Recenzje


W tym dziale znajdziecie recenzje, które pojawiły się w poprzednich numerach Secret Service i New S Service. Archiwum recenzji jest nieocenionym zasobem danych na temat gier komputerowych i rozrywki elektronicznej. Dział będzie systematycznie rozbudowywany - oprócz nowych recenzji zamieścimy w nim większość tekstów, które ukazały się w papierowym wydaniu Secret Service przez cały okres istnienia gazety.

Rugby2001



To gra dla prawdziwych mężczyzn - nie żadna tam koszykówka czy piłka nożna - nawet futbol nie jest tak żywiołowy, a jednocześnie widowiskowy! Jej historia sięga roku 1823. Oto w miasteczku Rugby rozgrywano mecz piłki nożnej. W pewnym momencie jeden z zawodników - niezadowolony z decyzji sędziego - chwycił piłkę oburącz, rozpychając się brutalnie przebiegł boisko i wylądował w bramce przeciwnika. W 1900 roku rugby zaistniało w programie letnich igrzysk olimpijskich. Wprawdzie dwadzieścia cztery lata później z niego wypadło, ale podobno wkrótce ma powrócić. Rugby to skomplikowana dyscyplina i bez wcześniejszego jej poznania nie ma co zaczynać jej komputerowej symulacji pt. RUGBY 2001, bo tu, niestety, opisu reguł tego sportu brakuje. Nic to, polecam niezawodny Internet - tam można znaleźć zarysy przepisów i podstawowe zasady (np. nie podawaj do przodu!!!).

Początkującym gra oferuje tryb treningu. Oprócz ćwiczeń strzałów, wznowień, młynów jest tam ultraszybki tutorial, z którego dowiesz się, że do obsługi zawodnika potrzebnych jest tu 12(!) klawiszy. Na szczęście można je redefiniować. Tutorial radzę przejść dwa-trzy razy, a cały proces zapoznawania się z rugby zakończyć meczem treningowym. Kiedy opanujesz podstawy, możesz zagrać w spotkaniu towarzyskim bądź na kilku imprezach. Najważniejsze są oczywiście Mistrzostwa Świata, ale są także: europejski Turniej Sześciu Narodów (w rzeczywistości jest to Turniej Pięciu Narodów, ale autorzy gry dodali tu drużynę Włoch), Turniej Trzech Narodów (Australia, Nowa Zelandia, RPA) oraz dwa puchary: Bledisloe Cup, Calcutta Cup. Jak zwykle EA Sports postarała się o licencję, dzięki temu nie tylko mamy w RUGBY 2001 znaczek RWC (Światowa Federacja Rugby), ale przede wszystkim 20 drużyn narodowych (w sumie 600 oryginalnych graczy - podobno nawet wygląd się zgadza) oraz ponad 20 wiernie odwzorowanych stadionów. Rozgrywka jest ciekawa, z ekranu aż kipi energią - gdy np. na dwa metry przed linią przyłożenia Twój najszybszy napastnik zostaje powalony na ziemię, to Twe palce uderzają o klawisze z ogromną siłą. Podobnie jest kiedy walczysz o piłkę w tzw. Raku, czyli gdy kilku zawodników z każdej drużyny walczy o piłkę, sprawdzając przy okazji stan swoich barków. Najbardziej widowiskowe są jednak szarże, kiedy to na rozpędzonego napastnika wpada atletyczny obrońca i powala go na ziemię. Dowcip polega na tym, by na chwilę przed tym oddać piłkę partnerowi.

Gra w RUGBY 2001 ma charakter zręcznościowy, a taktykę ustalasz w zależności od sytuacji. Bardzo dobrze, że drużyny przedstawiają zróżnicowany poziom - na początku nie radzę grać z Australią lub Anglikami. Zmieniać można czas gry, włączać kontuzje bądź zmęczenie graczy. Oprócz tego zaskoczyć mogą np.: opady deszczu. Oprawa RUGBY 2001 jest dobrą motywacją do zapoznania się z tą dyscypliną sportu. To, że gracza wita efektowne intro, to już norma. Ale także wszelkie menusy są bardzo przejrzyste i czytelne. Szybko też prowadzą na murawę. Jeśli chodzi o oprawę, najpierw chciałbym zająć się grafiką. Jest ona bardzo ładna - tu doskonale sprawdza się wypróbowany engine FIFY 2000. Przy zbliżeniach postacie barczystych zawodników budzą respekt i zachwycają szczegółami (po meczu gracze są strasznie brudni). Do wyboru mamy kilka trybów kamery - ja upodobałem sobie opcję free camera - dynamicznie zmieniające punkt oglądania meczu. Sceny zwarć i wznowień mimo małych potknięć, są bardzo dobre, podobnie jak motion capture. Najbrzydsza pozostaje widownia - płaska jak powierzchnia stołu. Odgłosy meczu - krzyki i głęboki łoskot zwalanych ciał (to jest najlepsze) - były nagrywane na prawdziwych meczach. Komentarz - w wykonaniu panów Billa MacLarena i Jamiego Salma - niczym nie zaskakuje. Jest poprawny, ale po kilku meczach zaczyna nużyć.

Myślę, że RUGBY 2001 nie będzie hitem w naszym kraju. Wątpię, aby ludzie ruszyli po nią w owczym pędzie. Dlatego miałem mały problem z oceną. Zdałem się na liczby - 9/10 dla wielbicieli rugby (głównie z powodu braku konkurencji) oraz 5/10 dla pozostałych. Biorąc pod uwagę liczebność tych dwóch grup, ocena jest taka, jaka jest. Choć kto wie, może dzięki tej grze, rugby trafi na boiska szkolne ;)


Qki

EASPORTS

www.easports.com
DYSTRYBUTOR PL - IM GROUP
STRONA PL - www.imgroup.com.pl
TERMIN WYDANIA - NIEZNANY
PC WIN`95/98 Min.Pentium II 300 MHz,64 MB RAM
OCENA: 6/10




Do góry
     strona główna
     sklep firmowy
     linki
     redakcja
     oferta reklamowa


     previews
     recenzje
     news
     KGB
     tips 'n' tricks
     walkthroughs
     X-files


     programy shareware
     patche i drivery
     tapety

 
  Webmaster: Piotr Moskal (Frogger)