Recenzje


W tym dziale znajdziecie recenzje, które pojawiły się w poprzednich numerach Secret Service i New S Service. Archiwum recenzji jest nieocenionym zasobem danych na temat gier komputerowych i rozrywki elektronicznej. Dział będzie systematycznie rozbudowywany - oprócz nowych recenzji zamieścimy w nim większość tekstów, które ukazały się w papierowym wydaniu Secret Service przez cały okres istnienia gazety.

Ground Control



RTS-y ewoluują, zmieniając się z produkcyjnych rąbanek w rasowe strategie w trybie 3D. GROUND CONTROL to pyszna gra taktyczna - znakomicie wykonana technicznie, dysponująca płynną grafiką, pełnym wachlarzem dostępnego wyposażenia i rozkazów bojowych.

Klasyczne RTS-y w coraz mniejszym stopniu rozpalają serca spragnionych walki strategów. Część firm próbuje przyciągnąć uwagę graczy wprowadzając pole walki i jednostki w tryb 3D. Jednak do osiągnięcia sukcesu nie zawsze to wystarcza. To, co zaprezentowano nam w FORCE COMMANDERZE czy DOGS OF WAR, przeraża chyba każdego gracza. Czy nikt nie testował tych gier? O jakiej strategii można tam mówić? O jakim planowaniu czy odpowiednim rozmieszczaniu jednostek, gdy gracz musi walczyć z ustawieniem odpowiedniego widoku pola walki, gdy wyszukanie i zaznaczenie właściwej jednostki przychodzi z trudem i akcja zazwyczaj jest już spóźniona.

Są jednak gry, w których sterowanie jest prościutkie (to jednak można?), wybór jednostek banalny, a wydawanie rozkazów wręcz intuicyjne. Taką właśnie grą jest GROUND CONTROL. Młodzi Szwedzi z firmy Massive Entertainment postarali się i w pierwszą własną grę włożyli całe swoje serce i wiedzę. Ich zamiarem było ukazanie prawdziwego pola walki, starcia oddziałów, a nie firmy budowlanej pod ochroną wojska. Tu się nic nie buduje. Choć występują budynki i bazy, jednak najważniejsza jest walka, którą można podziwiać z różnych ujęć - w tym również z punktu widzenia zwykłego żołnierza (strzelają do nas!!!).

ZNAJOMA FABUŁKA

GC to RTS nietypowy. Typowa jest tylko jego warstwa fabularna. Po długich zmaganiach III wojny światowej, w roku 2419 na Ziemi zapanował wreszcie pokój. Planeta była wyniszczona (wyniszczona, dobre sobie - nie dało się na niej żyć!), a ludzie zmęczeni. Na szczęście mądrze zawierane porozumienia doprowadziły sytuację polityczną do pełnej stabilizacji. Ale... na samej tylko Ziemi. Bo na odległych planetach było inaczej. Tam, w przestrzeni, dwie zaborcze korporacje - Crayven Industries i Order Of The New Dawn - walczyły o każde złoże rudy, o każdą pędź ziemi godną zasiedlenia. By przetrwać i rozwijać się. Kluczem do rozstrzygnięcia tego konfliktu miała stać się planeta KRIG-7B, na której uduchowiona korporacja Order Of The New Dawn odnalazła ślady pozaziemskiej cywilizacji. Rozpoczęto badania. Ale druga korporacja już zaczęła słać swych zwiadowców i przygotowywać się do decydującego starcia...

DOWÓDCY! DO MYSZY!

W tym właśnie starciu weźmie udział każdy gracz, który zechce dowodzić oddziałami jednej z wymienionych korporacji. Siły te są jak najbardziej klasyczne: czołgi - lekkie i ciężkie, artyleria samobieżna, pojazdy latające, piechota, marines, pojazdy dowodzenia (14 rodzajów jednostek). Jednak w GROUND CONTROL, jak już wspominałem, nie mamy za zadanie wylądować w jakimś podłym scenariuszu i rozpocząć wydobywanie surowców oraz budowę miasta. O nie! Naszym celem jest wykonanie stawianego przed nami zadania (30 scenariuszy w 2 kampaniach - po jednej dla każdej ze stron). Do tego celu przydzielono nam jednostki, które możemy dobierać w zależności od terenu i celu misji (przed misją komputer proponuje nam typowy zestaw wojaków w statkach lądowniczych), a dodatkowo - przezbrajać i wyposażać (działa, silniki itp.). Co prawda na początku dobór wojsk będzie ograniczony, a rezerwy będą napływać powoli. Bowiem GC każda kampania opowiada pewną historię, w miarę rozgrywanych działań, odkrywając przed nami swą tajemnicę.

W każdej z misji gracz musi wykonać zadanie. Ale by życie gracza nie było za proste, owe zadania nie dość że są skomplikowane, to jeszcze wymagają osiągnięcia celu w odpowiednim czasie. Nasze działanie ma bowiem wpływ na akcje innych zgrupowań wojsk. Nie wysadzenie na czas elektrowni spowoduje np., że wieże obronne obozu wroga pozostaną aktywne i sojusznicza grupa uderzeniowa zostanie wycięta. GC nie sprowadza się więc wyłącznie do kolorowej naparzanki. Często trzeba pomyśleć i zrezygnować z kilku oddziałów, by łatwiej wykonać misję. Może np. wystarczyć jeden oddział marines i pojazd dowodzenia, by w finale scenariusza szybciej uciec z pola walki. Przy większych siłach byłoby to problematyczne.

ACH! TAKTYKA, TAKTYKA

GC to gra taktyczna w pełnym tego słowa znaczeniu. Gracz dowodzi całymi pododdziałami, które składają się z kilku żołnierzy lub pojazdów. Przed lądowaniem możemy takiemu oddziałowi wydać rozkazy co do sposobu zachowania się w walce (ofensywny, defensywny, zrównoważony, zwiad). W zależności od tego zmienia się rozkład sił w ataku, obronie i szybkość. W czasie bitwy natomiast można zmieniać szyk - wybierając linię, kwadrat (BOX) lub kolumnę. Szyki, niestety, nie sprawdzają się zbytnio w tej grze, ponieważ czy to w linii, czy w kwadracie zasięg jest mniej więcej taki sam i czołgi strzelają ponad swoimi. A kwadratem łatwiej się steruje. Kolumna natomiast służy do przemieszczania się jarami i grzbietami wzgórz, ale takie sytuacje występują niezmiernie rzadko. W tym więc wypadku nieco przedobrzono.

Sterowanie jest na tyle łatwe, że w trakcie gry można się skupić wyłącznie na rozmieszczaniu jednostek w terenie (bardzo ładnie wykonane krajobrazy) i obmyślaniu wysublimowanej taktyki. Ponadto w trakcie walki możemy także regulować ogień naszych jednostek - ostrzał może być ofensywny, zwrotny (RETURN - czyli tylko w odpowiedzi na ogień wroga) albo wstrzymany. Podobne smaczki taktyczne dotyczą poruszania się od ofensywnego (jednostki mkną naprzód nie zwracając na nic uwagi), przez defensywny (zatrzymanie przy napotkaniu przeciwnika), po utrzymanie pozycji (stop i ognia).

Gra dostarcza nam takich smaczków, jak słabszy pancerz broni pancernej z tyłu czy też zwiększenie zasięgu strzału przy podwyższeniach terenu. Ważnym, a może nawet najważniejszym elementem w walce jest pojazd dowodzenia, który odrabia straty jednostek stojących w jego pobliżu (a także służący piechocie jako transporter opancerzony). Równie ważny jest wybór dodatkowego wyposażenia dla oddziałów (lepsze uzbrojenie, tarcze itp.). Może to zadecydować o wykonalności danej misji. W tej powodzi pochwał trzeba jednak wspomnieć, że czasami pojazdy poruszają się po dziwnych trajektoriach, ale dzieje się to tylko wtedy, gdy zaznaczamy wszystkie jednostki na planszy i ruszamy nimi do przodu jednocześnie. Ale i tak nie ma takich wpadek, jak w DOGS OF WAR, gdzie czołgi potrafią się ze sobą zderzyć i już nie rozplątać. Natomiast nie jest błędem, tylko odtworzeniem rzeczywistości to, że gdy nasze jednostki staną na linii ognia innych naszych jednostek, to mogą ponieść straty od braterskich pocisków.

WYSTRÓJ I NASTRÓJ

Obok, a może nawet przed warstwą sterowania, jako najmocniejsza strona gry jawi nam się grafika. W GC występuje siedem rodzajów terenu: od śniegów arktycznych, przez zielone wzgórza i dżunglę, po dwa rodzaje pustyń i tereny górskie. I wszystko to bardzo ładne i płynne (ach, ten piach wylatujący spod pojazdów). Pojazdy i piechota są wykonane bardzo starannie - i to zarówno w oddaleniu, jak i w maksymalnym przybliżeniu. W tym ostatnim trybie można zobaczyć nawet twarz pojedynczego piechura! I co ważne - wszystko chodzi bardzo, bardzo płynnie już przy Celeronie 300 i Rivie TNT-2 16 MB. Jak wspomniałem, obok grafiki olbrzymim plusem jest sterowanie. Nie było prostszego. Myszką kontrolujemy boki oraz górę i dół, a strzałkami kierunkowymi ruch do przodu i do tyłu. Do tego klawisze B i G, czyli przybliżenie i oddalenie, oraz PAGE UP oraz PAGE DOWN do wybrania poziomu wysokości. I już. To naprawdę proste i do opanowania w kilkadziesiąt sekund (do tego są 3 wprowadzające w arkana gry tutoriale).

Trzeba przyznać, że GROUND CONTROL pod względem technicznym wypada znakomicie, a tak wspaniałe i proste sterowanie jeszcze nigdy nie było zainstalowane na naszych twardzielach. W dodatku twórcy zapowiadają, że prawdopodobnie jako upgrade ukaże się wkrótce świetny i prosty edytor. Nie wolno też nie wspomnieć o możliwości rozgrywki na Necie. Novum w GC jest to, że gracze będą mogli bez problemu dołączać się i wyłączać z gry. Naprawdę polecam!

Berger


Sierra
www.groundcontrolhq.com
sierrastudios.com/games/groundcontrol
Min. wymagania: Pentium 200MHz z kartą obsługującą Direct3D lub Pentium II 233MHz bez akceleratora 3D
Windows 95/98, 32MB RAM
Ocena 8/10



Do góry
     strona główna
     sklep firmowy
     linki
     redakcja
     oferta reklamowa


     previews
     recenzje
     news
     KGB
     tips 'n' tricks
     walkthroughs
     X-files


     programy shareware
     patche i drivery
     tapety

 
  Webmaster: Piotr Moskal (Frogger)