Recenzje


W tym dziale znajdziecie recenzje, które pojawiły się w poprzednich numerach Secret Service i New S Service. Archiwum recenzji jest nieocenionym zasobem danych na temat gier komputerowych i rozrywki elektronicznej. Dział będzie systematycznie rozbudowywany - oprócz nowych recenzji zamieścimy w nim większość tekstów, które ukazały się w papierowym wydaniu Secret Service przez cały okres istnienia gazety.

Longest Journey



Gatunek przygodówek typu "point & click" powoli przechodzi do historii. Historia zna jednak przypadki nieoczekiwanych powrotów do starych kanonów, w dodatku powroty w pełni udane. Może za wcześnie jeszcze mówić o jakiejkolwiek poprawie sytuacji gier przygodowych, które od dłuższego czasu są zaniedbywane, lecz z całą pewnością można powiedzieć iż pojawienie się The Longest Journey dobrze zapowiada na przyszłość. Jest to bowiem całkowicie klasyczna gra przygodowa, tyle że w oprawie graficznej na miarę dzisiejszych czasów i z nowoczesnym interfejsem. Gdybyście mnie zapytali co nowego prezentuje sobą ta gra, ciężko byłoby mi odpowiedzieć z tego prostego względu, iż ona właściwie nie jest nowatorska. Jest jak najbardziej klasyczna, w pozytywnym znaczeniu tego słowa. I dlatego właśnie tak bardzo mi się spodobała. Może troszeczkę ze względu na sentyment do starych, dobrych czasów, lecz przede wszystkim dlatego iż jest to gra zrobiona profesjonalnie w każdym calu, zgodnie ze starymi, sprawdzonymi regułami sztuki. Tu nie ma miejsca na nieprzetestowane nowinki, na fajerwerki dodawanew w ostatniej chwili bez sprawdzenia na ile są użyteczne. Każdy element The Longest Journey, od ikona i systemu inventory aż po opcje odtwarzania obejrzanych już przerywników animowanych został starannie przemyślany przez twórców. Gra się nie wiesza, nie sprawia problemów, łatwo ją obsłużyć, a ponadto (i przede wszystkim) może pochwalić się znakomitą, wciągającą fabułą. Ale wszystko po kolei...

The Longest Journey pod względem klimatu i fabuły jest połączeniem gry fantasy i s-f. Jak to możliwe zapytacie? Dzieje się tak dlatego, że jej akcja toczy się na dwóch płaszczyznach równocześnie. A może właściwszym słowem byłoby określenie w dwóch równoległych światach. Jeden z nich, Arcadia, to klasyczny świat fantasy w którym spotykamy smoki, duchy drzew, zaklęcie i wszystkie inne atrybuty tak charakterystyczne dla fantastyki. Z kolei Stark to świat s-f, coś jakby Ziemia za około 100-200 lat. Wszystko prawie tak jak u nas, poza różnymi nowinkami technicznymi, koloniami na najbliższych planetach Układu Słonecznego i tak dalej. Boahetrką gry jest April Ryan, osiemnastoletnia studentka mieszkająca w Wenecji i dorabiająca w pobliskim barze jako kelnerka. April od jakiegoś czasu jest prześladowana przez przedziwne koszmary senne. Śnią jej się przedziwne stworzenia, dziewicza przyroda, słowem inny świat, najgorsze zaś jest to, że jej doświadczenia wydają się niebezpiecznie realne. April zaczyna obawiać się o własne zdrowie psychiczne, nie jest pewna czy jej sny rzeczywiście są tylko snami. A przynajmniej do czasu gdy inni mieszkańcy Wenecji również zaczynają widzieć dziwne zdarzenia i to w dodatku na jawie. Staje się jasne że coś złego (a w każdym razie niecodziennego) zaczyna się dziać w świecie Arcadii.

Jak się później okaże, obydwa plany są ze sobą powiązane i na skutek zaburzenia równowagi czasoprzestrzeni zaczynają się przenikać. April, z czego na początku nie zdaje sobie sprawy, jest Shifterem, czyli osobą obdarzoną niepowtarzalną mocą, która pozwala na przechodzenie z jednego świata do drugiego. To, co z początku było niekontrolowanymi snami-wizjami, stanie się umiejętnością nad którą będziesz mógł panować. Okaże się też (jakżeby inaczej) że jesteś jedyną osobą, która może uratować obydwa światy przed zagładą. W Arcadia bowiem toczy się zażarta walka pomiędzy Dobrem i Złem, a konkretniej pomiędzy Matką Naturą obleczoną w ciało srebrnego smoka a Chaosem. Jeżeli Chaos zwycięży, cały Arcadia pogrąży się w ciemności, a razem z nią prawdopodobnie zginie Stark.

Połączenie nowoczesnego sarkazmu April z realiami fantastycznego świata Arcadia daje zabawne efekty, podobnie jak to miało miejsce w "Simon the Sorcerer". Jej komentarze i reakcje często są zaskakujące, przeważnie zaś powodują uśmiech na ustach gracza. Humorystyczne akcenty urozmaicają zabawę, nie są jednak na tyle nachalne by zrobićz The Longest Journey grę satyryczną (jak wspomniany Simon). Ciężko może byłoby z kolei nazwać ją przygodówką super poważną, jednak The Longest Journey ma w sobie to coś, co nadaje przygodówce niepowtarzalny klimat.

Między innymi wpływa na to rewelacyjna oprawa graficzna. Wszystkie tła są ręcznie rysowane i prezentują się znakomicie. W szczególności Arcadia (który jest kolorowym i różnorodnym światem) zachwyca nad przepięknymi panoramami. Drugą rzeczą która przyciąga wzrok jest wykonanie modeli postaci. Są to bowiem modele trójwymiarowe, pomimo iż tła są bitmapami. Modele są bardzo ładnie wykonane (twarze wreszcie wyglądają jak twarze a nie jak zdjęcie naklejone na saperkę), zaś ich animacja to prawdziwy majstersztyk. Sposób w jaki April siada na kanapie może wywołać rumieniec wstydu u niejednego bojownika ZChN-u, u wszystkich innych zaś burzę oklasków. Postacie chodzą wykonując naturalne ruchy, rozmawiając również gestykulują (a nie stoją baczność, jak np. w Pompei), słowem animacja jest na najwyższym poziomie. Nie da się ukryć że ma to zasadniczy wpływ na moją ocenę oprawy graficznej gry, gdyż rzadko która przygodówka może poszczycić się tak znakomicie wykonanym modelem ruchu.

Kolejną bardzo mocną stroną gry jest nieliniowość scenariusza. I to wykonana wzorcowo. Dla zilustrowania o co chodzi posłużę się małym przykładem. W pierwszym rozdziale April rozmawia ze Stanem, właścicielem baru, który proponuje jej pracę wieczorem. Jeżeli się zgodzisz, zostajesz na noc w barze, gdzie jesteś świadkiem interesującego zdarzenia. Gdy następnego dnia rano spotykasz Fionę, okazuje się że ona również przeżyła coś zaskakującego, o czym ci opowiada. Drugą możliwością jest odmowa Stanleyowi. Wtedy wieczór spędzasz z Fioną i to jej wizję podziwiasz w postaci animacji kończącej pierwszy rozdział, natomiast o wydarzeniach w barze dowiadujesz się od ludzi, którzy tam byli. Wszystkie postacie w grze żyją własnym życiem, twoje decyzje mają zaś rzeczywisty wpływ na przebieg wydarzeń. Rzeczy, które wydarzyły się wcześniej znajdują potwierdzenie w dialogach i zachowaniu innych postaci, tak że rzeczywiście masz wrażenie uczestnictwa w zdarzeniach. Niewiele widziałem przygodówek w których tak zręcznie rozwiązano by tę kwestię. Nagrodą za niekonwencjonalne rozwiązania niektórych problemów są dodatkowe sekwencje filmowe -- warto w związku z tym robić save'y co jakiś czas, tak na wszelki wypadek, by później móc spróbować zadziałać w inny sposób i zobaczyć co się stanie.

Wszystkie najważniejsze dialogi zapisywane są w dzienniku April, dzięki czemu unikniesz sytuacji w której nie możesz iść naprzód, bo zapomniałeś co miałeś zrobić. Pod tym względem gra przypomina Gabriela Knighta, w którym również można było odsłuchać wszystkie dialogi. Również znakomitym pomysłem jest możliwość ponownego odtworzenia już widzianych sekwencji FMV. Raz dlatego że czasami coś się przeoczy i warto wrócić. Dwa ponieważ rzeczone sekwencje są niezwykle ładnie wykonane i naprawdę miło jest je obejrzeć raz jeszcze.

Jednym z najważniejszych atutów The Longest Journey jest klimat. Już od samego początku mamy do czynienia z czymś dziwnym, z tajemnicą, która wymaga rozwikłania. W miarę rozwoju sytuacja staje się coraz bardziej niepokojąca, ale i fascynująca. Tak właśnie powinna być zbudowana fabuła dobrej przygodówki. Powinna wciągać już od pierwszych scen i tak właśnie jest w przypadku The Longest Journey. Jest to znakomita gra, którą polecam wszystkim entuzjastom przygodówek. Pozwoli Wam odpocząć od dziwacznych rozwiązań nowoczesnych gier-hybryd i przeżyć wspaniałą przygodę w klasycznym stylu.

Frogger


Wymagania: P200, 32 MB RAM, Win95.

The Longest Journey
Funcom
Ocena: 8/10



Do góry
     strona główna
     sklep firmowy
     linki
     redakcja
     oferta reklamowa


     previews
     recenzje
     news
     KGB
     tips 'n' tricks
     walkthroughs
     X-files


     programy shareware
     patche i drivery
     tapety

 
  Webmaster: Piotr Moskal (Frogger)