|
|
W tym dziale bedziecie mogli poczytac o najnowszych płytach z muzyka gitarową ! Jako nowość chciałbym zaprezentować felieton o Metallice, jednym z bogów metalu. The Division Bell Pink Floyd
Pink Floyd to zespół, którego nie trzeba przedstawiać. Znają go nasi ojcowie, rówieśnicy i dzieciaki. Płyta którą tu opisuje to kawał dobraj muzyki, przeznaczonej
raczej jako tło do czytania książek. Znajduje się tam dwanaście kawałków, z których jeden jest lepszy od drugiego. Posłuchamy tam kilka hitów Floydów, a także kawałki, które umknęły szerszemu gronu rockmenów. Osobiście polecam tę płytę do słuchania przed snem. Oj co się po tym śni ! The Ozzman Cometh Ozzy Osbourne
Na tej płycie odnajdujemy wszystkie lepsze utwory z twórczości frontmana Black Sabbath. Począwszy od klasyków Sabbathów jak War Pigs
po najnowsze utwory typu Crazy Train. Fanów ucieszy fakt iż Ozzy wykopał ze strychu kilka utworów Black Sabbath z czasów kiedy grali jeszcze w garażu.
Trzeba wymienić tu : War Pigs, Black Sabbath, Behind The Wall of Slees i Faires Wear Boots. Polecam to wydawnictwo każdemu kto Ozziego niezna, lub chce sobie
przypomnieć stare dobre czasy.The State of Mind Report Acid Drinkers
Na poprzedniej płycie, Infernal Connection zespół odszedł od zakręconej aciddowskiej stylistyki w stronę muzyki lat 90. W jednym z ostatnich wywiadów Lica
zapowiedział, że nowa płyta będzie powrotem do tradycji trashowych i ukłonem w strone tradycji. I właśnie to jest najkrótsza recenzja, jaka można na temat nowej płyty napisać. Od siebie mogę tylko dodać, że znajduje się tam ok. pięciu najlepszych kawałków w bibliotece zespołu. Moim faworytem United Suicade Legion.Cryptic Writing Megadeth Nowa płyta jest bardzo dynamiczna, uzbrojona w potężne brzmienie i wspaniałe riffy. ![]() Muzycy są w doskonałej formie i to słychać . Potęga brzmienia przypomina chwilami Ozziego Osbourna np. wejście basu i linia melodyczna Masterminda. Znalazłem również kilka fajnych textów, no ale najważniejsza jet muzyka. Wyróżnić można Use the man z textem o narkomanii i zajebistą muzyką, a także Mastermind za całokształt. Wspaniła płyta do samochodu tylko uwaga na zakrętach. Fire Garden Stive Vai ![]() Nowa płyta wirtuoza gitary ! Każdy napewno zastanawia się co nam zafundował Vai tym razem. Uspokoje was. Jest tam czego posłuchać. Pierwsza strona to kawałki instrumentalne z ostatnim złozonym z czterech części najlepszym moim zdaniem utworem. Na drugiej stronie znajdziemy juz ładne śpiewane utwory z delikatnymi riffami i solówkami. Vai jak zwykle pokazał nam mistrzostwo gry na gitarce, a także szereg popisów których zawsze dużo no jego płytach. Experience Jimi Hendrix Pod tym tytułem kryje się wspaniała kolekcja najlepszych nagrań Jimiego. W ostatnich miesiącach to już któryś z kolei tego typu krążek na naszym rynku. ![]() Ale ten album prezentuje naprawde najlepsze utwory, od nagranego w 1966 Hey Joe po Freedom, Angel i Dolly Dager, a więc cała historia gitarowego odjazdu. I od razu nowinka: Experience Music Project kupiło 19 niepublikowanyc dotąd taśm Jimmiego z nagraniami koncertowymi. Bez zbędnego gadania polecam wszystkim kupno tego krążka ! Facing The Animal Yngwie Malmsteen Kolejny autorski album "szybkiego szweda" nie wnosi właściwie niczego nowego do jego kariery. Gitarowo w normie, chwilami nawet powyżej - agresji w grze Malmsteena przybyło, a szybkość i precyzja wciąż są jego atutami. Za jego brzmienie wielu dałoby sie pokroić. ![]() Mocne , selektywne, jadowite ale piękne. Kompozycje na płycie zorientowane są na ciężki rock, momentami prograsywny, jak w Enemy Sacrifice. Wymieniony utwór jest chyba zresztą najlepszy na płycie podobnie jak i solówka. Jest to całkiem niezła płyta, tyle że niezbyt olśniewająca. Wydaje się że zbliża się moment kiedy Malmsteen mógłby nagrać swoją najlepszą płytę. Ale czy będzie mu się chciało ? Walking in the Clarksdale Page & Plant ![]() Następna po "No Quater" płyta firmowana przez muzyków Led Zeppelin i kolejna muzyczna niespodzianka. Na poprzednim albumie zaszokowali fanów rockowym brzmieniem a teraz szokują współbrzmieniem głosu Planta i gitary Page'a, co dało się już odczuć w relacjach ze Spodka. To juz nie jest mięsista, ostra i ciemna jednocześnie barwa Gibsona Les Paula. Brzmienia na tej płycie przywołują raczej Neila Younga. Czy to zasługa producenta Steva Albiniego ? Trudno powiedzieć. Page i Plant raczej nie spekulują poprostu grają to co akurat jest im najbliższe. Najważniejsze jest to że całość jest OK. i da się tego posłuchać. Van Halen III Van Halen ![]() Po dwudziestu latach od albumu "Van Halen" i dziewiętnastu od "Van Halen II" ukazała się trójka. Oczywiście wszyscy wiedzą że w między czasie wydano jeszcze kilka dobrych płyt. Jak widać Eddie nie przejawia wielkiej finezji w nazywaniu swoich płyt, całą swoją inwencje skupiając w palcach, czego obecnie wydana płyta jest dowodem. A więc znowu kaskady dźwięków wydobywanych z gitary na wszelkie możliwe i niemożliwe sposoby, dziesiątki brzmień, eksperymentów, efektów aż po utwór Primary będącym zapisem tylko i wyłącznie brzmienia. Van Halen ciągle jeszcze szuka przejścia z tego co było do tego co może być. Polecam !! G3 in concert Stive Vai, Joe Satriani, Eric Johnson ![]() Jak widać po okładce i tytule jest to koncert trzech wielkich gitary. Joe Satriani nauczyciel najlepszych, Stive Vai szybki i efektywny , Eric Johnson super bluseman. Nie wiem czy warto opisywać tę płyte ponieważ te nazwiska mówią same za siebie ale jedna skusze się i napisze kilka słów. Koncert zaczyna się występem Satrianiego który gra trzy utwory, następnie wchodi Eric i gra swoje trzy utwory i na koniec Vai. Po tym jak każdy zaprezentował swoje kawałki połączyli siły i zagrali trzy wspólnie. Z początku myślałem że będą to popisy i wyścigi trzech mistrzów ale jednak zagrali to równo, bezbłędnie i porządnie. Już czas skączyć czytać i zaatakować jakiś sklep płytowy w poszukiwaniu G3. |