Niebezpieczny
barszcz
Heracleum mantegazzianum -barszcz
Mantegazziego, olbrzymi, Sosnowskiego
Barszcz olbrzymi używany jest także jako roślina ozdobna. Jego wielkość, majestatyczna powaga, może mieć
zastosowanie jako element architektoniczny w ogrodach np. w stylu romantycznym. Broniąc
się przed nadmiernym rozsiewaniem, można ścinać nasiona przed dojrzeniem.
Włoski pokrywające łodygi i
liście wydzielają parzącą substancję, która znajduje się także w soku
rośliny. Jej działanie nie jest odczuwalne w momencie kontaktu z rosliną lecz w okresie
późniejszym co jest tym bardziej niebezpieczne. Słabiej, lub w ogóle (jak jest w moim
przypadku) nie reaguje skóra dłoni. Na skórze innych części ciała, tworzą się po
niedługim czasie twory podobne do zwykłych oparzeń termicznych. Ich intensywność
zależna jest pewnie od ilości wchłoniętej substancji parzącej i odporności
indywiduadlnej.
W moim przypadku (przedramiona), początkowo sączące
się oparzenia wygoiły się w ciągu kilku tygodni. Blizny widoczne były jeszcze po
kilkunastu miesiącach. Roślina groźna jest tylko w czasie dużych upałów. Podczas
średnich temperatur powietrza, skóra nie
reaguje na roślinę. Jak już jednak zaznaczyłem istotna może tu być odporność
indywidualna. Szczególnie zwracajmy uwagę na dzieci bawiące się w nierozpoznanym
terenie.
Nazwa barszczu (związana z barszczem zwyczajnym - Heracleum
sphondylium) wywodzi się od sposobu jego użytkowania. Niegdyś był powszechnie
spożywany jako roślina warzywna. Młode liście kiszono a następnie gotowano z nich
barszcz zastępując nimi kiszoną kapustę.
|