Często dzieje się tak że problem zastoju w rozwoju naszych mięśni wynika z błędów popełnionych w metodyce treningu. Błędy te popełnić może praktycznie każdy począwszy od początkującego „żółtodzioba” a skończywszy na wprawionym kulturyście.
Źródło błędu można się dopatrywać w nieznajomości lub też nie przestrzeganiu podstawowych wytycznych rządzących przyrostem masy mięśniowej.
Statystycznie częściej stagnacja dotyczy pewnie tych mniej zaawansowanych więc pozwólcie że skupie się właśnie na nich. Przychodząc na trening większość z rozpoczynających swoją przygodę z siłownią myśli że tylko trening maksymalnie intensywny da im pożądane rezultaty, wiem że tak jest bo sam kiedyś zaczynałem. Wbrew pozorom wcale tak nie musi być.
Musimy pamiętać o tym, że na każdym etapie treningów ćwiczymy inaczej, tak pod względem stopnia trudności samych ćwiczeń, częstotliwości treningów, wielkości ciężarów jakimi ćwiczymy i wreszcie pod względem ilości wykonywanych serii i powtórzeń w seriach.Podyktowane to jest głównie stopniem przygotowania organizmu do wysiłku.
Należy tu wspomnieć również o bardzo dużym znaczeniu regeneracji gdyż bez niej jesteśmy właściwie skazani na stagnację. Trzeba pamiętać, że pracę mięśni należy co najmniej równoważyć z czasem przeznaczonym na odpoczynek, aby dać im szansę na pełne zregenerowanie się. Oczywiście czas przeznaczony na odnowę można nieco skrócić przez stosowanie właściwej diety.
Jeżeli mimo widocznego zastoju w rozwoju mięśni nadal będziemy serwować im więcej wysiłku niż odpoczynku, to kolejnym etapem będzie utrata uprzednich przyrostów, z zatem regres.
PAMIĘTAJCIE!!! Brak lub niepełna regeneracja, to stagnacja.
|