Magazyn.Reporter.pl   Reporter.pl   ustaw jako stronę startową   dodaj do ulubionych   nasz e-mail
Magazyn Reporter nr 07-08  Historia Reportera  Współpraca  e-ankiety
 Archiwalne artykuły  Reportaże  Nauka  Kultura  Twórczość  Wywiady  Opinie
 
ARCHIWUM
Tematyczne
Od redakcji
Reportaże
Podróże
Wydarzenia
Nauka
Człowiek
Świat
Kosmos
Enigma
Technologie
Kultura
Muzyka
Literatura
Film
Fotografia
Sztuka
Twórczość
Opowiadania
Powieści
Poezja
Wywiady
Gość specjalny
Ludzie sieci
Opinie
Felietony
Listy
Forum
Inne
WWWybór

Wejdz i sprawdz!

s k u t e c z n a   r e k l a m a
Wejdz i sprawdz!

Magazyn Reporter nr 09/2002
Data wydania: 2002.09.01
<<< poprzedni artykułspis treści następny artykuł >>>

Opinie
O tym jak dawać, aby nie dać
Henryk Bruno Szumielski, www

Nie wiem, co sądzą o tym starzy ludzie, ale wiem, że i młodzi dają się nabrać. Chodzi o różne darmowe produkty i usługi. Klasyczny chwyt to panienka wręczająca nam na ulicy kosmetyki za darmo. Wręczanie jest za darmo. Za resztę trzeba zapłacić. Mało kto już się chyba na to nabiera.

Bardziej denerwującym, bo bardziej chamskim chwytem jest powiadomienie obywatela o tym, że został wylosowany i dostanie za darmo dom, samochód lub kupę pieniędzy. Jeżeli da się nabrać to będzie musiał coś kupić, potem jeszcze coś, a potem... i tak niczego nie dostanie. No może „darmowy” długopis.

Usługodawcy w zakresie telefonii komórkowej podchodzą nas bardziej subtelnie. Mówią na przykład, że teraz w okresie letnim niewykorzystane „darmowe” minuty będą się nam kumulowały aż do jesieni. Rzeczywiście dają nam taką możliwość i nic więcej. Przecież w okresie wakacyjnym, pełnym rozjazdów, rozmawiamy częściej i dłużej i żadne „wolne” minuty nam nie pozostają. Możemy kumulować, tylko nie mamy co. Zresztą samo określenie „darmowe minuty” jest oszustwem. Mamy zawsze tylko tyle „darmowych minut” za ile płacimy!

Nawet, jeżeli wydaje się nam, że coś rzeczywiście dostaliśmy za darmo, to znaczy tylko to, ze zapłacił za to ktoś inny.

Ostatnią darmową rzeczą, jaką dostałem był kieliszek koniaku w kawiarni, za który zapłaciła pani siedząca przy stoliku pod oknem. Było to w czasach, kiedy pojawił mi się pierwszy wąs na mojej szczeniackiej buźce. Koniak był dobry. Sączyłem go powoli, a tu nagle wpada kolega i mówi: „Zbieraj się szybko. Jedziemy nad jezioro”. Pojechaliśmy. Do tej pory nie wiem, dlaczego ta starsza pani zapłaciła za mój koniak.

Może, dlatego dzisiaj firma oferuje mi „minuty za darmo”? Cymbała oszukać łatwiej.

Skomentuj tekst na Forum:
http://forum.reporter.pl/watki.php?f=027

 

[spis treści][do góry]
Zamów bezpłatną
PRENUMERATĘ!
(więcej informacji)
WebReporter
BizReporter
Reporter
Junior
dodajusuń


Archiwum
Chronologiczne
2002
2001
2000
1999
1998
1997
1996

s k u t e c z n a   r e k l a m a
Szukaj w Internecie
Loga i dzwonki
Kliknij!

REPORTER.PL FOTOREPORTER WEBREPORTER MAGAZYN BIZREPORTER JUNIOR FORUM SZUKAJ OGŁOSZENIA SMS
- Magazyn Reporter istnieje od 1996 r. i jest najstarszym polskim miesięcznikiem elektronicznym -