszym lesie Lusia przezwycięża swoje lęki. Mazgajowata dziewczynka samotnie przemierza przestrzeń pełną tajemnic i udaje się jej odzyskać cudowną pałeczkę, niezbędną do czarów i przemiany Żabki oraz Jelenia. W tymże lesie indiańskie przygody przeżywa Zyziek. Wśród sosen i jodeł nad uroczym jeziorkiem chłopiec "zamienia się" w Rączego Jelenia, czujnego, rozważnego i silnego wojownika. Spełnia się więc wielkie Zyźkowe marzenie.
Indiański epizod sprawia, iż chłopczyk staje się uważniejszy i wrażliwszy na to, co dzieje się dookoła. Dostrzega ubóstwo chałupki zamieszkiwanej przez Babcię Jeleniową. Widzi też, że szklanki, w których staruszka podała im herbatę, wciąż stoją na stole. Jest mu wstyd za siebie i za kolegów. Wkrótce i pozostałe dzieciaki dochodzą do przekonania, że brzydko się zachowały, nie myjąc naczyń.
Wielobarwna, pstrokata makatka Babci Jeleniowej oszałamia feerią kolorów, pewnie dlatego dzieci podają się jej urokowi. Nie zapominajmy jednak o "dwuwymiarowości" tej ściennej ozdoby. Niedowiarek Piotrek Piszczałka twierdzi, że podobne makaty (a może nawet takie same) można kupić na bazarze. Za to Anka jest przekonana o niezwykłości rogatego zwierzęcia, ukazanego na tle drzew, zachodu słońca i jeziora. Ponadto wędrówki do świata, w którym przebywa Babciny Jeleń, pozostawiają konkretne, namacalne ślady. Na kluczu należącym do Anki nie sposób nie dostrzec pyłu z kwiatowych kielichów, a na tasiemce widnieje plamka, pozostałość po rozgniecionej poziomce.
Makata Babci Jeleniowej jest więc jednocześnie zupełnie zwyczajna i niezwykła, magiczna, baśniowa. Wandy Chotomskiej przedmiotów postrzeganie przypomina taktykę "zakorzeniania w rzeczywistości" stosowaną przez Mirona Białoszewskiego. Dla poety (nota bene swego czasu wraz z autorką Kluczy do Jelenia pisującego wierszyki do Świerszczyka i pracującego z nią w redakcji Świata Młodych) rzeczy banalne, niewyszukane, często brzydkie są obiektem uwielbienia i źródłem inspiracji. Białoszewski więc z uwagą i zachwytem przygląda się kluczowi, modli do podłogi, fascynuje buraczanymi "zmarszczkami", podziwia durszlak i delektuje jarmarcznym urokiem makatki.
Ta afirmacja zwyczajnych przedmiotów sprawia, że codzienność ani nie przeraża, ani nie nuży. Tak postrzegana rzeczywistość łagodnieje, staje się bezpieczna i przyjazna.
Najistotniejsze jest to, iż podziwiając codzienne drobiazgi, nie traci się kontaktu z otoczeniem. Makatkowe królestwo Babci Jeleniowej nie omamia dzieci swym urokiem. One nie zapominają o przysłowiowym dniu powszednim. Wprost przeciwnie; dzięki bywaniu "we wnętrzu" makaty świat staje się dla nich "przejrzysty", gdyż dzieciaki poznają i siebie, i bliskich. Np. Anka ma okazję przymierzać w Jeleniowym Lesie różne okulary. Każde z nich odpowiadają innemu typowi ludzkiemu. Są to szkła marudy, zazdrośnika i optymisty. Zakładając je, dziewczynka zrozumie, dlaczego noszenie przez nią i jej przyjaciół klucza na szyi wywołuje u bliźnich tyle emocji. Pojmuje też, że świat dookoła można upiększyć, poetyzując go i dostrzegając przede wszystkim dobre strony codzienności.
Największą zaletą Kluczy do Jelenia jest surrealistyczny wymiar świata przedstawionego. Owa nadrealność to po prostu efekt niezwykle uważnego, pisarskiego, przyglądania się przedmiotom. Np. wielokrotnie przywoływana tu makatka. Sprzedawany na bazarach płócienny widoczek, niegdyś ozdoba wielu kuchni, jest tak barwny i wyrazisty, że nieożywienie go byłoby błędem. A klucz? U Chotomskiej kluczy między drzewami.
Pisarka traktuje rzeczy z przewrotną dosłownością. Ta metoda twórcza zapewniła nam, czytelnikom, dziełko, którego lektura jest porywającą przygodą. Z Kluczy do Jelenia mogą skorzystać zarówno dzieci, jak i ich rodzice. W wypadku przedstawicieli pierwszej kategorii czytelniczej książeczka Chotomskiej może zachęcić do późniejszej fascynacji pozycjami z kręgu realizmu poetyckiego i magicznego. Niewykluczone, że część admiratorów twórczości Hrabala i Marqueza wywodzi się spośród dzieci uwielbiających liryzm, poczucie humoru i wyobraźnię Wandy Chotomskiej...
Natomiast dorośli czytelnicy wskutek "kontaktu" z Kluczami do Jelenia mogą przychylniej spojrzeć na rzeczywistość. Swoją drogą; możliwość przemiany za pomocą literatury zgnuśniałego delikwenta w osobnika radującego się codziennością pewnie marzy się niejednemu pisarzowi...
Tekst możesz skomentować na Forum:
http://forum.reporter.pl/watki.php?f=022
Możesz tam także wypowiedzieć się na temat innych książek lub literatury w ogóle
Autor: Wanda Chotomska
Tytuł: Klucze do Jelenia
Rok wydania: 1976
|
|
|  | |
|