|
Portal nie zając...
...nie ucieknie, chciałoby się dodać niemal automatycznie. W każdym razie z podobnego założenia wyszły firmy zachodnie, które nie widzą jeszcze na rynku Polskim możliwości utworzenia lokalnych portali. Swoją domenę zarejestrowała firma Yahoo! (yahoo.pl), podobnie postąpiły już dawno m.in. Excite (excite.com.pl - ciekawe, kto doradził im taką fatalną domenę!) i Netscape (netscape.com.pl - podobna sprawa). Niedawno zostało zarejestrowanych jeszcze kilka innych ciekawych domen... Nic jednak nie zapowiada rychłego utworzenia zachodnich portali w Polsce - firmy te wciąż czekają.
Co powoduje, że tak duże firmy zwlekają? Przede wszystkim powodem jest niezbadany i nie dający się ogarnąć polski rynek. Firmy analityczne i konsultingowe wiele by dały za porządny raport na temat polskiego rynku internetowego. Wciąż nie wiemy ile mamy Internautów (2 mln czy może już 5 mln osób?), wciąż nie znamy wartości usług internetowych (200 mln zł czy 500 mln zł?), nie wiemy ile jest w Polsce płatnych kont poczty elektronicznej (30 tys. czy 50 tys.?) i tak dalej... Można by takie pytania mnożyć w nieskończoność.
Każda z firm podejmujących próby zbadania rynku dostaje inne wyniki, nieraz całkowicie rozbieżne. Firmy internetowe boją się ujawniać informacje o ilości klientów czy wynikach finansowych. Czemu? Boją się porównania z innymi firmami, które być może wypadną lepiej w tabelach i zestawieniach? Cóż - na Zachodzie rynek już dawno wymusił ujawnianie takich danych. Firma ukrywające informacje to z reguły firma niepewna, w końcu coś przed nami ukrywa i zwykle ma ku temu powód. Znacznie lepiej jest przyznać się do małej ilości klientów, niż mówić, że firma nie ujawnia takich danych. Zresztą każda informacja jest dobra - prasa wtedy więcej pisze o firmie - a to jest darmowa reklama, w Polsce rzadko wykorzystywana.
Nie jest tajemnicą, że duża ilość usług rozliczana jest w barterze, czasem nawet bardzo śmiesznym. Przykład: firma wykonuje serwis WWW pewnego wydawnictwa w zamian za ich używane meble. Jak więc oszacować polski rynek, jak uzyskać informacje o wartości rynku reklam czy ilości firm w Internecie, których przychody wynoszą ponad 100 mln zł? Czy ta obecność w Internecie to tylko zwykła strona WWW, czy może faktyczna działalność, jaką jest np. home banking lub rezerwacja biletów przez Internet?
Firmy Zachodnie nie inwestują bez uprzedniego rozpoznania rynku. Będą więc zwlekać tak długo, aż poznają naszego internautę, firmy działające na rynku polskim, specyfikę naszego regionu. Muszą dowiedzieć się, czy kobieta jest skłonna kupić przez Internet perfumy bez uprzedniego powąchania ich. Ale jeżeli już będą pewne, wkroczą na rynek polski z wielką energią i spowodują przełom. Mam nadzieję, że nikt nie będzie musiał czekać ponad tydzień czasu na dostarczenie zwykłej książki zamówionej w internetowym sklepie Empiku, podczas gdy w USA dostawa towaru o wiele bardziej skomplikowanego zajmuje 12 godzin (z drugiego końca, jakże wielkiego kraju!).
Powstają kolejne polskie portale - ostatnio to chyba jakaś moda. Ale czy zdążą rozwinąć się na tyle, aby móc konkurować z zachodnimi serwisami, które wkrótce zapukają do naszych okien? Jeżeli tylko Internet stanie się w Polsce dostępny dla każdego (dostęp przez kablówki, niskie opłaty za połączenia, radiodostęp), polskie portale będą zmuszone do współpracy i nie wykluczone, że obecni konkurenci będą niebawem łączyć się i wspólnie stawiać czoło np. polskiemu Yahoo!
|