













|
Gitarzyści - Joe Satriani by
Junkie
Jak sama nazwa wskazuje w tym dziale zajmiemy się trochę najbardziej znanymi gitarzystami, ich techniką
oraz sprzętem, na którym grają.
Nie sposób rozpocząć od człowieka, który poruszył światem gitary. Chodzi oczywiście o mistrza nad mistrzami -
Joe Satrianiego.
Jest to gitarzysta, od którego wielu znanych (Steve Vai, Kirk Hammett, Larry Lalonde, Alex Skolnick) lub mniej
popularnych wymiataczy naczuczyło sie podstaw gitarowego rzemiosła.
Satiniani na swój sukces pracował bardzo długo - zaczął ćwiczyc na gitarze w wieku 14 lat kiedy wilekie wrażenie
zrobiła na nim gra Jimi'ego Hendrixa (J.S. bardzo ł śmierć swojego idola). Od tego momentu Joe zaczął intensywnie
ćwiczyć. Jako nastolakek dawał już lekcji innym, marzącym o sławie młodym gitarzystom, co zmusiło go do intensywnej
nauki zasad harmonii oraz teori muzyki.
Satriani jest postacia nietuzinkową. To on doprowadził grę na gitarze elektrycznej do najwyższych poziomów
wirtuozerii.

Już pierwszy album Satrianiego wstrząsnął światem gitary. Na płycie "Not Of This Earth" (1986). Na tej płycie
obok powszechnie stosowanych techink Joe znakomicie zagrał flażoletami. Drugi z kolei album " Surfing With The Alien" wydana rok później przyniosła znakomity sukces komercyjny. Kolejny album i kolejna niespodzianka - tutaj możemy usłyszeć Joe Satrianiego również w roli wokalisy ("Flying In A Blue dream" - 1990. Jego klasę potwierdzaja nastepne płyty - "The Extermist" (1992) ze znakomitym utworem tytułowym, "Time Machine" (1993) oraz wydana w 1995r. płyta zatytułowana po prostu "Joe Satriani".
Niedawno ukazał sie też najnowszy longplay Satcha (bo tak go nazywaja przyjaciele) pt. "Crystal Planet".
Ta płyta udowodniła wszystkim malkontentom i przeciwnikom Satrianiego, że Joe to nie tylko "maszynka" eksplodująca dzwiekami (ciekawostka może byc fakt, że najszybsze solo Satrianiego jest zagrane z 14,6 dzwiekami na sekundę), ale także genialny kompozytor.
Joe Satriani to perfekcjonista w każdym calu: począwszy od druzgocacych dzwieków staccato po przez fontannę dzwięków wydobywanych tappingiem, a skończywszy na znaku rozpoznawczym - przepieknym frazom legato.
Legato to cos po czym bez wątpienia poznamy Joe Satrianiego. Po jednym uderzeniu kostka w struny strumień dzwięków wydaje sie nie mieć końca, tak jak to jest w kawałku "the Extermist" z płyty o tym samym tytule:
-19--1919/|-(19)--------(19)p1719~~~~~~~~-17h19p17\16h17p16h17p16\14h16p14
----------|----------------------------------------------------------------
---16-----|----------------------------------------------------------------
----------|----------------------------------------------------------------
----------|----------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------------------
-\12h14p12\|11h12p11\9h11p9\7h9p7\5h7p5\4h5h7p5----------------|-----------
-----------|-----------------------------------4h5h7p5p4-------|-----------
-----------|--------------------------------------------6\4/6--|-----------
-----------|---------------------------------------------------|-----------
-----------|---------------------------------------------------|-----------
-----------|---------------------------------------------------|-----------
Na uwagę zasługuje też rzadkostosowana technika - odmiana tappingu zwana "pianistyczną", ponieważ do wydobywania dzwieków używamy palców obydwóch rąk.
Przepięknie brzmi ta technika w kawałku "Midnight" zpłyty "surfing With The Alien":
-----------------------------------------|--------------------------------------
-----12--------12--------12--------12----|-------14----------14----------14-----
-----------------------------------------|----------14----------14----------14--
--------12--------12--------12--------12-|----11----------11----------11--------
---9---------9---------9---------9-------|-10----------10----------10----------10
-7---------7---------7---------7---------|---------------------------------------
----------|-----------------------------------------|----------------------------
----14----|-----12--------12--------12--------12----|-------14----------14-------
-------14-|-----------------------------------------|----------14----------14----
-11-------|--------12--------12--------12--------12-|----11----------11----------11
----------|---9---------9---------9---------9-------|-10----------10----------10---
----------|-7---------7---------7---------7---------|------------------------------
-14----------14----|-----------------------------------------|-----12--------12----
----14-------------|-----12--------12--------12--------12----|---------------------
----------------14-|-----------------------------------------|--------12--------12-
----------11-------|--------12--------12--------12--------12-|---9---------9-------
-------10----------|---9---------9---------9---------9-------|-7---------7---------
-------------------|-7---------7---------7---------7---------|---------------------
-----12--------12----|-----------------------------------------|-------------------
---------------------|-----12--------12--------12--------12----|-----11--------11--
--------12--------12-|---9---------9---------9---------9-------|---9---------9-----
---9---------9-------|--------12--------12--------12--------12-|--------11-------11
-7---------7---------|-9---------9---------9---------9---------|-9---------9-------
---------------------|-----------------------------------------|-------------------
-----------------------||----------------------------------------------------------
-----11--------11------||----------------------------------------------------------
---9---------9---------||----------------------------------------------------------
--------11-------------||----------------------------------------------------------
-9---------9------11---||----------------------------------------------------------
-----------------------||----------------------------------------------------------
Joe jest też mistrzem wajchy. Przymecza ja w iście istrzowskim stylu. Nie jest to tylko mocniejsze wibrato na dzwieku zagranym z flażoletem, jak to można usłyszeć na pierwszej lepszej płycie. W utworach Satrianiego użycie wajchy jest kolejnym srodkiem wyrazu - są to długie frazy przyprawiającego każdego od gesia skórkę.
Oto fragment kawałka zatytułowanego "Circles":
w/ trem. bar
Full
1/2 /---------\
sl. /~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~ / \~~~~~~~~~sl.
------------19/-----------|-19----------17--15--17--17/--|--------(17)----(17)\----
-------X/-----------------|------------------------------|-------------------------
-------X/-----------------|------------------------------|-------------------------
--------------------------|------------------------------|-------------------------
--------------------------|------------------------------|-------------------------
--------------------------|------------------------------|-------------------------
w/tram. bar------------------------------------------------------------------------
Harm. -6 +3Harm. -6 0 -6.5 0 -4 0 -4
-----------------|----------------------------|------------------------|-----------
-----------------|---------------12-----------|-X-------sl.------------|-----------
-2---------------|-(2)----------X-------------|-X-------4/5p0-----/4---|-(4)-------
-----------------|----------------------------|------------------------|-----------
-----------------|----------------------------|------------------------|-----------
-----------------|----------------------------|------------------------|-----------
-----------------|
0 -4 0 -4 0
-----------------||----------------------------------------------------------------
-----------------||----------------------------------------------------------------
-----------------||----------------------------------------------------------------
-----------------||----------------------------------------------------------------
-----------------||----------------------------------------------------------------
-----------------||----------------------------------------------------------------
Ze wzglęgu na ograniczone możliwości pliku tekstowego trudno jest przedstawić graficznie użycie tremola, ale myslę, że taki ubogi zapis pokazuje wszystkie potrzebne szczegóły do poprawnego zagrania tego, jak i innych motywów. Dzwięki oznaczone minusem (np. -4) należy zagrać obniżając tremolo o cztery tony, podczas gdy cyferki z plusem (np. +1) mówią o konieczności ruszenia wajcha w górę o podaną liczbę tonów. Zero to nic innego jak powrót do normalnej pozycji.
"Summer Song" jest genialnym przykładem jak, za pomocą flażoletów i echa można uzyskać bardzo efektowny motyw:
----------------|-----------------------|-------------------|---------------------|
----------------|-----------------------|-------------------|---------------------|
-------5--------|-----------------------|-----------5-------|---------------------|
-----5---5------|-----------------------|---------5---5-----|---------------------|
-5-4-------4-5--|-----------------------|-----5-4-------4-5-|---------------------|
----------------|-----------------------|-------------------|---------------------|
-----------------|----------------|------------------|--------|-------------------|
-----------------|----------------|------------------|-----/--|-------------------|
-----------------|----------------|----------5-------|--o-/---|-------------------|
--------5--------|---5------------|--------5---5-----|---/-o--|-------------------|
----5-4---4-5---5|-4---4-5--------|----5-4-------4-5-|--/-----|-------------------|
-----------------|----------------|------------------|--------|-------------------|
------------------|-------------------|
------------------|-------------------|
------------------|----------5--------|
-------5----------|--------5---5------|
---5-4---4-5------|----5-4-------4-5--|
------------------|-------------------|
Rzecz, na którą należy zwrócić uwagę: mimo iż cyferki w tabulaturz wskazują, że na strunie A dzwieki opadają jest inaczej. Flażolet mają to do siebie, że nie sa poukładane na gryfie tak, jak dzwieki zagrane normalnie.
Ściągnij plik textowy z tym kursem Satriani.zip
|