Jak to się robi?

Jak zrobić zgrzewarkę do drutu?

Dariusz Nadolny



Zgrzewarka #1

Wykonałem prostą zgrzewarkę pozwalającą trwale spawać ze sobą druty żelazne i stalowe jak również cienką folię stalową. Podstawą działania jest fakt bardzo silnego nagrzewania materiału za pomocą impulsu prądu elektrycznego. Ciepło jest wydzielane najmocniej w miejscu podwyższonej oporności elektrycznej, np. miejscem takim jest styk dwóch drutów żelaznych. Druty miedziane mające zbyt dobrą przewodność elektryczną nie powodują wydzielania się wystarczającej ilości ciepła.

Podczas przepuszczania impulsu prądu przez materiał musi być on dociskany do siebie, aby zgrzew był wystarczająco mocny i aby podnieść efektywność działania prądu.

Zasada działania

Po umieszczeniu między elektrodami i dociśnięciu elementów do zgrzania zamykany jest na krótki czas wyłącznik (W). W miejscu styku elementów zgrzewanych na skutek przepływu prądu powstaje temperatura powyżej 1000 oC powodując stopienie materiału, a silny docisk łączy trwale elementy.

UWAGA! Należy zadbać o to, aby uzwojenia transformatora pierwotne i wtórne były dobrze izolowane od siebie. Najlepiej użyć gotowego transformatora od ładowarki akumulatorowej o możliwie największej mocy (~ 200 W) ze zdemontowanym układem prostowniczym. Po stronie wtórnej transformatora napięcie jest na poziome bezpiecznym dla życia.

Schemat #1

Wykonałem prosty układ elektryczny (można użyć zegara ciemniowego z czasami od 1 do 5 sek.), sterujący precyzyjnie czasem trwania przepływu prądu przez zgrzewane elementy i pozwalający na regulację tego czasu (zastępuje wyłącznik W). Układ poprawnie zmontowany działa od razu i nie wymaga żadnej regulacji, a elementy użyte do tej realizacji są popularne i tanie.
Schemat #2
Całość zmontowałem na kawałku uniwersalnej płytki drukowanej, a jako źródła zasilania prądu stałego użyłem baterii 9 V (układ pobiera mały prąd). Sam układ elektrod zgrzewających wygląda jak na fotografii. Elektrody są wykonane z mosiądzu (mają nadlutowane końce ze styków srebrnych od przekaźników o odpowiednich wymiarach) Elektrody połączone są licą miedzianą 2,5 mm2 (kawałek kabla zasilającego kolumny głośnikowe) z uzwojeniem wtórnym transformatora przewody o możliwie najkrótszej długości (opór przewodów). Odpowiedni docisk elektrod do zgrzewanych elementów realizowany jest za pomocą sprężyny o regulowanym naciągu.

Wymiary rzeczywiste mojego modelu wynoszą:



Zgrzewarka #2 Zgrzewarka #3

Aby poprawnie dokonywać zgrzewania oraz otrzymać powtarzalność wykonania detali wykonałem dodatkowo prosty szablon, który automatyzuje wielokrotnie powtarzane czynności pozwalając utrzymać wymiary. Wysokość blatu stolika jest dokładnie na wysokości styku elektrod; takie usytuowanie pozwala wygodnie i precyzyjnie manipulować detalami, ustawiać dokładnie pod kątem prostym itd. Prowadnice do drutów wykonane są z igieł lekarskich, a sam blat z kawałka blachy 0,5 mm. Stoliczek dostosowany jest do zgrzewania drutów na relingi, barierki, schodnie, elementy masztów i anten.

Zgrzewarka #4

Mały przykład wykonania barierki na pomoście podwójnej armaty 127 mm w skali 1:200 budowanego właśnie okrętu YAMATO, oczywiście z kartonu. Barierka: słupki - drut stalowy odpuszczony 0,2 mm, poręcze -  drut chromonikielina 0,12 mm. Chromonikielina to drut oporowy nawojowy do wykonywania oporników drutowych, może być i najczęściej jest emaliowany tak, jak normalny drut miedziany do uzwojeń. Prosty sposób pozbycia się emalii to umieszczenie odcinka drutu jednym końcem w zacisku, do którego podłączony jest jeden koniec uzwojenia wtórnego naszego transformatora (niskie napięcie), a drugi koniec trzymany np. w płaskoszczypach, lekko naciągamy i jednocześnie podłączamy do drugiego końca transformatora na bardzo krótko (dla długości około 1 m jest to czas około 2 sekund), co powoduje silne nagrzanie drutu i spalenie emalii, którą potem można bez trudu usunąć drobnym papierem ściernym (np. nr 600). Tą metodą można też świetnie prostować druty. Ja używam tylko tej metody.

Do zgrzewania nie nadają się druty miedziane.

Używanie drutów stalowych silnie nawęglanych powoduje co prawda poprawne zgrzanie, ale miejsce zgrzewu jest bardzo kruche i pęka jak szkło. Nie można tak wykonanych detali wyginać. Warto też przy okazji wykonać prostą gilotynę do drutów, aby miejsce cięcia było bez zniekształceń przekroju kołowego. Zwykłe cęgi boczne są nieprecyzyjne i powodują spłaszczenie drutu w miejscu cięcia.


Dariusz Nadolny