---------------
Strona główna
Nowości
Giełda
Nauka
Warsztaty GIBu
Gitarzyści
Gitary
Muzyka
Fuzy i efekty
Tabulatury
Pliki
Galeria
Konkurs
Kontakt

Wywiad z Jerzym Styczyńskim

Rozmawiał Grzegorz Rybicki

W jaki sposób uczyłeś się gry na gitarze ?
Gdy byłem w piątej klasie, nauczycielka powiedziała mi, że organizowany jest kurs gry na gitarze. Podpaliłem sie poszedłem na kurs ze dwa razy i .. w ogóle mnie to nie zainteresowało. Dałem sobie spokój z gitarą, bo nic do niej nieczułem.Dwa lata później zobaczyłem że mój najlepszy kolega gra na gitarze Dom wschodzącego słońca. Wacek pokazał mi pierwsze akordy i tego typu historie. Pokazał mi te najważniejsze akordy : A, C, D i E.
Sam się uczyłeś wszystkiego ?
No tak... Ale dziwna jest to , że nigdy nie kopiowałem solówek żadnych gitarzystów. Podobali mi się owszem gitarzyści, słuchałem ich, ale nie pod kątem żeby coś podłapać. Zawsze lgnęłem do ludzi, którzy moim zdaniem byli lepsi ode mnie. Chciałem byś blisko kogos lepszego, żeby go doganiać. To był jakiś taki kolejny etap.
A jakich wykonawców słuchałeś wtedy ?
Deep Purple, Hendrixa, tego co wszyscy - poprostu najlepszej muzyki.
I grałeś to samo ?
Starałem się grać mniej więcej w tych samych klimatach, ale nie było dla mnie ważne żeby zrzynać konkretne frazy. Poprostu tak się starałem grać.
W jaki sposób ewulował twój sposób ćwiczeń na gitarze ?
Zaczynałem od podstawowych akordów. Właściwie to uczyłem się na skróty. Być może pominełem coś po drodze. Szczerze mówiąc nie zgłębiałem harmonii. Interesowały mnie proste relacje, podstawowe zależności między akordami. Ale nie miałem jakis określonych ćwiczeń. Niepowtarzałem zadnych gam, pasaży. Poprostu sobie grałem i najbardziej mi zależało, zeby wymyslić coś po swojemu. Czasem, szczególnie na początku zjadałem dźwięki. Wypuszczałem te których nie mogłem zagrać.
Wtedy dużo ćwiczyłeś ?
Bardzo duzo. Dostałem kopa to był taki drugi kop w moim życiu. A kolejny, następny kop.. Kiedy usłyszałem solówkę Antymosa Apostolisa na płycie "Memento z banalnym tryptykiem". To jest bodajrze ostatnia solówka na płycie, coś wspaniałego. Po usłyszeniu tej solówki inaczej zaczęłem grać na gitarze. Z wiekszym szacunkiem do tych jej 6 ciu strun. Przestałem być niedbały. Starałem się nadrobić pewne zaległości techniczne.

CDN.


---------------