WebReporter

Cofnij
Strona główna
Poprzedni artykułNastępny artykuł


-= JAK TO ROBIĄ INNI? =-
WebReporter nr 10 - 1999.11.15 Piotr Chlipalski - Chlipek, www

Kto da więcej?

Na pytania odpowiadał Radek Oliwa
- jeden z autorów serwisu aukcyjnego Kto da więcej?

- Skąd pomysł stworzenia serwisu aukcyjnego?
- Od dłuższego czasu dziwiliśmy się, że tak popularne za granicą internetowe strony aukcyjne nie znalazły jeszcze polskich odpowiedników. Żaden z polskojęzycznych portali nie zdecydował się zainwestować trochę czasu w przygotowanie takiego serwisu. Wykorzystaliśmy to i postanowiliśmy sami się za to zabrać.

zdjecie

- Jak Twoim zdaniem kształtuje się rynek aukcyjny w Polsce?
- Polska jest dla tego rodzaju usług bardzo ciekawym rynkiem. Spowodowane jest to m.in. faktem, że przeciętny Polak zarabia trochę mniej niż np. nasi sąsiedzi zza Odry. Ci, których nie stać na zakup nowego komputera czy samochodu, szukają korzystniejszych ofert, tzn. używanych produktów. Przeciętnemu Polakowi szkoda jest także wyrzucić 15-letni magnetowid na śmietnik, więc stara się go sprzedać. W jaki sposób próbujemy sprzedać nasz używany "dobytek"? Przez ogłoszenia. Tak też można... czy nie jest jednak ciekawiej otworzyć własną aukcję? Dzięki temu możemy uzyskać lepszą cenę, a poza tym dobrze się bawić. To samo tyczy się osób, które szukają określonych produktów. Renomowane serwisy mają w swoich bazach danych kilka lub nawet kilkanaście tysięcy ofert. Jest więc w czym wybierać...

- Oprogramowanie, jak rozumiem, sami stworzyliście...
- Wersja, która aktualnie obsługuje nasze aukcje powstała na podstawie gotowego modułu. Nasze zadanie ograniczyło się do przygotowania layoutu stron oraz zaprogramowania klilku ulepszeń i dodatków. Niestety nie zdążyliśmy przed oficjalnym startem serwisu zakończyć pracę nad naszym własnym oprogramowaniem. Musieliśmy wybierać między opóźnieniem uruchomienia serwisu, a kompromisem związanym z oprogramowaniem, z którego korzystamy. Zdecydowaliśmy, że czas jest ważniejszy.

Nowy program pojawi się już jednak za 3-4 tygodnie. Będzie miał nie tylko wiele nowych funkcji lecz przygotowany będzie do obsługi kilkudziesięciu tysięcy kont i teoretycznie nieograniczonej ilość aukcji. System ten będziemy mogli także instalować na innych polskich stronach, które zechcą skorzystać z naszego programu. Przewidzieliśmy też możliwość korzystania przez inne serwisy internetowe z naszej bazy danych.

- Ile zatem kosztowało Was postawienie tego serwisu?
- Nie mogę dokładnie oszacować kosztów. Zainwestowaliśmy przede wszystkim nasz czas, zostawiając inne zlecenia na boku. Nadal pracujemy nad naszym oprogramowaniem i jeżeli miałbym ostrożnie oszacować wartrość serwisu, podałbym pięciocyfrową liczbę.

- A ile osób pracuje przy serwisie?
- Oprócz mnie przy "kto da więcej?" pracuje Tomek Wochowiec - założyciel firmy komernet oraz Bartek Bargiel, który wspomaga nas w sprawach technicznych.

- Na jakim sprzęcie działa serwis - czy to osobny serwer, czy tylko wynajmujecie przestrzeń u dostawcy usług internetowych?
- Próbowaliśmy znaleźć polskiego providera, który potrafiłby zaoferować nam to, co powiedzmy w USA jest standardem. Nie udało się, niestety. Jako, że nie mieliśmy czasu na zastanawianie się, porównywanie ofert i czekanie na instalację programów, które są nam potrzebne, zdecydowaliśmy się na amerykańskiego providera, który hostuje naszą stronę wraz z kilkoma innymi. Firma ta ma dwuprocesorowe maszyny (Pentium) z 512 MB pamięci oraz dyskami SCSI. Jest oczywiście tylko tymczasowe rozwiązanie. Myślę, że już wkrótce będziemy zmuszeni do przeniesienia serwisu na własny serwer w Polsce.

- Jak realizowane są transakcje - kończy się aukcja i co dalej?
- Są trzy możliwości:
- aukcjonator nie otrzyma ani jednej oferty - wtedy nie dzieje się nic
- aukcjonator otrzyma oferty, jednak najwyższa stawka nie przekracza ustalonej przez niego minimalnej ceny. W tym przypadku system wysyła do aukcjonatora adres osoby, która wygrała aukcję. Zwycięzca aukcji otrzymuje natomiast dane aukcjonatora oraz informacje, że ten nie jest zobowiązany do sprzedaży oferowanego przedmiotu, gdyż minimalna cena nie została osiągnięta. Obie osoby mają jednak swoje dane i mogą (lecz nie muszą) ustalić końcową cenę prywatnie.
- aukcjonator otrzyma oferty i minimalna stawka zostanie osiągnięta. Tutaj odbywa się także automatyczna wymiana adresów. Aukjonator wysyła towar, a kupiec płaci wylicytowaną stawkę.

- Jak to wygląda z punktu widzenia prawa?
- Jeżeli chodzi o naszą rolę, to nie widzę żadnych problemów, gdyż ogranicza się ona do obsługi technicznej serwisu. Nie wystawiamy na sprzedaż własnych produktów, nie pośredniczymy także w sprzedaży produktów innych firm. Sprawa staje się bardziej skomplikowana, jeżeli jeden z użytkowników aukcji odmówi zapłacenia za wylicytowany przedmiot. Tego nie możemy niestety wykluczyć ani w żaden sposób pociągnąć nieuczciwą osobę do odpowiedzialności. W naszym nowym programie przewidzieliśmy jednak moduł, które umożliwia osobom korzystającym z naszego systemu ocenę innych użytkowników serwisu. W ten sposób będzie można dosyć łatwo odróżnić uczciwe osoby od czarnych owiec. W ten sposób działają wszystkie renomowane serwisy aukcji internetowych na Zachodzie i nie mają większych problemów z nieuczciwością swoich użytkowników.

- W jaki sposób zdobywacie klientów?
- Robimy trochę reklamy banerowej, rejestrujemy stronę w katalogach i wyszukiwarkach. Szukamy także kontaktu z prasą, która jak na razie okazała spore zainteresowanie naszym serwisem. Przygotowaliśmy także programy, które umożliwią nam umieszczenie dynamicznie generowanych list aukcji (np. 10 najnowszych aukcji) na witrynach, znajdujących się na innych serwerach.

- Jak sprawuje się serwis?
- Bardzo dobrze. Nie spodziewaliśmy tak szybkiej reakcji użytkowników sieci i prasy na otwarcie strony. Serwis został uruchomiony na początku listopada, a już teraz (10.11) mamy ponad 40 zarejestrowanych użytkowników. Zgłosiły się do nas już także pierwsze firmy, które zainteresowane są aukcjami internetowymi na własnych witrynach. Myślę, że z odrobiną szczęścia już wkrótce będziemy mieli także w Polsce aukcje internetowe z prawdziwego zdarzenia.

- No to jeszcze tylko odpowiedz na pytanie - jak chcecie na tym zarobić?
- Z jednej strony będziemy oczywiście próbowali uzyskać sponsorów, którzy będą zainteresowani reklamą w naszym serwisie. Biorąc pod uwagę, że użytkownicy naszej strony to nie osoby, które szukają "fotek" lub pirackich programów lecz internauci, którzy chcą coś kupić, "kto da więcej" jest z pewnością ciekawym miejscem na skuteczną reklamę.

Naszym głównym źródłem dochodów powinno stać się jednak udostępnianie naszego nowego oprogramowania firmom, które planują zaoferować także użytkownikom swoich "sajtów" aukcje internetowe. Zainteresowane firmy mogą nie tylko korzystać z naszego oprogramowania lecz także z bazy danych.

+ KTO DA WIĘCEJ? - www.ktodawiecej.com

[spis treści][do góry]