396 zdjęć w naszej
GALERII PAKERÓW
[zobacz wszystkie galerie]
255 zdjęć w naszej
GALERII DZIEWCZYN
[zobacz wszystkie galerie]

->Skazani na suplementację
->Nieżywi lekarze nie kłamią
->Dysmorfia mięśniowa
->Kulturysta naturalny!
->Trening = Walka
->Mechanika ciała
->Mroczne oblicze dopingu
->Moje przeznaczenie - moje przesłanie - Doping
->Zakwasy – czyli czy musi boleć?
->Wpływ hormonu wzrostu na mózg
->Zabójczy trening
->Trening nóg - przysiady
->Nielegalne wspomaganie - rzeczywistość...
->Motywacja Arnolda cz. III
->Motywacja... cz.II
->7 najlepszych ćwiczeń...
->Rodzaje aktywności ruchowej
->Motywacja do treningu wg Arnolda
->Wpływ treningu na poziom hormonu wzrostu
->Miejsce wytwarzania hormonu wzrostu.
->Pozytywny wpływ hormonu wzrostu
->Motywacja podczas treningu
->Doping, a sport
->Kulturystyka, która nie powróci...
->Jak przyjmować kreatynę
->Efedryna i kofeina
->Glutamina.
->Ektomorfik, Mezomorfik, Endomorfik...
->Ćwiczenia na siłowni a wzrost.
->Czy alkohol tuczy?
->Odżywki, suplementy i inne...
->Zasady Joe Weidera
->Stagnacja...
->Znaczenie wody w treningu sportowym.
->Oporni na przyrosty
->7 rad na piękny brzuch
->Suplementy
->Prohormony
->Core board...
->Co warto wiedzieć o testosteronie – najczęściej używanym środku dopingującym...
->Jak rozpocząć swoją przygodę z siłownią? Od czego zacząć?
->Mistrzostwa Świata Mężczyzn w Kulturystyce - Yangon, Myanmar
24-25.11.2001 rok.

->Zanim przystąpisz do ćwiczeń
->Wskazówki dla początkujacych

->Lee Haney - Grzbiet
->Samir Bannout - Łydki
->Chris Dickerson - Talia
->Frank Zane - Rzeźba ciała
->Franco Columbu - Uda
->Arnold Schwarzenegger - Klatka piersiowa
->Sergio Oliva - Tricepsy
->Larry Scott - Bicepsy
->Tak to się zaczeło

Motywacja do treningu wg Arnolda

ROZWIJANIE SIŁY UMYSŁU

     Powracającym tematem wszystkich moich artykułów jest sprawa wagi umysłu w odniesieniu do treningu, pracy nad mięśniami, rozwoju sylwetki i osiągania postawionych sobie celów związanych z kulturystyką. Bez posiadania władzy nad umysłem nie może być mowy o posiadaniu władzy nad ciałem. Jak powtarzałem to już wielokrotnie, dopóki nie rozumie się siły wpływu umysłu na rozwój mięśni, dopóty nie osiągnie się sukcesu.
Pragnienie, motywacja i stawianie sobie celów, wszystko zaczyna się w umyśle, tak jak ma sie to z wizualizją tego, jak ciało ma wyglądać pewnego dnia.
Jeżeli umysł nie nie koncentruje się na tym co ma się do zrobienia w sali, nie można właściwie właściwie skoncentrować się na pracy nad mieśniami.

TRZEBA BYĆ PSYCHICZNIE PRZYGOTOWANYM DO INTENSYWNEGO TRENINGU

     Należy pamiętać o tym, że ciało wykonuje to co powie mu umysł. Jeżeli umysł nie chce podnieść dużego cieżaru i angażować się w intensywny trening, ciało nie jest w stanie zrobić tego skutecznie. Będzie "wykonywać ruchy", ale nie bedzie to ten rodzaj ciężkiego treningu jaki jest wymagany, by właściwie rozwinąc ciało. To umysł poddaje się najpierw, nie ciało. Sekret polega na tym, by spowodować żeby umysł pomagał, a nie stawał przeciwko ciału.

     Demonstracją tego, co mam na myśli mówiąc o sile umysłu, niech będzie następujący przykład. Pamiętam jak jednego dnia robiłem przysiady razem z Franco Columbu. Franco, jak każdy zapewne wie, jest jednym z najsilniejszych kulturystów wszechczasów. Tego dnia, podszedł pod sztangę ważącą 225 kg. Zrobił przysiad, ale nie mógł się podnieść. Musieliśmy chwycić za sztangę i pomóc mu w odłozeniu jej na stojak. Najwidoczniej tego dnia 225 kg było za dużym ciężarem, nawet na wykonanie jednego powtórzenia.

     W tym samym momencie, gdy pomagaliśmy odłożyć sztangę, do sali weszła grupa dzieci pochodzenie włoskiego z Nowego Jorku. "Ach" zawołali "tam jest Franco! Hej Franco!" Byli oni wielbicielami kulturystyki i niemogli doczekać się, by zobaczyć Franco podczas treningu. Problem polegał na tym, że Franco właśnie "padł", i wyglądało na to, że to samo stanie się w następnej próbie.

     Oczywiście, Franco czuł się lekko upokorzony. Jego ego dostawało właśnie w skórę. Nie często zdarzało się, by załamał się pod ciężarem będącym w zakresie jego możliwości. Wiedząc to, wziąłem go na bok i powiedziałem : "Franco, te dzieciaki myślą, ze jesteś królem. Nie możesz wziąść tego ciężaru jeszcze raz i nie wstać, gdyż pojadą do domu i opowiedzą wszystkim, że wielki Franco Columbu nie może unieść 225 kg w przysiadzie." Nagle jego twarz się zmieniła. Popatrzył na mnie tymi swoimi wielkimi oczami i zdał sobie sprawę z tego, że znalazł się pod lupą. Wyszedł na chwilę z sali na ulicę, by zebrać się psychicznie, robiąc głębokie wdechy i koncentrując się do dzwignięcia ciężaru.

     Wrócił, chwycił sztangę i zamiast zrobienia sześciu powtórzeń jakie powinien był zrobić z tym ciężarem, zrobił osiem. Poczym jakby nigdy nic, spokojnie odszedł.

     Oczywiste jest, że przez te parę minut mięśnie Franco nie stały się silniejsze. Jego ścięgna ani wiązania nie stały się mocniejsze. Co uległo zmianie w jego umyśle, to zapał, motywacja, i pragnienie osiągnięcia celu. Niektórzy ludzie pozwolili by aby ciężar - lub obawa przed porażką - pobił ich, ale Franco wiedział, że jest on silniejszy od sztangi, więc jego determinacja osiągnięcia sukcesu przezwyciężyła te obawy. Ten przykład dowodzi jak ważnym jest umysł w tym by ciało wykorzystało cały potencjał.

     Pewność posiadania zdolności do rozwinięcia ciała pochodzi z umysłu. Z umysłu pochodzi też koncentracja i intensywność, jak również żądza sukcesu. Pasja, pożadanie i nieograniczony entuzjazm do tego co się robi zaczynają się w mózgu. Czy jest to budowanie sylwetki na Mr. Olympia, czy wspinanie się po górach, czy prowadzenie interesu, zdobywanie edukacji, nauka gry na instrumencie, wszystko bierze swój początek w umyśle. Najpierw chęć musi powstać w głowie, a wiara w sukces - w sercu.

     Trzeba mieć pozytywne podejście do treningu, do stawiania sobie celów i nalezy być podekscytowanym i pełnym entuzjazmu w dązęniu do osiągnięcia tych celów. Nie mając celu, trening jest strzelaniem do pustej tarczy, jest stratą czasu. Gdy nie masz celu, umysł niemoże ilec podekscytowaniu i nie może całkowicie zaangażować się w wysiłek. Trening staje się połowiczny i nigdy nie będzie w stanie wytężyć się na tyle ile potrzeba by osiągnąć sukces.

     Należy być psychicznie podekscytowanym do intensywnego treningu. Trzeba nastawić się psychicznie na ból. Trzeba być psychicznie gotowym do podejścia pod ciężką sztangę i nie obawiać się, że zostanie się przygniecionym ciężarem. Trzeba mieć pełne zaufanie do swojej siły, że jest w stanie udzwignąć sztangę, niezależnie jak będzie ciężka. W siłowni nie ma miejsca na strach. Jeżeli ktoś boi się cieżaru, nigdy go nie podniesie. Jeżeli ktoś boi się bólu i wyczerpania jakich się doświadcza przy dużych ciężarach, intensywnych seriach przysiadów, ciągów i wiosłowań w opadzie tułowia - ćwiczeniach, które mogą rzeczywiście zmusić do wysiłku na granicy wytrzymałości - nigdy nie będzie w stanie trenować wystarczająco ostro. Obawa przed bólem i złym samopoczuciem powstrzymują każdego. Tak jak powiedziałem w filmie "Pumping Iron": "Jeżeli jest się w stanie przejść przez ten ból w każdej serii, to można zostać mistrzem. Jeżeli nie można znieść bólu, nigdy nim się nie zostanie."

     Prawdopodobnie największą różnicą między mistrzami jakich znałem przez te lata i chłopakami, którzy na zawsze pozostają na poziomie początkujących jest zdolność do koncentracji, zmuszania się by dać z siebie wszystko w każdej serii i do trenowania bez poczucia strachu. Oczywiście, mistrzowie zapewne są bardziej odporni psychicznie od przeciętnych osób, ale znałem wielu kulturystów posiadających znakomitą budowę genetyczną, którzy nigdy nie wygrali konkursu, z powodu słabości umysłu, niezdolności do właściwej koncentracji, albo z powodu braku przekonania, że są w stanie osiągnąć cel. Z drugiej strony jednak, znałem też ludzi dużo gorszej przysposobionych genetycznie, którzy zdobywali poważne tytuły dzięki pożądaniu, determinacji i uporowi.

     Mistrzowie trenują z ekstra intensywnością i do treningu podchodzą dużo poważniej od przeciętniaków. Mogą czasami żartować czy wdać się w krótką rozmowę między seriami, ale kiedy zaczynają następną serię ich koncentracja i intensywność są na sto procent. Gdyby w tym czasie wybuchła bomba, prawdopodobnie by tego nie usłyszeli, wszystko z powodu głębokiej koncentracji. Ich umysły są głęboko skupione na pracy mięśni, a nie zajęte rozmyślaniem o tym co mają jeszcze do zrobienia tego dnia czy problemami domowymi lub w pracy. Mistrzowie są zdolni do totalnej koncentracji w każdym powtórzeniu, w każdej serii i w każdej sesji. Nie pozwalają na to, by ich myśli uległy rozproszeniu. Zamykają się na wszystko z wyjątkiem ciężaru i ćwiczenia, które wykonują.

     Inną powszechną cechą mistrzów jest całkowita wiara w otrzymane od Boga zdolności do rozwijania mięśni i w sukces. Przejawiają pozytywne podejście i absolutnie wierzą w siebie. Potrafią wyrzucić z siebie negatywne myśli i skoncentrować swoje myśli na postawionym sobie celu. Wierzą w to, że są zdolni by być mistrzami, niezależnie od tego ile razy upadną, albo ile czasu to zajmie.

     Pamiętam, w latach 60-tych w klubie był raz taki wielki chłop, który nigdy nie opuścił treningu. Był niezwykle silny, zmuszał się do cięższej pracy i miał dobrą sylwetkę. Gdy rozmawialiśmy jednego dnia, zapytałem go: "Dlaczego nie zaczniesz trenować do Mr. Universe? Masz dobrą posturę, czemu nie spróbujesz?"

     "Noo" powiedział, "nie nadaję się do tego. Nie jestem wystarczająco dobry." Od razu zdałem sobie sprawę, że on nigdy nie osiągnię zbyt wiele z takim podejściem. Było zbyt negatywnie. Nie był w stanie wyobrazić siebie jako Mr. Universe, tak więc zadanie stawało się dla niego niemożliwe. Miał rację, nie "nadawał się do tego". I nigdy nie doszedł do niczego.

     Widziałem jednakże wielu kulturystów przewijających się przez salę, którzy nie mieli nawet połowy talentu tamtego człowieka, ale którzy mieli dużo lepsze podejście, którzy planowali starty w Mr. Universe i Mr. Olympia. Wykazywali się wiarą w siebie i nigdy nie szukali dla siebie wymówki. Franco i Frank Zane byli dwójką ludzi, którzy nie sprawiali wrażenia, że posiadają genetycznie uwarunkowane zdolności wtedy, gdy zaczynali treningi. Obydwaj jednak zdobyli tytuły Mr. Universe i Mr. Olympia. Przez lata setki razy mówiono im: "Zapomnij o tym, .... nigdy nie wygrasz Mr. Olympia.... nie masz odpowiedniego genotypu... nie jesteś wystarczająco duży ... nie masz rozmiarów ... nie jesteś ... nie masz, itd." Ten sceptycyzm nie miał na nich wpływu. Nie odwiodło to ich od dążenia do spełnienia ich marzeń. Podczas gdy setki, tysiące innych, lepszych pod względem uwarunkowań genetycznych kulturystów padało jak muchy, Franco i Frank doszli do celu. Po prostu bardziej od innych pragnęli osiągnąć sukces.

c.d.n.


------------------------------------------------

Wypowiedź Arnolda Schwarzeneggera: MUSCLE wydanie kolekcjonerskie



www.bodybuilding.pl - Projekt i wykonanie: digital.labs [2001-2002]