1979


Ariane 1
Pierwsza z wyjątkowo udanych rakiet nośnych typu Ariane zbudowanych przez ESA (Europaan Space Agency - Europajską Agencję Kosmiczną). Pierwszy lot ma miejsce 24 grudnia 1979 r., drugi, nieudany, w maju 1980 r. W wyniku trzeciego lotu 19 czerwca 1981 r. umieszczone zostają na orbicie geostacjonarnej Meteostat 2 oraz Apple.
Columbia
Wahadłowiec Columbia był pierwszym operacyjnym wahadłowcem orbitalnym; swoim pierwszym lotem na orbitę w kwietniu 1981 roku zainicjował on program lotów wahadłowców. Wahadłowiec Columbia, oznaczony oficjalnie symbolem OV-102, wziął swoją nazwę, podobnie jak inne wahadłowce operacyjne, od amerykańskiego żaglowca. Żaglowiec ten wypłynął z Bostonu w 1792 roku i prowadził eksplorację ujścia rzeki Columbia. Jeden z pierwszych amerykańskich okrętów wojennych, który opłynął Ziemię dookoła, miał również taką nazwę. Nazwę Columbia nosił również człon załogowy statku kosmicznego Apollo 11. Pierwszy lot wahadłowca Columbia zaplanowano pierwotnie na 1979 rok, jednak kłopoty z mocowaniem płytek osłony termicznej oraz problemy związane z projektowaniem silników głównych wahadłowca były przyczyną blisko dwuletniego opóźnienia startu. Załogę wytypowaną do pierwszego lotu, oznaczonego symbolem STS-1 (skrót STS oznacza system transportu kosmicznego) stanowili: weteran lotów kosmicznych John Young oraz debiutant w kosmosie Robert Crippen. Data startu została wyznaczona na 10 kwietnia 1981 roku, jednak problemy z komputerami spowodowały dwudniowe opóźnienie. Zatem początek ery wahadłowców liczy się dokładnie od 12 kwietnia, kilka sekund po godzinie 7 rano czasu lokalnego, kiedy wahadłowiec Columbia opuścił w końcu płytę wyrzutni. Pomijając utratę kilku płytek osłony termicznej, wahadłowiec dotarł na orbitę w doskonałym stanie. Poradził sobie również bez kłopotów z powrotnym przejściem przez atmosferę ziemską i wylądował, można powiedzieć, zgodnie z podręcznikowym opisem lądowania, w Bazie Sił Powietrznych Edwards w Kalifornii. Trwający 54 godziny lot, w którym przebyto 1 720 000 km i dokonano 36 okrążeń Ziemi po orbicie, przebiegł praktycznie bez usterek. W listopadzie 1981 roku wahadłowiec Columbia znalazł się ponownie na wyrzutni i 12 listopada znów wzbił się w przestworza. Było to dokonanie naprawdę rewolucyjne; statek kosmiczny powracał w przestrzeń kosmiczną - coś takiego nie zdarzyło się nigdy do tej pory. W kolejnym roku wahadłowiec Columbia trzykrotnie powtórzył ten wyczyn. W trakcie ostatniego z tych trzech lotów (STS-5) wysłano dwa satelity, co było początkiem komercyjnych zastosowań wahadłowców. Następnie wahadłowiec Columbia skorzystał z rocznego „urlopu”, a w tym samym czasie do lotów w przestrzeń szykował się wahadłowiec Challenger.
Gorizont 2
Pierwszy pomyślnie wysłany satelita z serii radzieckich geostacjonarnych satelitów komunikacyjnych Gorizont (Horyzont) dla komunikacji krajowej i międzynarodowej.
Pioneer 11
Niemal identyczny Pioneer 11 po raz drugi dociera do Jowisza, a następnie wykorzystuje jego przyciąganie grawitacyjne, aby się „katapultować” i jako pierwsza sonda rusza na spotkanie Saturna, pod nazwą Pioneer-Saturn. Wykonał pierwsze fotografie planety z bliskiej odległości i odkrył nowy pierścień.
Sojuz T
Pierwszy załogowy lot nowej serii statków Sojuz T, wizyta w stacji Salut 6, spotkanie z Popowem i Riuminem (bezzałogowy, pierwszy statek serii T, Sojuz T-1, wystrzelony 16 grudnia 1979, automatycznie przycumował do stacji Salut 6, kiedy nie było w niej załogi). Sojuz T miał zasilanie z paneli słonecznych i miejsce na trzyosobową załogę.
Voyager 1
Pierwsza z dwóch sond Voyager, która dotarła do Jowisza i Saturna, przesyłając przepiękne zdjęcia planet i ich księżyców. Wiozła na pokładzie płytę „Odgłosy Ziemi” z nagranymi dźwiękami i widokami z Ziemi. Wciąż nadaje z krańców Układu Słonecznego.
Voyager 2
Najbardziej udany typ sondy w historii badań kosmicznych. Jedyna sonda wystrzelona do czterech planet, a zarazem jedyna, która prowadziła badania Urana i Neptuna w ciągu dwunastoletniej wyprawy, przebywając odległość ponad 7 000 000 000 000 km. Tak jak Voyager 1, wiozła na pokładzie płytę „Odgłosy Ziemi” z nagranymi dźwiękami i widokami z Ziemi. Wciąż nadaje z krańców Układu Słonecznego.